Tkorpus prasowy stłoczony w Sali Wschodniej – kryształowe żyrandole, formowane sufity, portrety byłych prezydentów – w poniedziałek na wydarzenie świętujemy studenckich mistrzów baseballu z Luizjany. Najpierw jednak Donald Trump miał na myśli coś innego.
„Tuż za nami budujemy salę balową” – powiedział, wskazując złotą kurtynę. „Nie wiedziałem, że będę tu teraz stał, bo po drugiej stronie trwają prace budowlane, o których możesz okresowo słyszeć”.
Za Oz ekipy wyburzeniowe burzyły część wschodniego skrzydła Białego Domu, aby móc rozpocząć budowa sali balowej Trumpaprojekt o wartości 250 milionów dolarów, który, jak twierdzi, zostanie opłacony przez niego samego i anonimowych darczyńców. Niektórym nie mógł znieść widoku mechanicznej koparki przebijającej się przez fasadę, pozostawiającej plątaninę połamanego muru, gruzu i stalowych drutów.
WTOP News cytował Douglasa Brinkleya, historyka prezydenta jak powiedział: „Może to po prostu moja niechęć do zmian, ale wydawało mi się to bolesne, prawie jak przecięcie obrazu Rembrandta. Albo zniszczenie rzeźby Michała Anioła.”
Prezydent USA nigdy nie stronił od rażąco oczywistych metafor. Przez ostatnią dekadę, gdy upadały kolejne normy i instytucje, krytycy nazywali go kulą niszczącą człowieka. Cóż więc lepszego niż dosłownie zburzenie skrzydła 225-letniego Białego Domu?
David Frum, były autor przemówień prezydenta George’a W. Busha, tweetował: „Coś głęboko symbolicznego w tym, że Trump przenosi burzliwą kulę do Białego Domu… płacąc za rozbiórkę pieniędzmi od kumpli i osób mających dostęp do poufnych informacji zabiegających o przychylność rządu… a Republikanie w Kongresie zgadzają się na to, że Trump traktuje majątek publiczny jako własność prywatną”.
Najwyraźniej urażony krytyką i czujący się defensywnie, Biały Dom wybuchł komunikat prasowy we wtorek. Narzekała: „W ostatnim przypadku wywołanego oburzenia niezrównoważeni lewacy i ich sojusznicy z fałszywych wiadomości ściskają perły w związku z wizjonerskim dodaniem przez prezydenta Donalda J. Trumpa wielkiej, finansowanej ze środków prywatnych wielkiej sali balowej do Białego Domu – śmiałego, niezbędnego dodatku, który nawiązuje do historycznej historii ulepszeń i renowacji dokonywanych przez naczelnych dowódców, aby rezydencja wykonawcza pozostała latarnią amerykańskiej doskonałości”.
W komunikacie wymieniono przykłady z przeszłości, w tym Teddy’ego Roosevelta budującego zachodnie skrzydło i Harry’ego Trumana nadzorowanie „całkowitą rekonstrukcję” wnętrza Białego Domu, Richarda Nixona konwersja na basen do sali odpraw prasowych i Baracka Obamy odnawianie powierzchni od południa kort tenisowy przekształca się w boisko do koszykówki, wraz ze zdjęciami z budowy.
Administracja ma rację: Biały Dom nieustannie ewoluował i zanim interweniowała Pierwsza Dama Jackie Kennedy, był obskurnym i nieatrakcyjnym miejscem. Jego atrakcyjność polega na tym, że jest okazały, ale nie przesadnie: większy i bardziej luksusowy niż brytyjska 10 Downing Street, z pewnością, a jednocześnie skromny w porównaniu z niektórymi barokowymi pałacami despotów na całym świecie.
po promocji w newsletterze
Ale dzieje się tu kilka rzeczy. Po pierwsze, Trump wydaje się znudzony polityką wewnętrzną. Wolałby nie mówić o zastoju gospodarki. Zamknięcie rządu, które pochłonęłoby każdego z jego poprzedników, wydaje się powodować jedynie ziewanie i filmy AI przedstawiające Demokratów w sombrero.
Kontynuuje tradycję poprzednich prezydentów, którzy podczas drugiej kadencji skupili się na polityce zagranicznej, w której łatwiej jest zbudować dziedzictwo (a może nawet zdobyć pokojową nagrodę Nobla). W zeszłym tygodniu na jego skrzynce pocztowej znalazły się informacje dotyczące Gazy, Argentyny, Wenezueli, Rosji i Ukrainy; w poniedziałek on spotkał się z premierem Australii; w piątek wyrusza do Azji.
Nuda Trumpa również zmieniła go w nieprawdopodobnego Benjamina Buttona: cofa się od naczelnego dowódcy do swojej młodzieńczej kariery budowniczego i handlarza nieruchomościami. Podobnie jak wszystko inne w związku z jego drugą kadencją, jego metamorfoza Białego Domu jest znacznie bardziej ambitna niż za pierwszym razem.
Postawił dwa gigantyczne maszty flagowe z gwiazdami i paskami, utopił Gabinet Owalny w złotym wystroju (New York Times nazwał go „złocony rokokowy koszmar”) i zainstalował „prezydencką aleję sław” z oprawionymi w złote ramy portretami wszystkich prezydentów z wyjątkiem Joe Bidena, którego zastąpiono autopenem.
To wszystko zaczyna przypominać Mar-a-Lagoposiadłość Trumpa w Palm Beach na Florydzie, pełna przepychu orgia pozłacanych armatury i złotych listków. Słyszałem „Are You Lonesome Tonight” Elvisa Presleya? w poniedziałek unosił się nad West Wing i wyobraził sobie Trumpa grającego jako DJ na swoim nowym patio w Rose Garden.
We wtorek podczas lunchu w Ogrodzie Różanym prezydent – powiedział republikańskim senatorom: „Prawdopodobnie słyszysz ten piękny dźwięk konstrukcji z tyłu. Słyszysz ten dźwięk? To muzyka dla moich uszu. Uwielbiam ten dźwięk. Kiedy słyszę ten dźwięk, przypomina mi to pieniądze. W tym przypadku przypomina mi to o braku pieniędzy, bo za to płacę. „
Trump ma plany także wobec Waszyngtonu. Ostatni tydzień ujawnił plany za łuk triumfalny naprzeciwko pomnika Lincolna, który szybko został nazwany „Łukiem Trumpa”, na którego szczycie wznosi się stan Lady Liberty – oczywiście w kolorze złota. Pokazał trzy modele 3D – mały, średni i duży – i zażartował: „Tak się składa, że podoba mi się ten duży. Dlaczego jesteś zszokowany?”
W mediach społecznościowych zawrzało od porównań do głównego architekta Adolfa Hitlera Alberta Speera i jego projekt dla „Germanii”, monumentalnej nowej stolicy, która miała przyćmić Londyn, Paryż i Waszyngton. Miałby kopułę prawie 16 razy większą od Bazyliki Świętego Piotra w Rzymie i łuk triumfalny trzy razy większy niż Łuk Triumfalny w Paryżu.
Istnieje jednak inna analogia, która może być równie trafna. „’…Nazywam się OzymandiasKról królów; / Spójrzcie na moje dzieła, potężni, i rozpaczajcie!” – napisał brytyjski poeta Percy Bysshe Shelley. „Nic poza tym nie pozostaje. Wokół rozpadu / Tego kolosalnego wraku, bezkresnego i nagiego / Samotne i równe piaski rozciągają się daleko.


















