Savita PatelBBC News, Kalifornia
Mahesh AnanthaDoktor Mahesh Anantha jest jednym z niewielu kardiologów interwencyjnych w promieniu wielu kilometrów od obszaru Batesville w Arkansas, wiejskiej części Stanów Zjednoczonych.
Otoczone polami uprawnymi oraz kilkoma drobnymi zakładami przemysłowymi i bankami, to pasterskie miasto liczące około 11 000 mieszkańców służy jako centrum dla pobliskich wiosek i miast, co sprawia, że praktyka dr Ananthy często ratująca życie jest niezbędna.
„W promieniu godziny lub dwóch jazdy samochodem nie ma innej placówki medycznej, więc ludzie mogą na nas polegać we wszystkim” – mówi.
Doktor Anantha, złota medalistka Madras Medical College w południowych Indiach, należy do tysięcy lekarzy-imigrantów pracujących w małych i odległych miasteczkach w USA.
Jeden na czterech lekarzy sprawujących opiekę w USA posiada wykształcenie zagraniczne. Najnowsze dane pokazują, że większość z nich pracuje na rozległych, zaniedbanych obszarach wiejskich, gdzie amerykańscy absolwenci niechętnie podejmują pracę. Wielu z tych lekarzy posiada wizy H-1B, a niektórzy spędzają u nich nawet całą karierę zawodową, czekając na zieloną kartę, co naraża ich na nieoczekiwaną utratę pracy i długoterminową niestabilność.
Tak więc zapowiedź z zeszłego miesiąca administracji Donalda Trumpa, że tak się stanie podwyższyć opłaty za wizę H-1B dla pracowników wykwalifikowanych dla nowych kandydatów do 100 000 dolarów (74 359 funtów) wywołało strach i niepokój wśród około 50 000 przeszkolonych w Indiach lekarzy pracujących w USA. W ciągu kilku dni po przeprowadzce nie było jasne, jak wpłynie to na pracowników służby zdrowia, zwiększając niepewność co do ich przyszłości, nawet w przypadku tych, którzy spędzili lata na budowaniu karier i społeczności w USA.
W miarę rozprzestrzeniania się oburzenia rzecznik Białego Domu powiedział 22 września e-mailem Bloombergowi, że „proklamacja dopuszcza potencjalne zwolnienia, które mogą obejmować lekarzy i rezydentów medycznych”. W poniedziałek urzędnicy amerykańscy ogłosili, że opłata „nie dotyczy żadnych wcześniej wydanych i obecnie ważnych wiz H-1B”.
Chociaż to wyjaśnienie może przynieść pewną ulgę lekarzom, którzy już pracują nad wizami H1-B w USA, nadal pojawiają się pytania, czy w przyszłości zapewniony zostanie stały dopływ indyjskich pracowników służby zdrowia do USA.
Wcześniejsze zarządzenie wykonawcze dotyczące podwyżki wiz stanowi, że można odstąpić od wyższych opłat, jeśli sekretarz bezpieczeństwa wewnętrznego uzna, że mianowanie określonych pracowników leży „w interesie narodowym”. Jednak branża medyczna i grupy medyczne wskazują, że nic nie wskazuje na to, aby jakakolwiek kategoria pracowników, w tym pracownicy sektora medycznego, została zwolniona z tej opłaty.
Obrazy Getty’egoWiele osób obawia się, że wyższe koszty zatrudniania lekarzy i innych pracowników przez szpitale mogą odbić się na całym systemie. W zeszłym miesiącu ponad 50 grup pod przewodnictwem Amerykańskiego Stowarzyszenia Medycznego (AMA) napisało do Kristi Noem, sekretarz bezpieczeństwa wewnętrznego, podkreślając, że podwyżka opłat może zniechęcić szpitale do zatrudniania lekarzy H-1B, wpływając na przyszłe rurociągi dostaw i ograniczając dostęp pacjentów do opieki w społecznościach, które jej najbardziej potrzebują.
„Słyszeliśmy od systemów opieki zdrowotnej, że taka opłata byłaby druzgocąca” – mówi dr Bobby Mukkamala, prezes AMA. Syn indyjskich lekarzy-imigrantów, dr Mukkamala jest pierwszym lekarzem pochodzenia indyjskiego, który stoi na czele AMA.
Według badań co piąty lekarz-imigrant w USA jest pochodzenia indyjskiego.
Zwolennicy podwyżki argumentują, że aby utrzymać amerykańskie miejsca pracy dla Amerykanów, konieczne jest zaostrzenie polityki imigracyjnej.
Jednak badania przeprowadzone przez Szkołę Globalnej Polityki i Strategii Uniwersytetu Kalifornijskiego w San Diego (UCSD). pokazuje to złagodzone wymogi wizowe nie mają wpływu na miejsca pracy amerykańskich absolwentów medycyny. W rzeczywistości umożliwia to większej liczbie lekarzy przeszkolonych za granicą wykonywanie zawodu na obszarach odległych i o niskich dochodach.
AMA podkreśla również, że „międzynarodowi absolwenci medycyny nie odbierają pracy lekarzom amerykańskim”, ale zamiast tego „wypełniają krytyczne luki w opiece”.
Podobnie jak kilka innych krajów zachodnich, Stany Zjednoczone od dawna borykają się z niedoborem lekarzy i pielęgniarek. Z badania UCSD wynika, że do 2034 r. w kraju zabraknie 124 000 lekarzy.
Wpływ będzie szczególnie odczuwalne na wsi, ponieważ większość amerykańskich absolwentów medycyny wybiera większe miasta z lepszymi udogodnieniami, mówi dr Satheesh Kathula, prezes (2024–25) Amerykańskiego Stowarzyszenia Lekarzy Pochodzenia Indyjskiego.
Rakesh KanipakamEkonomia pogłębia tę przepaść, ponieważ zamożne szpitale miejskie z łatwością prześcigają borykające się z problemem szpitale wiejskie, oferując lepsze pensje, dodaje Geeta Minocha, studentka medycyny ze Stanford, wychowana na wiejskich terenach Florydy.
Zatem jakakolwiek podwyżka opłat utrudniłaby sprowadzanie nowych lekarzy z zagranicy, wywierając dodatkową presję finansową na wiejskie szpitale, które i tak są już przeciążone – twierdzą eksperci.
I nie chodzi tu tylko o odległe miasteczka. Stolica kraju Waszyngton i kilka stanów, w tym Michigan, New Jersey, Floryda, Nowy Jork i Kalifornia, w dużym stopniu polegają na lekarzach-imigrantachktórzy stanowią ponad 30% tamtejszych lekarzy.
W swojej książce Immigrant Doctors: Chasing the Big American Dream dr Kathula przedstawia kilka historii indyjskich absolwentów medycyny w USA, którzy wykonywali swoją pracę kosztem własnego dobra.
„Zginęli, służąc naszemu krajowi podczas kryzysu związanego z HIV w latach 80. i 90. XX wieku, kiedy pracownicy laboratoriów niechętnie pobierali nawet krew, oraz podczas niedawnej pandemii Covid-19” – mówi. „Znam lekarzy, którzy leczyli tutaj pacjentów, ale podczas pandemii nie mogli przyjechać na pogrzeb własnych rodziców do Indii”.
Wielu z tych specjalistów zaczęło przybywać w latach 60. XX wieku, kiedy Stany Zjednoczone otworzyły swoje podwoje, aby zaspokoić rosnący popyt, przyciągając tysiące wysoko wykwalifikowanych lekarzy z krajów rozwijających się, takich jak Indie.
Większość z nich wjeżdża do Stanów Zjednoczonych na podstawie wiz J-1 w celu odbycia stażu klinicznego.
Po ukończeniu pobytu medycznego albo przechodzą na wizy H-1B, jeśli sponsoruje je chętny szpital, albo muszą wrócić do swojego kraju zgodnie z warunkami wizy J-1 (która wymaga powrotu na co najmniej dwa lata przed ponownym złożeniem wniosku).
Aby zaradzić dotkliwym niedoborom lekarzy, w 1990 r. rząd USA stworzył wyjątek. Zniosła dwuletni wymóg powrotu lekarzy chcących pracować na obszarach niedoboru pracowników służby zdrowia (HPSA), czyli w regionach, w których nie ma wystarczającej liczby lekarzy, aby zaspokoić potrzeby ludności w zakresie opieki zdrowotnej. Zwolnienie to – zwolnienie Conrada – daje lekarzom zagranicznym możliwość kontynuowania pracy w USA na podstawie wiz H-1B związanych ze służbą na obszarach HPSA po zakończeniu ich szkolenia klinicznego w zakresie wizy J-1.
Jedno z takich HPSA znajduje się w głębi południowej Alabamy, gdzie dr Rakesh Kanipakam, lekarz przeszkolony w południowym indyjskim stanie Andhra Pradesh, pokonuje co tydzień setki mil, aby leczyć pacjentów z niewydolnością nerek.
„Obsługujemy kliniki w trzech miastach, pięć przychodni wiejskich i stacje dializ w promieniu 160 km” – mówi. „W całym ośrodku pracował tylko jeden nefrolog, ale teraz nawet on odchodzi na emeryturę”.
Zagraniczni pracownicy medyczni również wnoszą miliony dolarów do amerykańskiej gospodarki.
Po powrocie do Batesville koledzy dr Ananthy chwalą go za przekształcenie ich szpitala w centrum doskonałości.
W piśmie napisanym na poparcie wniosku dr Ananthy o zieloną kartę dyrektor szpitala stwierdził, że lekarz poprawił stabilność finansową placówki o ponad 40 mln dolarów rocznie, a także zapewnił jej wiele nagród w dziedzinie opieki zdrowotnej.
Na razie AMA twierdzi, że „zachęcona jest otwartością administracji na zwolnienie”.
Jednak dr Mukkamala ostrzega, że działania w tej sprawie muszą zostać podjęte szybko, „ponieważ międzynarodowi absolwenci medycyny określają teraz swoje kolejne kroki, a możliwość podwyżki opłat może zniechęcić wysoko wykwalifikowanych lekarzy do pracy w USA”.
Śledź BBC News India na Instagrama, YouTube, X I Facebooku.



















