Pracodawcom zatrudniającym nielegalnych pracowników grozi do pięciu lat więzienia, ponieważ dane pokazują, że w ubiegłym roku przeprowadzono ponad 11 000 nalotów na lokale gastronomiczne, salony kosmetyczne i myjnie samochodowe.
Rząd rozpocznie sześciotygodniowe konsultacje w sprawie planów rozszerzenia kontroli prawa do pracy na większą liczbę pracodawców – w tym w tzw. gospodarce gig.
Zgodnie z obowiązującymi przepisami kontrole prawa do pracy w celu sprawdzenia, czy dana osoba jest uprawniona do pracy w Wielkiej Brytanii, są wymagane tylko w przypadku firm, które mają tradycyjne umowy między pracodawcą a pracownikiem.
Ministrowie chcą jednak załatać tę lukę, aby te same kontrole miały zastosowanie do pracowników dorywczych, tymczasowych i podwykonawców.
Zgodnie z nowymi planami pracodawcom, którzy nie przeprowadzą takich kontroli, grozi kara do pięciu lat więzienia lub grzywna w wysokości 60 000 funtów za każdego zatrudnionego przez nich nielegalnego pracownika.
Orzeczenie to następuje w momencie, gdy rząd rozpoczyna walkę z egzekwowaniem prawa imigracyjnego, w wyniku czego aresztowano ponad 8 000 nielegalnych migrantów, a ponad 1000 zostało wydalonych z Wielkiej Brytanii.
W okresie od października 2024 r. do września 2025 r. przeprowadzono 11 000 nalotów, co stanowi wzrost o 51% w porównaniu z rokiem ubiegłym.
Pokazały to dane opublikowane w zeszłym tygodniu w tym roku więcej migrantów przepłynęło kanał La Manche na małych łódkach niż w całym 2024 roku.
Źródła Home Office potwierdziły, że w 2025 r. przez kanał La Manche przekroczyło już ponad 36 816 osób – łącznie w 2024 r.
W ramach operacji Sterling rząd zainwestował 5 milionów funtów w egzekwowanie prawa imigracyjnego, potwierdzając to zrelaksowany rynek pracy w Wielkiej Brytanii może działać jako czynnik przyciągający dla tych, którzy wyruszają w niebezpieczną podróż.
Sprawa osiągnęła punkt krytyczny na początku tego roku, kiedy sekretarz spraw wewnętrznych cieni Chris Philp złożył niezapowiedzianą wizytę w hotelu dla azylantów, gdzie stwierdził, że znalazł „wyraźne dowody nielegalnej pracy dla Deliveroo, Just Eat i Uber Eats”.
Pojawiły się doniesienia, że osoby ubiegające się o azyl mogą wynająć legalne konto kierowcy dostawczego w ciągu kilku godzin od przybycia do kraju, pomijając kontrolę legalności zatrudnienia.
Przeczytaj więcej:
Ministerstwo Spraw Wewnętrznych zmarnowało miliardy funtów na hotele dla azylantów
Aby chronić parlamentarzystów przed nadużyciami, potrzebny jest silniejszy nadzór nad mediami społecznościowymi
Choć nielegalna praca migrantów jest przestępstwem, jedynie firmy korzystające z tradycyjnych umów między pracodawcą a pracownikiem są zobowiązane do sprawdzenia czyjegoś statusu imigracyjnego i tego, czy pozwala on na pracę w Wielkiej Brytanii.
Uber Eats, Deliveroo i Just Eat powiedziały już wcześniej Sky News, że w dalszym ciągu ulepszają technologię, której używają, aby usuwać osoby pracujące nielegalnie.
W lipcu Ministerstwo Spraw Wewnętrznych osiągnęło porozumienie z firmami w sprawie wyposażenia ich w narzędzia umożliwiające identyfikację wzorców nadużyć i pasażerów, którym nie wolno pracować w Wielkiej Brytanii.
W ramach umowy rząd udostępni lokalizację hoteli dla azylantów.
– powiedziała minister spraw wewnętrznych Shabana Mamhood: „Nielegalna praca stanowi zachętę dla osób próbujących nielegalnie przedostać się do tego kraju. Koniec.
„Osoby, u których stwierdzono nielegalną pracę w salonach kosmetycznych, myjniach samochodowych oraz jako kierowcy dostawczy, zostaną aresztowane, zatrzymane i wydalone z kraju.
„Zrobię wszystko, co konieczne, aby zabezpieczyć granice Wielkiej Brytanii”.




















