Mimo całego manewrowania na krawędzi, pomimo wszystkich wysokich stawek i prób wykorzystania maksymalnej dźwigni, zarówno Stany Zjednoczone, jak i Chiny wyraźnie uznały, że niezbędny jest pewien stopień stabilizacji.
Świadczy o tym fakt, że poczyniono pewne postępy w stosunkowo szerokim zakresie zagadnień.
Istnieją jednak prawdziwe pytania dotyczące tego, jak głęboki jest ten postęp i jak łatwo wszystko może się zawalić w rękach dwóch przywódców, którzy postawili zarówno na swoją reputację, jak i na to, że są silni i nieustępliwi.
Śledź najnowsze: Trump drażni się z umową energetyczną na dużą skalę
Od samego początku różnice stylistyczne nie mogły być bardziej wyraźne.
Gdy oboje pozowali do wstępnego uścisku dłoni, Donalda Trumpa poruszał się szybko, aby zdominować przestrzeń – pochylając się, rozmawiając, a nawet żartując z tego zgromadzonym reporterom Xi Jinpinga jest „bardzo silnym negocjatorem, a to niedobrze”.
To nie wywołało u chińskiego przywódcy nawet brwi.
Xi nie lubi momentów nieskryptowanych lub dobrze na nie reaguje; Trump natomiast żyje dla nich.
Może się to wydawać stosunkowo nieistotnym szczegółem, ale pokazuje, jak trudno było dwóm tak przeciwstawnym systemom dojść do porozumienia i ile pozostało przeszkód.
Wydaje się jednak, że dzisiaj przynajmniej część z tych problemów została przezwyciężona.
Rzeczywiście wydaje się, że osiągnięto porozumienie w kluczowych kwestiach, takich jak przepływ minerałów ziem rzadkich, zakup nasion soi, obniżenie ceł i ograniczenie handlu fentanylem i chemikaliami używanymi do jego produkcji.
Panował dalszy konsensus co do kontynuowania rozmów o sprzedaży produktów z najwyższej półki NAS żetonów i współpracować, aby spróbować zakończyć wojnę Ukraina.
Nic z tego nie jest bez znaczenia, ale ocena Trumpa jako „12 na 10” prawdopodobnie pomija wiele znacznie bardziej drażliwych kwestii.
Rzeczywistość jest taka, że nadal istnieje między nimi wielka przepaść; barier w handlu jest znacznie więcej niż na początku roku, nadal istnieje szereg głębokich kwestii politycznych i strukturalnych, które je dzielą, a naprawienie poziomu braku zaufania, jaki pozostawiła wojna handlowa, będzie wymagało więcej niż jednego spotkania.
O nieporozumieniach, takich jak na przykład przyszły status Tajwanu, dziś nawet nie wspominano.
Nie wydaje się również, aby istniały jakiekolwiek gwarancje, w związku z czym nic nie stoi na przeszkodzie, aby którakolwiek ze stron odstąpiła od tego, co zostało uzgodnione, i ponownie zwiększyła presję, gdy tylko pojawi się kolejny problem.
Biorąc pod uwagę występujące w nim postacie, wydaje się to aż nazbyt prawdopodobne.
Rzeczywiście, obie strony, z różnych powodów, znalazły polityczną przewagę w manewrowaniu na krawędzi w stylu „maksymalnej presji”, które widzieliśmy w ostatnich miesiącach.
Przeczytaj więcej:
Donald Trump twierdzi, że cła zostaną obniżone
Wszystko, co musisz wiedzieć o spotkaniu
Nie można obecnie patrzeć, jak Xi ugina się pod presją Trumpa i, przynajmniej ekonomicznie, Chiny nie musi.
Dzisiaj osiągnięto porozumienie, że spotkają się ponownie na początku przyszłego roku; Trump planuje odwiedzić Chiny w kwietniu.
Daje to przynajmniej większe możliwości dyplomatyczne, ale być może naiwnością byłoby zakładać, że do tego czasu wszystko pójdzie gładko.



















