Sąsiadka Rachel Reeves wydała dziś po południu potępiający werdykt składający się z 14 słów w sprawie skandalu mieszkaniowego kanclerz gdy Downing Street opublikowało nowe dowody. W dzisiejszej rozmowie z dziennikarzami w południowym Londynie anonimowa sąsiadka ostrzegła, że pani Reeves „powinna była przeprowadzić badania i wiedzieć, że musi uzyskać licencję na nieruchomość”.
Dom rodzinny o wartości 3200 funtów miesięcznie w pobliżu Dulwich znalazł się w centrum nowej awantury po tym, jak wczoraj wieczorem wyszło na jaw, że kanclerz wynajmował go bez wymaganego pozwolenia. Pani Reeves zaprotestowała przeciwko swojej niewinności, ale Torysi domagają się pełnego zbadania tej sprawy. Chociaż sąsiadka pani Reeves stwierdziła, że jest „pewna, że to pomyłka”, Partia Pracy wysłała rzeczników prasowych na ulicę, aby próbowali uniemożliwić dziennikarzom zadawanie dochodzeń.
Wysłano jednego z urzędników partyjnych, aby „powstrzymał dziennikarzy przed irytowaniem sąsiadów”. mówi „Daily Mail”. że wszyscy sąsiedzi „przyjaźnili się z Rachel”, więc nie chcieli nic mówić”.
Drzwi otworzyła Brazylijka mieszkająca w domu jednorodzinnym z czterema sypialniami, ale twierdziła, że zatrzymała się tam na zaproszenie „przyjaciółki”. Dziś po południu agenci wynajmu zajmujący się wynajmem pani Reeves upierali się, że Hit powiedział jej, że potrzebuje licencji, mimo że kanclerz twierdził wczoraj wieczorem, że nie ma o tym pojęcia.
Pani Reeves powiedziała sir Keira Starmera że z e-maili przesyłanych między jej mężem a agencją wynajmu wynikało, że „zgodzili się, że agencja będzie ubiegać się o licencję w naszym imieniu” oraz że „dzisiaj potwierdzili, że nie rozpatrzyli wniosku dalej”.
Kanclerz oświadczyła, że agencja wynajmu, z której wynajmowała dom, nie rozpatrzyła wniosku o pozwolenie „częściowo z powodu odejścia członka personelu”, ale przyjęła „pełną odpowiedzialność” za tę kwestię.
W opublikowanym w czwartek piśmie do Premiera Kanclerz napisała: „Dzisiaj agencja wynajmu i mój mąż znaleźli korespondencję potwierdzającą, że 17 lipca 2024 roku agent najmu powiedział mojemu mężowi, że będzie wymagana licencja selektywna i zgodziła się, że agencja będzie ubiegać się o licencję w naszym imieniu.
„Potwierdzili dzisiaj również, że nie rozpatrzyli wniosku, częściowo z powodu odejścia członka personelu z organizacji.
„Niemniej jednak, jak powiedziałem wczoraj, przyjmuję, że naszym obowiązkiem było zabezpieczenie licencji. Biorę również odpowiedzialność za to, że wczoraj nie znalazłem tej informacji i nie zwróciłem na nią Państwa uwagi. Jak powiedziałem dzisiaj, przepraszam za tę sprawę i biorę za nią pełną odpowiedzialność.”
Jednak Torysi powiedział Keira Starmera musi „odbudować kręgosłup” i właściwie zbadać sprawę.
Źródło partyjne oburzyło się: „Dzisiaj dowiadujemy się, że Reeves został zaalarmowany przez agentów nieruchomości na piśmie o konieczności uzyskania licencji w formie pisemnej. Przyłapany kanclerz próbuje teraz zrzucić winę na agentów nieruchomości, ale Reeves nigdy nie skontaktował się z nimi, aby upewnić się, czy złożono wniosek o licencję ani czy licencja została przyznana. Niezależnie od tego, zgodnie z prawem Reeves i jej mąż są odpowiedzialni za dopilnowanie, aby licencja została przyznana.
„Co kilka godzin na światło dzienne wychodzi coraz więcej informacji, więc premier musi wzmocnić kręgosłup i rozpocząć odpowiednie dochodzenie”.


















