The Księżniczka Walii przypadkowo ujawniła sekretny pseudonim, którego czasami używa podczas wypadów na zakupy.

Do zdarzenia doszło niedługo po jej ślubie Książę William w 2011 r., kiedy para mieszkała w Walii, gdzie on stacjonował jako pilot poszukiwawczo-ratowniczy w RAF Valley.

Kate często widywano na zakupach spożywczych w lokalnym supermarkecie Waitrose i przeglądaniu innych sklepów, a podczas jednej z wycieczek do sklepu znanego jako Funsport 42-latka doświadczyła zawstydzającego, ale dającego się z nim utożsamić nieszczęścia – musiała o tym poinformować sklepikarza tajemnicze imię.

Sprzedawca Dave Buckland, który nie był wtedy świadomy, kim jest Kate, zapytał ją o imię i nazwisko, gdy ta zapytała, czy może zarezerwować piankę do odbioru później, gdy będzie miała przy sobie pieniądze – relacjonuje Lustro.

W żartobliwym nawiązaniu do jej poprzedniego tytułu księżnej Cambridge, Kate powiedziała mu, że nazywa się ją „panią Cambridge”, co wcale nie sprawiło, że sklepikarka nie była mądrzejsza.

Źródło podało publikacji z 2012 roku: „Patrzył prosto na nią i rzeczywiście skomentował, że to dość niezwykłe nazwisko. Nie miał pojęcia, kim ona jest.

„Ona tylko się uśmiechnęła i powiedziała, że ​​wróci. Od tamtej pory nie mógł tego przeżyć”.

Podczas kolejnego zawstydzającego wyjścia, informator ujawnił wcześniej HELLO! że w 2018 roku Kate zapomniała zabrać ze sobą skarpetki dla George’a i Charlotte, aby przymierzyli je do szkolnych butów.

Podobnie jak typowa mama, Kate musiała poprosić sklep o pożyczenie im skarpetek, aby upewnić się, że buty będą idealnie dopasowane.

Source link