Panie Premierze Keira Starmera spotkał się z kpiną, gdy próbował wypierać się ataków na kolegów z gabinetu i chwalił Sekretarza Zdrowia Wesa Streetinga i upierał się: „To zjednoczony zespół!” Lider konserwatystów Kemi Badenoch nazwał go „słabym”. Premier w stanie wojny z własnym gabinetem”.

Gdy dominował kryzys przywództwa laburzystów Pytania premiera w parlamencie przywódca torysów zwrócił uwagę, że sojusznicy sir Keira pod numerem 10 zaatakowali wczoraj wieczorem pana Streetinga, którego oskarżają o spisek mający na celu zostanie przywódcą laburzystów. Powiedziała Sir Keirowi: „Mówi, że te ataki nie są autoryzowane. Oznacza to, że stracił kontrolę nad numerem 10, ponieważ stamtąd pochodzą”.

Pani Badenoch powiedziała: „Ten premier stracił kontrolę nad swoim rządem, stracił zaufanie swojej partii i zaufanie Brytyjczyków”. Jej komentarze pojawiły się po tym, jak Sir Keir stwierdził, że nic nie wie o atakach na pana Streetinga – które nastąpiły po poprzednich odprawach na Downing Street wymierzonych w byłego zastępcę przywódcy Angela Raynersekretarz kultury Lisa Nandy i zastępca lidera Lucy Powell.

Premier powiedział: „Jakikolwiek atak na któregokolwiek członka mojego gabinetu jest całkowicie nie do przyjęcia”.

Upierał się: „Oczywiście nigdy nie autoryzowałem ataków na członków gabinetu. Powołałem ich na stanowiska, ponieważ są najlepszymi ludźmi do wykonywania swojej pracy. „

Powiedział też, że Wes Streeting „wykonuje świetną robotę”.

Źródła z Downing Street oskarżyły Streetinga o zagrożenie dla stabilności finansowej Wielkiej Brytanii poprzez planowanie wyzwania przywódczego.

Sojusznik premiera powiedział Guardianowi: „Keir nie będzie w tym momencie stał z boku ani w obronie Wesa, ani nikogo innego.

„Pomysł, że odejdzie, jeśli ktoś powie, że budżet nie został dobrze przyjęty, jest bzdurą” – dodał drugi. Powiedzieli, że jest zdeterminowany walczyć o zmiany dla kraju, pomimo wielu trudności.

„Mamy trudną sytuację w PLP (parlamentarnej Partii Pracy). Wiemy, że wszystko jest nieco gorączkowe i wszyscy są zaniepokojeni. Ale konsekwencje wyzwania związanego z przywództwem byłyby ogromne i ludzie muszą o tym pamiętać” – powiedział pierwszy starszy sojusznik.

„Jeśli w ciągu zaledwie 18 miesięcy rzucisz rządowi wyzwanie przywództwa, zdestabilizujesz rynki, naszych sojuszników i nie sądzę, żeby społeczeństwo nam wybaczyło. Konsekwencje byłyby bardzo poważne. Posłowie muszą pomyśleć o realiach, jakie oznaczałoby to wyzwanie w tej chwili. „

Source link