Po powrocie do drużyny Andrew Mountbatten Windsor doświadczył radykalnej zmiany w leczeniu Zamek Windsor Doniesiono, że po raz pierwszy od pozbawienia go tytułu księcia.

Andrzejktóry był kiedyś przyzwyczajony do lekceważącego traktowania ze strony personelu, znalazł strażników przy ul Windsor Castle najwyraźniej czerpał przyjemność z przypominania mu o jego nowym statusie.

Ephraim Hardcastle z Daily Mail sugeruje, że wszelkie wcześniejsze oznaki szacunku, jakim się cieszył, „zniknęły” w murach zamku Windsor. Jest to następstwem decyzji Pałacu Buckingham o oficjalnym usunięciu tytułów królewskich z królewskiego majątku Królewskie brat z powodu jego kontrowersyjny związek ze skazanym pedofilem Jeffreyem Epsteinem.

Hardcastle napisał: „W zamku Windsor wszystko się zmieniło. Podczas swojej pierwszej wizyty od defenestracji tytułu były książę nie został przywitany przez strażników.

„Zwykłe ukłony, jakie mu na każdym kroku ofiarowywano (i biada każdemu, kto o tym zapomniał) zniknęły. Niektórzy nawet lubili nazywać go panem Mountbatten Windsor zamiast Wasza Królewska Wysokość” – relacjonuje. „Daily Mirror”.

„Ale upadłego JKW czekało coś gorszego. Odebrano mu przywilej otrzymywania posiłków z Zamku, Królewskie Dostarczenie”.

W zeszłym miesiącu Pałac Buckingham potwierdził, że Andrew utraci tytuł księcia, a on i jego była żona Sarah Ferguson opuszczą rozległą posiadłość Royal Lodge w posiadłości Windsor.

Nastąpiło to po jego wcześniejszej rezygnacji z innych tytułów królewskich, w tym księcia Yorku.

Zgodził się opuścić Royal Lodge ze względu na swoje powiązania ze skazanym pedofilem Jeffreya Epsteina nadal wywołują skandal.

Pałac ogłosił: „Książę Andrzej będzie teraz znany jako Andrew Mountbatten Windsor. Dzierżawa w Royal Lodge jak dotąd zapewniła mu ochronę prawną umożliwiającą dalsze zamieszkiwanie.

„Wpłynęło już formalne zawiadomienie o rezygnacji z umowy najmu i przeprowadzce do alternatywnego kwatery prywatnej.

„Te nagany uważa się za konieczne, pomimo faktu, że w dalszym ciągu zaprzecza stawianym mu zarzutom”.

Andrew podtrzymuje, że zaprzecza oskarżeniom kierowanym pod jego adresem.

Można jednak ponownie zmienić jego pseudonim. The Times donosi, że wersja nazwiska bez łącznika została uzgodniona z Andrew i odzwierciedlała jego osobiste życzenia.

Niemniej jednak źródła poinformowały gazetę, że Pałac rozważa obecnie wprowadzenie łącznika, zgodnie z ustaloną praktyką i, co istotne, wolą zmarłej królowej.

Sprawa wyszła na jaw po nowej publikacji, w której stwierdzono, że król Karol zawetował „dziwaczne” żądanie Andrzeja w wysokości 32 000 funtów, które królowa wcześniej usankcjonowała.

Według pisarza Roberta Jobsona w książce The Windsor Legacy: A Royal Dynasty Andrew chciał wydać tę ogromną kwotę, aby umożliwić duchowym indyjskim guru usługiwanie mu podczas jego pobytu w rezydencji.

Napisał: „Pałac zaczął się zmieniać, niezbyt głośno, ale bez wątpienia. Jego ślad był tam, cichy, ale niezaprzeczalny. «Tu nie chodzi o cięcia finansowe» – wyjaśnił jeden ze starszych informatorów. „Chodzi o uzyskanie stosunku jakości do ceny i wydajności. Czasami mniej tak naprawdę znaczy więcej”.

Source link