Prezydent Francji Emmanuel Macron powiedział wczoraj, że Francja nie może być „słaba” w obliczu zagrożenia ze strony Rosji, podkreślając jednocześnie, że nie ma zamiaru „wysyłać naszej młodzieży” do walki w wojnie na Ukrainie.

„Bylibyśmy niewłaściwi, gdybyśmy okazali słabość w obliczu tego zagrożenia. Jeśli chcemy się chronić, my, Francuzi – co jest moją jedyną troską – musimy pokazać, że nie jesteśmy słabi wobec potęgi, która najbardziej nam zagraża” – powiedział w wywiadzie dla radia RTL.

Oczekuje się, że jeszcze w tym tygodniu Macron ogłosi dobrowolną formę służby wojskowej po zniesieniu obowiązkowej służby wojskowej przez Francję w 1997 r.

Powiedział RTL, że w czwartek ogłosi „przekształcenie służby krajowej w nową formę”, ale nie podał dalszych szczegółów.

Źródło posiadające wiedzę w tej sprawie, wypowiadające się anonimowo, ponieważ nie pozwolono mu rozmawiać z prasą, powiedziało AFP, że plan zakłada przeszkolenie od 2 000 do 3 000 osób w pierwszym roku, a z czasem liczba zapisujących się osób wzrośnie do 50 000 rocznie.

Macron podkreślił jednak, że Francja nie ma zamiaru wysyłać swojej młodzieży na front.

„Bezwzględnie konieczne jest, przynajmniej natychmiast, rozwianie wszelkich niejasnych idei sugerujących, że będziemy wysyłać naszą młodzież na Ukrainę” – powiedział.

W zeszłym tygodniu najwyższy generał Francji wywołał alarm, ostrzegając, że kraj musi być gotowy na „stratę swoich dzieci” w obliczu zagrożenia ze strony Rosji.

Macron stwierdził, że komentarze zostały „zniekształcone” i „wyrwane z kontekstu”.

„Żołnierze, którzy się zapisują, ponoszą ofiary, ale mówienie wszystkim Francuzom, że zostaną poświęceni, nie ma sensu” – stwierdził.

Macron przemawiał wczoraj po południu przed planowaną rozmową wideo pomiędzy 30 krajami tzw. „koalicji chętnych”, która wspiera Kijów.

Jeśli wojna wywołana inwazją Rosji na Ukrainę w 2022 r. zakończy się zawieszeniem broni, koalicja zamierza wysłać wielonarodowe siły w celu odparcia wszelkich innych rosyjskich ataków.

Source link