AUBURN, Alabama — Nie było to ładne i wymagało jedynie egzorcyzmów w czwartej ćwiartce, ale Alabama w końcu otrząsnęła się z Auburn i wygraj Iron Bowl 2025, 27-20. Po prowadzeniu 17-0 w pierwszej połowie Alabama pozwoliła Auburn wrócić na boisko, ale ostatecznie udało jej się przetrwać Tygrysy i odnieść kluczowe zwycięstwo. Dzięki szóstemu z rzędu zwycięstwu nad Auburn Alabama ledwo awansuje do mistrzostw SEC, a stamtąd potencjalnie do mistrzostwa Rozgrywki w futbolu uniwersyteckim. Ale wymagało to ogromnego wysiłku w najbardziej niesprzyjających warunkach.
Zespół Crimson Tide zdobył zwycięskie przyłożenie po odważnej interwencji po czwartej próbie, podczas gdy Alabama zdawał się zastanawiać, czy powinien zarządzić akcję, czy kopnąć do kosza z gry, zanim QB Ty Simpson pstryknął piłkę i uderzył Isaiaha Hortona, zdobywając przyłożenie z 6 jardów – było to trzecie przyłożenie Hortona w meczu.
Reklama
Auburn miał szansę na kontratak, ale jego uderzenie zakończyło się, gdy Cam Coleman stracił piłkę po złapaniu na terytorium Alabamy.
Historia nieprzewidywalności i chaosu Iron Bowl co roku wyłania się na światło dzienne; Nigdy do końca nie wiesz, kiedy rutynowa gra przekształci się w Kick-Six lub Grabarz. Oba programy weszły do tegorocznej wersji z dużą stawką – dla Alabamy, która ma szansę na udział w College Football Playoff; dla Auburn, kwalifikacja do miski… i szansa na wyeliminowanie Alabamy z CFP, co byłoby słodsze niż jakiekolwiek zaproszenie na miskę.
Alabama przystąpiła do gry z bilansem 9-2, ale w rzeczywistości czekała ją pierwsza z wielu potencjalnych gier eliminacyjnych. Co więcej, drugi sezon nieobecności w CFP składającym się z 12 drużyn, po tym jak regularnie występował w czterozespołowym sezonie, rzucił gorące światło na program Kalena DeBoera. Dziewięć zwycięstw to piękny wynik w przypadku innych programów, ale dziewięć zwycięstw to nawet nie stawka przy stole dla Alabamy.
Auburn natomiast to program, dla którego „nieład” byłby krokiem w górę. Tygrysy przystąpiły do soboty z bilansem 5-6, a na konferencji zaledwie 1-6. Od sierpnia zwolnili jednego głównego trenera i zatrudnili trzech różnych rozgrywających, po czym przystąpili do sobotniego meczu w dużej mierze kierując się klimatem „Hej, nigdy nic nie wiadomo” i niczym więcej.
Reklama
Nastroje nie powstrzymują jednak obrony Alabamy i na początku pierwszej połowy Auburn wyglądał na przemęczonego i nieprzygotowanego. Tygrysy stracili trzy punkty z pięciu pierwszych posiadanych piłek i nie stracili nawet pierwszej bramki aż do ostatnich sekund pierwszej kwarty. Rozgrywający Ashton Daniels młócił się pod presją, podopieczni Auburn nie trafiali piłek, które trafiały ich w dłonie, a Tygrysy ogólnie wyglądali na niepoważną drużynę wkraczającą w okres pozasezonowy.
Tymczasem Alabama położyła podwaliny pod coś, co wyglądało na pogrom. Po rzucie z gry z 45 jardów ostatnio chwiejnego Connora Talty’ego, rozgrywający Ty Simpson z Alabamy uderzył odbierającego Isaiaha Hortona, wykonując dwa przyłożenia, w tym to piękność z dotknięciem palca:
Drugie przyłożenie zapewniło Alabamie prowadzenie 17-0, a fani Tide z pewnością marzyli o występie w mistrzostwach SEC, ofercie CFP i może o wiele więcej.
Reklama
Powinni byli wiedzieć lepiej. W końcu to Żelazna Misa.
Auburn zakończył pierwszą połowę, utrzymując Alabamę w dwóch podaniach za trzy punkty, jednocześnie umieszczając na tablicy wyników dwa gole z gry. Przyłożenie Auburn w drugiej kwarcie zostało odwołane, gdy odbierający znalazł się kilka stóp za linią bramkową, ale Tygrysy rozpoczęli drugą połowę potężną korektą kursu — podaniem po przyziemieniu z 65 jardów od Danielsa do Malcolma Simmonsa. I tak po prostu krzykliwe prowadzenie Alabamy 17-0 było kruche 17-13.
Po tym, jak kolejny gol z gry Alabamy powiększył prowadzenie do 7 punktów, Auburn rozpoczął czwartą kwartę kolejnym niszczycielskim uderzeniem Danielsa-Simmonsa, tym razem na 66 jardów. I tak po prostu mecz był remisowy, a wszystkie duchy przeszłości Iron Bowls wróciły z rykiem.
Reklama
Ale kiedy stało się to rzeczywistością, Karmazynowy Przypływ się załamał. Horton zdobył trzecie przyłożenie, obrona Alabamy była w stanie pozbawić Colemana piłki, a drużyna Tide zapewniła sobie dramatyczne zwycięstwo w Iron Bowl.


















