Tłumy żałobników złożyły kwiaty pod prowizorycznym pomnikiem u podnóża poczerniałych budynków kompleksu apartamentowego w Hongkongu, który stanął w płomieniach, zginęło co najmniej 128 osób. Władze Hongkongu nie potwierdziły jeszcze tożsamości 44 kolejnych ciał spośród 128 odnalezionych do tej pory.
O Za zaginionych uważa się 150 osób po kompleksie apartamentów składającym się z ośmiu budynków w dzielnicy Tai Po w Hongkongu zapalił się w środętuż przed 15:00 czasu lokalnego. Całkowite ugaszenie trwało do piątku.
W niedzielę sceny w Tai Po były ponure, gdy żałobnicy składali kwiaty, pochylali głowy w miejscu pożaru w cichej modlitwie lub zostawiali odręczne notatki. Obecnie miejsce to odwiedziły tysiące osób, aby oddać hołd poległym i przekazać zapasy tym, którzy stracili wszystko w płomieniach.
W kompleksie apartamentowym składającym się z ośmiu, 31-piętrowych budynków przed pożarem mieszkało ponad 4600 mieszkańców, z których wielu przebywa obecnie w krótkotrwałych schroniskach lub hotelach. Władze pracują nad długoterminowymi rozwiązaniami dla osób, które straciły dach nad głową w wyniku najgorszego pożaru wydarzyć się w Hongkongu za siedem dekad.
Urzędnicy z Hongkongu ogłosili późną sobotę, że nakazali natychmiastowe zawieszenie prac przy 28 projektach budowlanych realizowanych przez tego samego wykonawcę, firmę Prestige Construction & Engineering Company, w celu przeprowadzenia audytów bezpieczeństwa.
Wszystkie osiem budynków kompleksu Wang Fuk Court na przedmieściach Tai Po zostało pokrytych bambusowymi rusztowaniami przykrytymi nylonową siatką na czas renowacji, a okna zasłonięto panelami styropianowymi, a władze badają obecnie, czy nie naruszono przepisów przeciwpożarowych.
Wstępne dochodzenie wykazało, że pożar wybuchł w środę po południu na rusztowaniu na niższym poziomie jednego z budynków. Następnie rozprzestrzenił się szybko wewnątrz, gdy panele piankowe zapaliły się i wyleciały okna, Hongkongpowiedział sekretarz bezpieczeństwa Chris Tang.
Wiatr pomógł w podsycaniu płomieni, pozwalając, aby ogień przeskakiwał z budynku na budynek. Siedem z ośmiu budynków kompleksu wkrótce spłonęło, a ponad 2000 strażaków ostatecznie ugasiło płomienie ponad 40 godzin później. Dyrektor straży pożarnej w Hongkongu, Andy Yeung, powiedział, że służby ratownicze stwierdziły, że podczas testów niektóre alarmy przeciwpożarowe w kompleksie, w którym przebywało wiele starszych osób, nie zadziałały. Yeung bierze także udział w dochodzeniu w sprawie śmiertelnego pożaru.
Władze poinformowały w sobotę, że muszą zidentyfikować 44 kolejne ciała spośród 128 odnalezionych do tej pory. Ministerstwo Spraw Zagranicznych Indonezji potwierdziło, że dwie ofiary to obywatele Indonezji. Według Konsulatu Generalnego Filipin w Hongkongu zginęła także jedna Filipińska kobieta, a śmierć kolejnych 12 osób pozostaje niewyjaśniona.
„Z dala od rodzinnego domu dokonała niezliczonych poświęceń, aby zapewnić lepsze życie swojej rodzinie” – stwierdził Konsulat Generalny w sobotnim oświadczeniu potwierdzającym śmierć Filipińskiej kobiety.
W Pekinie Ministerstwo Zarządzania Kryzysowego ogłosiło ogólnokrajową inspekcję wieżowców w celu zidentyfikowania i usunięcia zagrożenia pożarowego.
„Rusztowania bambusowe, niepalne siatki zabezpieczające… oraz obiekty i sprzęt przeciwpożarowy, taki jak hydranty przeciwpożarowe, automatyczne instalacje tryskaczowe i automatyczne systemy sygnalizacji pożaru, będą jednymi z głównych elementów podlegających inspekcji” – podało ministerstwo.


















