Gdy Rachel Reeves ogłosił zmiany w świadczeniach w Budżet w tym tygodniu ponownie rozpaliła długotrwałą ogólnokrajową debatę na temat rozdań, m.in Kemi Badenocha nazywając ją „Ulicą Budżetu Korzyści”.
Kanclerz zniosła górny limit świadczeń na dwoje dzieci, umożliwiając rodzicom ubieganie się o Universal Credit (UC) oraz ulgi podatkowe na trzecie lub kolejne dzieci, a decyzja ta niewątpliwie podzieliła opinię publiczną.
Ale nigdzie podział nie jest bardziej widoczny niż w stolicy Wielkiej Brytanii Universal Credit.
Okolica Lozells w Birmingham ma najwyższy w Wielkiej Brytanii odsetek osób pobierających zasiłki – ponad jedna piąta – 22,3 procent – mieszkańców w wieku produkcyjnym zapisała się do Universal Credit lub zasiłku dla osób poszukujących pracy.
Jest to jeden z najuboższych oddziałów w mieście i ma duży odsetek mieszkańców bez kwalifikacji.
High Street jest w opłakanym stanie przestępczość jest tak powszechne, że ma jeden z najwyższych wskaźników w mieście.
Jednak ciężko pracujące rodziny z okolicy, które ciężko pracują, aby związać koniec z końcem, mówią, że mają dość sąsiadów, żebraków zasiłkowych, którzy przyłapali się na „wykorzystywaniu” systemu.
Kiedy w tym tygodniu „Daily Mail” odwiedził oddział, mieszkańcy opowiedzieli o swoich obawach, że po ogłoszeniu budżetu sytuacja „będzie tylko gorzej”.
Według danych Office of National Statistics, dzielnica Lozells w Birmingham ma najwyższy w kraju wskaźnik wniosków o Universal Credit i zasiłek dla osób poszukujących pracy
Na okręgu 22,3% mieszkańców w wieku produkcyjnym pobiera świadczenia. Wszystkie dziesięć obszarów w kraju, w których znajdują się osoby ubiegające się o świadczenia, znajduje się w Birmingham
Twoja przeglądarka nie obsługuje ramek iframe.
Około godziny 14:00 w dzień powszedni główna ulica była nadal pełna ludzi, mimo że sklepy były w dużej mierze puste.
Właściciel pobliskiej apteki, który nie chciał pozostać anonimowy, powiedział Daily Mail, że okoliczni mieszkańcy po prostu zrozumieli, jak „wykorzystać” system.
„Zabierają nam wszystko i dają tym ludziom” – powiedział. Każdego dnia ciężko pracujemy, ale oni coraz bardziej nam to utrudniają.
„Marnują zbyt dużo pieniędzy na świadczenia i wpychają nas do króliczej nory.
– Niestety, jest źle, ale jest coraz gorzej.
„Usunęli górny limit świadczeń, wiesz, górny limit dwójki dzieci, więc troje, czworo, pięcioro dzieci mogą dalej pobierać tyle, ile chcą.
— A potem podwyższą Universal Credit o cztery procent.
– Pomagają tym chłopakom, prawda? Jaka zatem jest dla nas zachęta? Równie dobrze moglibyśmy sami rozpocząć świadczenia.
„Ta czarna dziura nigdy się nie skończy. Im więcej wkładają w system, tym więcej potrzebują.
„Dopóki nie zaprzestaną wszystkich świadczeń, będzie to niekończący się cykl”.
Zapytany, dlaczego jego zdaniem w Lozells występuje tak duża liczba osób ubiegających się o świadczenia, odpowiedział: „Gdybyś zdał sobie sprawę, ile możesz zarobić na zasiłkach, czy nie wszyscy by z nich skorzystali?”.
„Wszyscy zrozumieli, jak to tutaj działa, więc po prostu wykorzystują ten system.
Dlaczego miałbyś pracować? Wstają o 12:00, jedzą smaczne śniadanie, włóczą się po okolicy, jedzą mały lunch, potem podjadają, a potem wracają do domu i odpoczywają przed telewizorem.
– Brzmi jak miłe życie, prawda? Zamiast przychodzić tutaj i pracować od 9:00 do 19:00.
„Będzie teraz znacznie więcej osób korzystających ze świadczeń, dzięki temu będzie to bardziej atrakcyjne.
„Nie ma zachęty”.
Szacuje się, że decyzja o zniesieniu limitu dwójki dzieci, która według Partii Pracy ma na celu wydobycie 450 000 dzieci z ubóstwa, według organu nadzoru fiskalnego, sprawi, że kolejne 25 000 rodzin zacznie ubiegać się o świadczenia.
W międzyczasie przedłużono zamrożenie progów podatku dochodowego, co spowoduje wciągnięcie milionów pracowników do wyższych progów podatkowych w miarę wzrostu ich wynagrodzeń zgodnie z inflacją.
Kiedy „Daily Mail” zwrócił się do jednego z właścicieli firm, ten roześmiał się szczerze i powiedział: „Spójrz na te wszystkie samochody zaparkowane na zewnątrz, są bogaci”.
„Wszystkie są podejrzane” – stwierdził zapytany o stawki osób ubiegających się o odszkodowanie na Uniwersytecie Kalifornijskim w Lozells.
Kawałek dalej Haroon Nawaz, właściciel Nawaz Fashions, jednego z najdłużej działających sklepów przy głównej ulicy, powiedział Daily Mail, że jego zdaniem większość osób ubiegających się o zasiłki w okolicy to „fałszywe”.
Haroon Nawaz uważa, że większość wniosków o świadczenia w tym regionie jest „fałszywych” i twierdzi, że ludzie przyzwyczaili się do polegania na systemie
Ulica mieszkalna w dzielnicy Lozells, wzdłuż której piętrzą się przepełnione worki na śmieci
Twoja przeglądarka nie obsługuje ramek iframe.
42-latek powiedział: „Całe życie pracowałem.
„Ale tutaj często się to zdarza, ludzie siedzą w domu i ubiegają się o stypendium na Uniwersytecie Kalifornijskim.
„Powiem ci coś, rada powinna chodzić od drzwi do drzwi i sprawdzać, bo mogę ci powiedzieć, że nie są autentyczne.
„Jeśli jesteś sprawny fizycznie, powinieneś pracować.
„Najgorsi są ci, którzy twierdzą, że niepokój, nie potrafią nawet przeliterować lęku.
„Połowa z nich to oszustwa”.
Wyjaśniając wysokie stawki w rejonie Lozells i szerzej w Birmingham, powiedział: „Przyzwyczaili się do tego systemu. To rutyna. I rodzina będzie im kazała to zrobić.
„Mam 42 lata i nigdy nie korzystałem ze świadczeń.
„95 procent mieszkańców Lozells może pracować. Jeśli chodzisz i możesz podnieść rzeczy, możesz pracować.
„To dobrze, że zmiana limitu dzieci pomaga rodzinom, ale połowa osób, które ją twierdzą, to oszustwa.
„I to przynosi reszcie z nas złą sławę w tych obszarach, zawsze pracowałem.
„Jeśli twoje ręce i nogi pracują, to pracuj. Nie siedź bezczynnie w systemie.
Według danych Urzędu Statystyk Narodowych z października 2025 r., wszystkie dziesięć obszarów Wielkiej Brytanii z najwyższymi stawkami UC i zasiłków dla osób poszukujących pracy znajduje się w Birmingham.
Podczas gdy właściciele firm i pracownicy opowiadali o swojej frustracji z powodu osób ubiegających się o zasiłki, inni mieszkańcy opowiadali nam, jak brak możliwości pracy w okolicy pozostawił ich bez wyboru.
Basant Singh, lat 40, szuka pracy od dwóch lat. Opowiedział, jak otrzymuje mieszkanie i zasiłki na dzieci, ale świadczenia te nie wystarczają mu na życie.
Powiedział: „To brak miejsc pracy i brak umiejętności, aby je wykonywać.
„Tam, gdzie ten rząd popełnia błąd, polega na tym, że pozwala przybyszom na przyjazd i od razu pobierać świadczenia. Wyglądają dobrze, ale chcą tylko pieniędzy od rządu.
„Urodziłem się i wychowałem w Anglii, mam 40 lat i walczę o pracę.
„Od dwóch lat nie mam pracy.
Basant Singh twierdzi, że jest bez pracy od dwóch lat i ubiega się o mieszkanie oraz zasiłek na dziecko
Korzyści Gwiazda ulicy White Dee rozmawia z Daily Mail ze swojego centrum społeczności w Handsworth o tym, dlaczego deprywacja i wskaźniki na Uniwersytecie Kalifornijskim są tak wysokie
Na głównej ulicy oddziału dla ubogich znajdowały się sklepy ze smażonymi kurczakami i warsztaty naprawy telefonów
„Pracowałem wszędzie, na rynku, na lotnisku w Birmingham, mnóstwo pracy w handlu detalicznym.
– Ale nie ma pracy. Ponadto wszystko odbywa się teraz online, a tak wiele osób ubiega się o tę samą pracę. A doświadczenie ludzi nie jest nawet traktowane na pierwszym miejscu.
„Tutaj jest gorzej, bo Birmingham jest teraz jak drugi Londyn, w tym mieście jest więcej ludzi, niż się spodziewano”.
Mówiąc o wyrzuceniu czapki dla dwójki dzieci, powiedział: „To dzieci, które potrzebują jedzenia na koniec dnia. Jeśli tego nie zrozumieją, to jest źle.
„Otrzymuję mieszkanie i zasiłek na dziecko. Mam trójkę dzieci, ale ponieważ moja córka ma teraz 17 lat, nie otrzymuję na nią żadnych świadczeń. Więc dla mnie to nie zmienia.
„Gdyby wyrzucili go wcześniej, byłoby to dla mnie pomocne.
„Podwyżka na UC nie jest duża. Dodatkowe 5 funtów miesięcznie nic nie da.
– Obecnie nie daje się za to nawet chleba i mleka. Ceny rosną i rosną.
„Muszą podnieść tę kwotę jeszcze bardziej, przynajmniej o około 30–40 funtów miesięcznie.
„W tej chwili, jeśli będziemy otrzymywać około 600 funtów miesięcznie, nie pozostanie nam zbyt wiele.
„A jeśli spróbujesz to zaoszczędzić, to jeśli przekroczysz 7000 funtów, zatrzymają także twoje świadczenia”.
Niektórzy miejscowi, którzy byli zatrudnieni, okazali więcej współczucia osobom pobierającym zasiłki, stwierdzając, że brak możliwości i funduszy na tym obszarze, w połączeniu z takimi problemami, jak ubóstwo i przestępczość, oznacza, że mieszkańcy mają trudności ze znalezieniem pracy.
Pewien mężczyzna, który chciał, żeby nazywano go po prostu Ahmedem, powiedział: „To brak możliwości.
„Jedną z rzeczy, która mogłaby się tu sprawdzić, są praktyki zawodowe dla młodych ludzi.
„Ludzie, którzy tu dorastają, napotykają wiele barier, ale nie ma też żadnych możliwości.
„To dobrze, że ludzie siedzący w Whitehall mówią, że ludzie właśnie podpisują się pod Universal Credit. Ale co robią, żeby pomóc?
Okręg Lozells w Birmingham charakteryzuje się wysokim wskaźnikiem przestępczości i dużą liczbą mieszkańców bez kwalifikacji
„Usługi dla młodzieży na tym obszarze zostały ograniczone. Na tym obszarze panuje duża przestępczość. A dzieciom zależy tylko na natychmiastowej satysfakcji, ale nie pokazuje się im alternatywy.
„Potrzebują pozytywnej interwencji.
„Wtedy ludzie zaczną przejmować odpowiedzialność za swoje życie i opuszczą Uniwersytet Kalifornijski.
„Osobiście uważam, że można to łatwo naprawić. Potrzebujesz pozytywnej interwencji. Ale politycy tego nie robią.
„To społeczność, która potrzebuje tych możliwości, aby dotrzeć do ich drzwi.
„Ludziom łatwo jest usiąść z daleka i wyciągnąć pochopne wnioski na temat obszaru i poszczególnych społeczności.
„Ale w tej dziedzinie toczą się prawdziwe walki”.
Handsworth zajmuje drugie miejsce pod względem liczby wnioskodawców ze Uniwersytetu Kalifornijskiego.
Gwiazda programu Benefits 2014 Channel 4 Street White Dee prowadzi w Handsworth ośrodek społecznościowy, w którym pomaga osobom walczącym z bezdomnością.
Wyjaśniła, dlaczego w Handsworth i Lozells występuje tak wysoki wskaźnik ubóstwa i bezrobocia: „Nieuregulowane wspólne zakwaterowanie, domy wieloosobowe.
„Ludzie trafiają do placówek wspieranych, gdzie nie otrzymują żadnego wsparcia. Nieuczciwi właściciele pobierają 250–350 funtów tygodniowo za sypialnię w nędznych warunkach.
„To nie jest wspierane i nieuregulowane. Zatem teren się zmieni.
– To także kwestia społeczeństwa. Przykro mi to mówić, ale statystyki przestępczości idą w górę z powodu uzależnień i podatności na zagrożenia.
„Nie osądzam nikogo, bo sam zostałem osądzony, ale jeśli o drugiej w nocy podjeżdżasz pod mój dom i sprzedajesz crack, uciekaj z mojego domu. To okropne. Wiedzą też, gdzie przyjechać, aby to sprzedać i do kogo dotrzeć.
„Nie ma służb wsparcia. Znajdują się pod tak wielką presją i napięciem, że po prostu się załamują. Nie nadążają za popytem.
Tymczasem Muhammed Shah, pracownik DFC Chicken przy Lozells High Road, również opowiedział, jak okolice Birmingham zmagają się z brakiem możliwości zatrudnienia.
Powiedział: „Wszędzie brakuje pracy, ale szczególnie w Birmingham.
– Więc musisz trochę podróżować, żeby znaleźć pracę. Gdziekolwiek znajdziesz pracę, musisz się udać.
„Mieszkam w Olton i codziennie przychodzę stamtąd do Lozells, bo nie ma wolnych miejsc pracy.
„Każdy obszar ma swoje dobre i złe strony.
„Jeśli ktoś nie zarabia na wymaganym poziomie, ma prawo ubiegać się o świadczenia.
„Jeśli możesz pracować, to oczywiście najlepiej, żebyś pracował”.


















