A Wiadomości z nieba Reporter wypowiedział na antenie słowo na F, co było poważnym błędem dla kanału informacyjnego.
Nieoczekiwane przekleństwo zostało wyemitowane podczas sobotniego programu śniadaniowego Sky News z udziałem prezenterek Anny Jones i Kamali Melbourne.
Podczas odcinka obejmującego zarzuty, że Davida Walliamsa nękał pracownice i zachowywał się niewłaściwie, prowadzący przeszli do korespondentki Sky’s Arts and Entertainment Katie Spencer.
Pani Spencer zaczęła omawiać karierę Walliama jako komika i pisarki dla dzieci, po czym zaczęła grzebać w scenariuszu i sfrustrowana powiedziała: „O kurwa, zacznę od nowa”. Nigdy nie krzycz na mnie, gdy mówię „słowo na f”, zanim segment ponownie się uruchomi.
Następnie kamera wraca do studia, ukazując zdezorientowanych panią Jones i pana Melbourne, którzy następnie przepraszają, jeśli widzowie usłyszą jakiś wulgarny język.
Następnie zwraca się do prezenterki sportowej Sky, Jacquie Beltrao, i żartuje: „Nie ma złego języka, Jacs”. Ona odpowiada: „Żadnych wulgaryzmów z mojej strony!”
Gaf został szybko dostrzeżony przez bystrych widzów, którzy szybko udostępnili klip w mediach społecznościowych.
Na X, dawniej Twitterze, Jill napisała: „Sky News” Katie Spencer miała mały zachwyt w telewizji na żywo.
Korespondentka Sky’s Arts and Entertainment, Katie Spencer, zaczęła omawiać karierę Walliama jako komika i pisarki dla dzieci, po czym zaczęła grzebać w scenariuszu i sfrustrowana powiedziała: „O kurwa, zacznę od nowa”.
Po tym jak rzuciła przekleństwo, pani Spencer powiedziała: Nigdy nie denerwuj mnie, gdy mówię słowo na „k”. Następnie ponownie uruchamia segment
„Twarz faceta przy biurku… BEZCENNA.
„Niebezpieczeństwa telewizji na żywo”.
Michael Moslin powiedział: „Przepraszam, jeśli usłyszałeś jakiś wulgarny język”. Dosłownie trzeba być głuchym, żeby nie słyszeć żadnego wulgarnego języka.
Inny użytkownik stwierdził, że klip mógł stanowić nagrany wcześniej fragment programu, ale dodał: „Jednak uczniowski błąd reportera. Nigdy nie przeklinaj przed kamerą, na żywo czy nie.
Do pomyłki doszło podczas fragmentu omawiającego roszczenia To Davida Walliamsa nękał i zachowywał się niewłaściwie w stosunku do pracownic.
Wczoraj potwierdzono, że HarperCollins nie będzie już publikować dzieł tego komika i autora dla dzieci po wewnętrznym dochodzeniu wynikającym z oskarżeń wobec 54-letniego Walliamsa, które pojawią się w 2023 roku.
Teraz BBC potwierdziło, że nie ma planów dotyczących przyszłych projektów z nimco jest najnowszym ciosem dla nadziei gwiazdy Little Britain na powrót w prime time.
Były sędzia brytyjskiego programu „Mam talent” zaprzeczył stawianym mu zarzutom.
Do pomyłki doszło podczas fragmentu omawiającego twierdzenia, że David Walliams nękał pracownice i zachowywał się niewłaściwie.
Pomimo ostatniej burzy, która przeszła przez Walliamsa, jednego z odnoszących największe sukcesy brytyjskich autorów książek dla dzieci, przypuszcza się, że obecnie przebywa na Malediwach ze swoim 12-letnim synem Alfredem.
Ale choć Walliams cieszył się przedświątecznym wyjazdem, o jakim wielu może tylko marzyć, wczoraj wieczorem po raz pierwszy opublikowano doniesienia o jego rzekomym molestowaniu młodych kobiet w HarperCollins.
Mówi się, że młodszy kolega skarżył się na swoje zachowanie w 2023 r., co skłoniło go do przesłuchania pracowników, którzy pracowali z Walliamsem, a dochodzenie podobno angażowało wewnętrznego prawnika.
Jedna z kobiet, która wyraziła wątpliwości, rzekomo otrzymała pięciocyfrową wypłatę i odeszła z firmy.
Byli pracownicy opisali także, jak podczas spotkań z nim zalecono im pracę w parach i nie odwiedzanie jego domu.
Od czasu pojawienia się wieści o zarzutach BBC również wycofała się ze współpracy z Walliamsem.
Korporacja oświadczyła dzisiaj, że nie planuje współpracy z nim w przyszłości.
Rzecznik BBC powiedział: „Chociaż nie wprowadzamy żadnych zmian w świątecznym harmonogramie, nie mamy żadnych przyszłych projektów z udziałem Davida Walliamsa”.
„Daily Mail” zwrócił się do Sky z prośbą o komentarz.


















