Duchowny, którego głoszą miliony ludzi na całym świecie, nie będzie traktowany w żaden sposób specjalnie po aresztowaniu na Filipinach – powiedział prezydent kraju.
Apollo Quiboloy, samozwańczy „właściciel wszechświata” i „mianowany synem boga”, jest poszukiwany przez FBI w USA pod zarzutem handlu ludźmi w celach seksualnych i przemytu dużej ilości gotówki.
Kaznodzieja superkościoła był również poszukiwany w Filipiny przed aresztowaniem w niedzielę.
Zanim schwytano ewangelistę, w poszukiwaniach brało udział ponad 2000 policjantów.
Jak poinformowała lokalna policja, znaleziono go ukrywającego się po kilkutygodniowych przeszukaniach w „szkole biblijnej” w rozległym kompleksie w południowym mieście Davao, należącym do jego kościoła, Królestwa Jezusa Chrystusa (KOJC).
Prezydent Ferdinand Marcos Jr. powiedział w poniedziałek, że Quiboloy, wieloletni przyjaciel byłego prezydenta Rodrigo Duterte, „nie otrzyma żadnego specjalnego traktowania”.
Prezydent Marcos powiedział: „Będziemy traktować go jak każdą inną aresztowaną osobę i uszanujemy jego prawa.
„Po raz kolejny pokażemy, że nasz system sądowniczy na Filipinach jest aktywny, dynamiczny i sprawny”.
Quiboloy w poniedziałek również wystąpił przed mediami.
Mimo że słynie z długich kazań, 74-letni teleewangelista nie skomentował sprawy.
Były prezydent Duterte i jego rodzina skrytykowali zmasowany nalot na kompleks religijny pastora w Davao, przeprowadzony 24 sierpnia, w którym wykorzystano sprzęt policyjny pozwalający na wykrywanie osób ukrywających się w podziemnych tunelach.
Prawnik Quiboloya, Israelito Torreon, powiedział, że pastor oddał się w ręce policji i wojska, ponieważ nie chciał, aby sytuacja uległa dalszej eskalacji.
„Sąd potwierdzi niewinność Quiboloya” – powiedział pan Torreon w radiu DZBB.
Minister spraw wewnętrznych Benjamin Abalos Jr. poinformował, że rząd rozważa postawienie zarzutów osobom, które pomogły Quiboloyowi uniknąć aresztowania.
Przeczytaj więcej na Sky News:
Finalistka X Factor zmarła w wieku 42 lat, mówi były zespół
Elon Musk „jest na dobrej drodze, by do 2027 r. zostać pierwszym bilionerem”
Prezydent Marcos powiedział, że obóz Quiboloya postawił warunki jego poddania się, w tym gwarancję, że nie zostanie wysłany do USA, aby stanąć przed sądem.
„Stawianie warunków nie jest opcją dla kogoś, kto jest zbiegiem” – powiedział prezydent, opisując operację pojmania Quiboloya jako „najlepszą formę pracy policyjnej”.
„Z pewną ulgą mogę powiedzieć, że ta faza operacji dobiegła końca. Teraz zostawimy Quiboloy systemowi sądowniczemu” – powiedział.
Ministerstwo Sprawiedliwości Filipin uznało umowę o ekstradycji zawartą ze Stanami Zjednoczonymi, ale stwierdziło, że zanim wniosek o ekstradycję zostanie rozpatrzony pozytywnie, Quiboloy najpierw stanie przed sądem i odbędzie karę na Filipinach.



















