A główna ulica gigant obwinia Rachel Reeves„wysoce niekorzystne” środki budżetowe w związku ze spadającymi zyskami. Retailer Shoe Zone ostrzegł, że zyski ponownie spadną z powodu trudnych warunków handlowych.
We wtorek rano akcje sieci spadły o 22% po ujawnieniu, że zyski przed opodatkowaniem spadły o ponad dwie trzecie do 3,3 miliona funtów w roku poprzedzającym 27 września, w porównaniu z 10,1 miliona funtów w roku poprzednim. Stwierdzono, że na początku lat 2025–2026 handel pozostawał pod presją ze względu na słabe zaufanie konsumentów. Shoe Zone stwierdziło, że środki budżetowe spowodowały gwałtowny wzrost kosztów i wpłynęły na wydatki kupujących.
Prognozuje, że zyski spadną do około 1 miliona funtów w skali roku poprzedzającego październik, co oznacza spadek o 70% rok do roku.
Prezes Shoe Zone, Charles Smith, powiedział: „Warunki handlowe w pierwszym kwartale nowego roku finansowego pozostawały trudne, a przychody spadły zgodnie z prognozami, co odzwierciedla ciągłą presję makroekonomiczną, która w dalszym ciągu negatywnie wpływa na zaufanie konsumentów, powodując mniejszą liczbę odwiedzin na głównych ulicach Wielkiej Brytanii, a także wysoce niekorzystną politykę fiskalną rządu.
„Budżet rządowy na listopad 2025 r. przewidywał dodatkową podwyżkę krajowej płacy wystarczającej na utrzymanie, co jeszcze bardziej podniosło naszą bazę kosztów, przy czym szersze środki nie poprawiły w istotny sposób nastrojów konsumentów”.
W listopadzie rząd ogłosił, że National Living Wage wzrośnie do 12,71 funta za godzinę dla osób w wieku 21 lat i starszych, co będzie stanowić zachętę dla pracowników, ale uderzy to w biznes.
W ostatnich miesiącach akcje Shoe Zone spadły do najniższego poziomu od pięciu lat w związku z pogłębieniem się problemów handlowych.
Odnotował spadek sprzedaży w sklepach o 10,3% do 113,1 mln funtów w latach 2024–2025, po zakończeniu roku z liczbą 28 sklepów mniejszą w ujęciu netto, czyli łącznie 269. Sprzedawca zamknął 39 sklepów, ale otworzył 11, a jednocześnie przekształcił sześć do większego formatu.
Smith powiedział, że polityka rządu wywarła wpływ na poprzedni rok, ale dodał, że na handel wpływają również inne czynniki.
Powiedział: „Utrzymująca się inflacja, wyższa stopy procentowe oraz zmniejszony dochód do dyspozycji przyczyniły się do negatywnych nastrojów gospodarczych i konsumenckich w Wielkiej Brytanii.
„Sprzedaż była dobra, gdy był powód do zakupów – np. ciepłe lato i okres powrotu do szkoły. Jednak wydatki uznaniowe pozostały ograniczone, ponieważ konsumenci zachowywali większą ostrożność w kwestii tego, na co wydają pieniądze”.


















