Biały Dom bronił reakcji Donalda Trumpa na awanturnika, który podczas wizyty w fabryce Forda nazwał go „obrońcą pedofila”. Słychać było, jak ktoś krzyczał coś pod adresem prezydenta USA, między innymi te dwa słowa, podczas jego wizyty w fabryce samochodów w Michigan we wtorek (13 stycznia).
Panie Trumpiew filmie opublikowanym przez TMZ zdawał się odpowiadać: bezgłośnie „Pieprz się” na osobę, a następnie podniósł środkowy palec. Rzecznik Białego Domu Steven Cheung powiedział dzisiaj: „Pewien szaleniec w przypływie wściekłości wściekle wykrzykiwał przekleństwa, a prezydent udzielił właściwej i jednoznacznej odpowiedzi”.
Związek zawodowy United Auto Workers (UAW) powiedział CBS News, że heckler – nazwany przez amerykańskie media TJ Sabula – został zawieszony przez Bród.
UAW stwierdził w oświadczeniu: „Wierzy w wolność słowa – zasadę, którą całym sercem popieramy, i popieramy naszych członków, chroniąc ich głos w pracy”.
Od czasu tego wulgarnego wybuchu na dwóch stronach GoFundMe udało się zebrać spośród 30 000 darczyńców ponad 700 000 dolarów (521 000 funtów) dla pana Sabuli.
Według doniesień Sabula podał się za osobę, która nakrzyczała na prezydenta, i powiedział „Washington Post”, że nie żałuje tego, co powiedział.
W publikacji podano, że Sabula nakrzyczał na prezydenta w związku z tym, jak zajmował się aktami Jeffreya Epsteina, z których tylko część została upubliczniona pomimo prawa nakazującego Departamentowi Sprawiedliwości Stanów Zjednoczonych uwolnienie ich wszystkich.
Nie był to pierwszy raz, kiedy Trump rzucał przekleństwa podczas pracy kamer.
Trump zrzucił bombę atomową w czerwcu ubiegłego roku, wyrażając frustrację w związku z oczywistymi naruszeniami zawieszenia broni pomiędzy USA Izrael i Iranu.
Powiedział reporterom w Białym Domu: „Zasadniczo mamy dwa kraje, które walczą tak długo i tak zawzięcie, że nie wiedzą, co do cholery robią”.
Republikański prezydent nie jest jedynym amerykańskim przywódcą, którego przyłapano na przeklinaniu.
Gdy Joe Bidena był wiceprezydentem, powiedział ówczesnemu prezydentowi USA Barackowi Obamie, że uchwalenie ustawy o przystępnej cenie to „wielka, pieprzona transakcja”.
Uwaga została wygłoszona przy mikrofonie, który był nadal włączony. Przeklinał ponownie w 2022 roku, kiedy powiedział, że „nikt nie pieprzy się z Bidenem”.

















