The 49ers z San Francisco I Seattle Seahawks grają ze sobą co najmniej dwa razy w roku, odkąd Seahawks powrócili do NFC West w 2002 roku, więc nie jest zaskoczeniem, że pomiędzy franczyzami jest zła krew.
Choć przeciwnicy tej dywizji mierzyli się ze sobą już dwukrotnie w tym roku, a każda drużyna wygrała po jednym meczu, w najbliższy weekend stoczą ze sobą kolejną walkę w fazie play-off, a zwycięzca awansuje do mistrzostw NFC.
Reklama
Przed walką w rundzie dywizji defensywny liniowy Seahawks, Jarran Reed, powiedział reporterom, co naprawdę myśli o 49ersi nie wytrzymał.
„Po pierwsze, dostajemy zespół, którego nie lubimy” – powiedział Reed. „Osobiście nic mi się w nich nie podoba. Po prostu dostajemy szansę, żeby znowu się z nimi zmierzyć. Nie rozmawiamy za dużo. Ostatnia rozmowa. Wiemy, o co toczy się gra. Oni wiedzą, o co toczy się gra. Chodzi o to, aby wydostać się między liniami i walczyć bezpośrednio, człowiek na człowieka, mano a mano.
To uczucie jest prawdopodobnie wspólne dla kilku zawodników Kyle’a Shanahana, ale główny trener powiązał całą rozmowę z promocjami widzianymi w WWE.
„Tak, myślę, że to wszystko przypomina zapasy. Po prostu fałszywa rozrywka” – powiedziała Shanahan. „Jeśli to kogoś odwróci uwagę, wyrwie go z przygotowań czy coś, albo straci emocje w trakcie meczu i zacznie traktować sprawy osobiste czy coś, to oczywiście. Ale myślę, że wszyscy po prostu dobrze się bawią”.
Reklama
49ers muszą skoncentrować się na grze i grać najlepiej, jak potrafią, jeśli chcą zdenerwować Seahawks na Lumen Field i zyskać szansę na zostanie trzecią drużyną, która rozegra Super Bowl na własnym boisku.
Więcej 49ers: Zastępstwo George’a Kittle’a w tym roku zrobiło naprawdę wrażenie
Ten artykuł pierwotnie ukazał się na Niners Wire: Jarran Reed z Seahawks o 49ers: „Nic mi się w nich nie podoba”

















