Dwóch funkcjonariuszy policji z Lizbony zostało oskarżonych o torturowanie i gwałcenie ludzi, filmowanie ich rzekomego molestowania i udostępnianie filmów innym policjantom w grupie WhatsApp.
Departament Dochodzeń i Działań Kryminalnych Lizbony prowadzi dochodzenie w sprawie dwóch funkcjonariuszy w wieku 21 i 24 lat po ich aresztowaniu 10 lipca ubiegłego roku.
W akcie oskarżenia wniesionym do sądu przez Prokuraturę 9 stycznia stwierdzono, że obaj funkcjonariusze znęcali się nad zatrzymanymi „uderzeniami, policzkami i uderzeniami w głowę kolbami pistoletów, a nawet filmowali i fotografowali niektóre z tych sytuacji oraz poszczególne ofiary”.
Ich celem byli rzekomo narkomani i drobni przestępcy, z których wielu było obcokrajowcami lub bezdomny.
W jednym szczególnie szokującym przypadku jeden z oskarżonych rzekomo użył pałki do zgwałcenia i pobicia mężczyzny, a następnie porzucił go na ulicy.
W akcie oskarżenia czytamy ponadto: „Użycie pałki… zostało zgłoszone w innej sytuacji, w której użyto także kija od miotły”.
W innej sprawie zatrzymany mężczyzna rzekomo miał wycelowany pistolet w głowę i był ofiarą „uderzeń w twarz, uderzeń w głowę i ciała” ze strony dwóch funkcjonariuszy.
Po znalezieniu przy mężczyźnie noża jeden z policjantów „obciął mu część dredów i wrzucił je do kosza na śmieci”, podczas gdy drugi funkcjonariusz filmował wszystko swoim telefonem.
Dwóch funkcjonariuszy policji z Lizbony zostało oskarżonych o torturowanie i gwałcenie ludzi, filmowanie ich rzekomego molestowania i udostępnianie filmów innym policjantom w grupie WhatsApp (zdjęcie pliku lizbońskiej policji)
„Wszystko zostało sfilmowane i często udostępniane na grupach WhatsApp dziesiątkom innych funkcjonariuszy policji” – czytamy w akcie oskarżenia.
Prokuratorzy stwierdzili, że zarzucanych przestępstw zostało popełnionych przez dwóch gliniarzy, którzy byli na początku swojej kariery zawodowej, w krótkim czasie.
Stwierdzili, że świadczy to o „powtarzającej się, zimnej i przemyślanej postawie behawioralnej, naznaczonej brakiem empatii i świadomego wykorzystywania swojej pozycji władzy”.
Jednemu z policjantów postawiono 29 zarzutów, drugiemu postawiono zarzuty sześciu przestępstw.
Kilka kolejnych osób zidentyfikowano jako rzekomych współsprawców, ale policja nie postawiła im formalnych zarzutów.


















