NOWYMożesz teraz słuchać artykułów Fox News!
Według doniesień najpotężniejsze grupy partyzanckie w Ameryce Łacińskiej są wzywane do odłożenia na bok lat krwawych walk wewnętrznych i zjednoczenia się przeciwko prezydentowi Donaldowi Trumpowi.
Apelacje nasiliły się po aresztowaniu byłego prezydenta Wenezueli Nicolása Maduro, co podsyciło obawy wśród grup przed grożącą interwencją wojskową wspieraną przez USA.
Nadszedł ostatni telefon Najbardziej poszukiwany przywódca powstańczy w KolumbiiNestor Gregorio Vera lub „Ivan Mordisco”, który opublikował wideo z apelem do rywalizujących ze sobą frakcji rebeliantów, nawet pomimo lat brutalnych walk wewnętrznych, według Reutersa.
Po dziesięcioleciach prowadzenia krwawego konfliktu o terytorium, szlaki narkotykowe i nielegalną gospodarkę Vera stwierdziła, że nadszedł czas, aby odłożyć na bok różnice.
USA MOGĄ BYĆ ZAANGAŻOWANE W WENEZUELI PRZEZ LATA, MÓWI TRUMP

Najbardziej poszukiwany przywódca rebeliantów w Kolumbii apeluje do ELN i innych frakcji o utworzenie bloku powstańczego obejmującego Kolumbię i Wenezuelę. (Zdjęcie: DANIEL MUNOZ/AFP za pośrednictwem Getty Images)
„Cień orła interwencjonistycznego wisi nad wszystkimi jednakowo. Namawiamy do odłożenia na bok tych różnic” – powiedziała Vera w nagraniu, na którym pojawił się w kamuflażu w towarzystwie dwóch ciężko uzbrojonych bojowników, podał Reuters.
„Los wzywa nas do zjednoczenia. Nie jesteśmy rozproszonymi siłami, jesteśmy spadkobiercami tej samej sprawy. Tkajmy jedność poprzez działanie i stwórzmy wielki blok powstańczy, który odepchnie wrogów większej ojczyzny” – dodał.
Wśród wyróżnionych grup znalazła się lewicowa Armia Wyzwolenia Narodowego (ELN), największa i najpotężniejsza organizacja partyzancka w Kolumbii, która kontroluje rozległe odcinki liczącej 2500 km granicy między Kolumbią a Wenezuelą.
NAJAZD USA W WENEZUELI SYGNALIZUJE ODstraszANIE PRZECIWNIKÓW NA TRZECH FRONTACH, MÓWIĄ EKSPERCI

Patrol policji w Tibu w Kolumbii, wtorek, 21 stycznia 2025 r. po atakach partyzanckich, w których zginęło dziesiątki osób, a tysiące zmusiły do ucieczki ze swoich domów w regionie Catatumbo. (AP Photo/Fernando Vergara)
„Wojna między dysydentami Farc z Mordisco a ELN była bardzo, bardzo krwawa i miała ogromne skutki humanitarne” – powiedział Jorge Mantilla, analityk bezpieczeństwa i ekspert ds. kolumbijskich grup partyzanckich. Telegraf.
„Moją uwagę zwraca więc fakt, że mimo to Mordisco wciąż mówi: „Przestańmy z tym”. zjednoczcie się przeciwko naszemu wrogowiczyli USA i ich interwencja”. Zatem karty są na stole.”
Prezydent Kolumbii Gustavo Petro, który sam był byłym bojownikiem partyzanckim, wykorzystał groźbę ze strony zjednoczonego frontu powstańczego i wezwał do podjęcia wspólnych wysiłków w celu „usunięcia” partyzantów zajmujących się handlem narkotykami.
Powiedział, że zaprosił nowego przywódcę Wenezueli Delcy’ego Rodrigueza do współpracy w wykorzenieniu grup zbrojnych.
Ale doniesienia o potencjalnej wspólnej operacji wojskowej z udziałem Stanów Zjednoczonych, Kolumbii i Wenezueli również stworzyło perspektywę ostatecznego rozwiązania ELN po ponad 60 latach powstania.

Przywódca kolumbijskich powstańców Nestor Gregorio Vera wezwał do jedności partyzanckiej po schwytaniu Nicolasa Maduro i obrał za cel rywalizujące frakcje wzdłuż granicy.
Jak wcześniej donosiło Fox News Digital, partyzanci działają obecnie wzdłuż 2219-kilometrowej granicy Wenezueli z Kolumbią i kontrolują nielegalne wydobycie w pobliżu pasa naftowego Orinoko.
The Narodowa Armia Wyzwolenia (ELN), kolumbijska marksistowska grupa partyzancka licząca tysiące bojowników i uznana za organizację terrorystyczną uznaną przez USA za organizację terrorystyczną, działała w Wenezueli jako siła paramilitarna.
Według raportów grupa liczy około 6000 bojowników i kontroluje kluczowe regiony produkujące kokainę, nielegalne kopalnie i szlaki przemytu.
Następny Schwytanie pana MaduroELN ślubowała walczyć do „ostatniej kropli krwi” przeciwko temu, co nazywała imperium amerykańskim.
KLIKNIJ TUTAJ, ABY POBRAĆ APLIKACJĘ FOX NEWS
„Dzisiaj głównym celem ELN nie jest przejęcie władzy w Kolumbii ani odbudowa państwa kolumbijskiego, ale bardziej obrona rewolucji boliwariańskiej, ponieważ uważają się za partyzantkę (grupę) kontynentalną, ponieważ ich inspiracja ideologiczna jest latynoamerykańska, więc czują, że walka Wenezueli jest ich walką” – Mantilla powiedział „The Telegraph”.
„Myślę, że ELN znajduje się obecnie w bardzo trudnej sytuacji” – powiedziała portalowi Angelika Rettberg, profesor nauk politycznych na Uniwersytecie Andskim w Kolumbii.
„Nie sądzę też, że nawet jeśli uda im się zbudować tę zjednoczoną organizację, zmniejszy to ryzyko, że zostaną trafieni ewentualnym atakiem USA” – stwierdziła Rettberg.


















