NOWYMożesz teraz słuchać artykułów Fox News!
PIERWSZY W FOXIE: Ponad dekadę temu, Chiny uruchomiły program Pasa i Szlaku Inicjatywa przeznaczająca miliardy na porty, linie kolejowe i elektrownie w całym rozwijającym się świecie, aby rozszerzyć gospodarczy i polityczny zasięg Pekinu daleko poza jego granice.
Dziś eksperci twierdzą, że Chiny stosują ten sam podręcznik w znacznie bardziej strategicznej dziedzinie: przestrzeni kosmicznej.
W całej Afryce, Ameryka Łacińska i innych częściach Globalnego Południa chińskie firmy po cichu zbudowały lub rozbudowały satelitarne stacje naziemne, urządzenia śledzące i infrastrukturę kosmiczną, dzięki czemu Pekin jest bramą na orbitę dla takich krajów jak Pakistan, Egipt, Etiopia, Wenezuela, Argentyna i Namibia, które nie mają środków, aby samodzielnie się tam dostać. Analitycy ostrzegają, że wysiłek ten niesie ze sobą konsekwencje nie tylko dla wpływów gospodarczych, ale także dla przyszłych działań wojennych i globalnej dominacji.
A nowy raport z Centrum Studiów Strategicznych i Międzynarodowych (CSIS) stwierdza, że Chiny głęboko angażują się w programy kosmiczne kilkudziesięciu krajów, oferując kompleksowe usługi obejmujące projektowanie satelitów, produkcję, wystrzeliwanie, szkolenia i infrastrukturę naziemną – strategia, która może zapewnić Pekinowi długoterminowy wpływ na dziedzinę coraz bardziej krytyczną dla współczesnej potęgi wojskowej.

Powyżej pokazano stację śledzącą Swakopmund, chińską stację śledzenia kosmosu w Swakopmund w Namibii. (CSIS/Ukryty zasięg/Vantor 2026)
Wysoko nad stolicą Etiopii, Addis Abebą, nowo rozbudowany obiekt satelitarny zbudowany przez chińskie firmy śledzi obecnie obiekty na orbicie. Podobne obiekty zbudowane lub obsługiwane przez Chińczyków pojawiły się w Egipcie i Namibii, gdzie duże anteny satelitarne, anteny śledzące i kompleksy testujące wspierają misje kosmiczne, które mogą służyć zarówno celom cywilnym, jak i wojskowym.
Razem obiekty tworzą część rosnącej globalnej sieci wzmacniającej zdolność Chin do śledzenia działań w przestrzeni kosmicznej, komunikowania się z nimi i potencjalnego wpływania na nie – obecnie powszechnie postrzegane przez planistów obronnych jako nowa granica konfliktu.
„Tak naprawdę chodzi o to, kto wygra wyścig dyplomacji kosmicznej na Globalnym Południu” – powiedział Matthew Funaiole, starszy pracownik CSIS i jeden z autorów raportu. „Przestrzeń kosmiczna staje się kluczowa dla potęgi gospodarczej, bezpieczeństwa narodowego i potencjału militarnego, a Chiny zajmują odpowiednią pozycję”.
Przestrzeń kosmiczna, niegdyś zdominowana przez naukę i handel, jest obecnie traktowana jako obszar działań wojennych obok lądu, morza, powietrza i cyberprzestrzeni. Satelity stanowią podstawę współczesnych operacji wojskowych, umożliwiając komunikację, gromadzenie danych wywiadowczych, ostrzeganie przed rakietami, nawigację i namierzanie.
Eksperci twierdzą, że Chiny nie są w stanie utrzymać prawdziwie globalnej potęgi kosmicznej wyłącznie w obrębie swoich granic. Satelity wymagają stałego śledzenia i komunikacji, co jest możliwe jedynie poprzez ogólnoświatową sieć stacji naziemnych rozmieszczonych na wielu kontynentach.
Budując obiekty za granicą, Chiny likwidują luki we własnej sieci i zapewniają redundancję, która miałaby kluczowe znaczenie w przypadku kryzysu.
„Stacje naziemne zbudowane w Chinach mogą w pełni wspierać misje cywilne i naukowe – i rzeczywiście to robią” – powiedział Funaiole. „Ale zapewniają także Chinom możliwość podniesienia poziomu ich własnych zdolności w zakresie bezpieczeństwa narodowego”.

Zdjęcie chińskiej stacji satelitarnej w Windhoek w Namibii. (CSIS/Hidden Reach/Vantor 2026)
Sprawozdanie budzi szczególne obawy w związku z charakterem podwójnego zastosowania infrastruktury eksportowanej przez Chiny. Obiekty reklamowane jako zasoby naukowe lub komercyjne mogą być również wykorzystywane do monitorowania satelitów wojskowych, komunikowania się z systemami obronnymi i gromadzenia wrażliwych danych – możliwości ściśle powiązane z Chińską Armią Ludowo-Wyzwoleńczą.
Te obawy pogłębia brak przejrzystości co do tego, kto ostatecznie kontroluje dane przepływające przez te systemy.
„Kiedy masz do czynienia z technologią kosmiczną w Chinach, zawsze pojawia się pytanie, kto ma dostęp i do czego wykorzystywane są dane” – powiedział Funaiole. „Ten brak przejrzystości jest prawdziwym problemem”.
Eksperci twierdzą, że zamiast portów i autostrad Pekin eksportuje obecnie satelity, usługi wystrzeliwania rakiet i stacje naziemne, oferując krajom „pod klucz” drogę w przestrzeń kosmiczną, jednocześnie osadzając chińską technologię, standardy i firmy głęboko w krytycznych systemach krajowych. W rzeczywistości jest to Pas i Droga zastosowana na orbicie.
„W Afryce i Ameryce Łacińskiej istnieje duże zainteresowanie uzyskaniem dostępu do przestrzeni kosmicznej” – powiedział Funaiole. „Wiele krajów po prostu nie ma możliwości, aby zrobić to samodzielnie, a Chiny wkroczyły w tę lukę w sposób, w jaki w dużej mierze nie zrobiły tego Stany Zjednoczone”.
W raporcie przedstawiono nowy indeks chińskiej współpracy kosmicznej, w którym sklasyfikowano 64 kraje na podstawie stopnia ich zaangażowania w Pekinie. Ponad trzy czwarte tych krajów należy do Globalnego Południa, przy czym największy udział ma Afryka.
STAWKA NIEBA: WEWNĄTRZ WYŚCIGU USA–CHINY O DOMINANCJĘ W POWIETRZU
Chociaż chiński komercyjny sektor kosmiczny jest mniej zaawansowany niż amerykański, wykorzystał finansowanie wspierane przez państwo, zasięg dyplomatyczny i powiązane oferty technologiczne, aby zdobyć przyczółki, które mogą być trudne do wycofania.
„Kiedy kraje znajdą się w chińskim ekosystemie, odejście od niego staje się dla nich bardzo kosztowne” – powiedział Funaiole. „Widzieliśmy, jak to się dzieje w przypadku innych kluczowych technologii”.
Z kolei Stany Zjednoczone kilkadziesiąt lat temu zbudowały swoją globalną sieć kosmiczną, głównie do celów prowadzenia działań wojennych i obrony sojuszniczej, opierając się na obiektach w bliskich krajach partnerskich, a nie w krajach rozwijających się. Waszyngton nigdy nie traktował dostępu do przestrzeni kosmicznej jako narzędzia dyplomatycznego, pozostawiając lukę, którą Chiny obecnie wykorzystują.
Chociaż Afryka stała się ośrodkiem najnowszej infrastruktury fizycznej Chin, z raportu wynika, że niektóre z najgłębszych partnerstw Pekinu w przestrzeni kosmicznej mają miejsce w Ameryce Łacińskiej, w tym w Wenezueli i Argentynie, co ma bezpośrednie konsekwencje dla interesów bezpieczeństwa USA bliżej kraju.
Ta ekspansja nie pozostała niezauważona w Waszyngtonie.
Prezentowany podczas ostatniej operacji mającej na celu pojmanie wenezuelskiego dyktatora Nicolása Maduro, prezydenta Donalda Trumpa wyraźnie wskrzesił to, co nazwał „doktryną Donroe”, unowocześnionym i bardziej konfrontacyjnym podejściem do doktryny Monroe, która potwierdzała prawo Stanów Zjednoczonych do wypychania wrogich obcych mocarstw z półkuli zachodniej.
Nastroję zaostrzył kryzys w Wenezueli, gdzie Chiny wywarły znaczący wpływ gospodarczy i technologiczny, co wzmocniło obawy, że Pekin wykorzystuje partnerstwa infrastrukturalne i technologiczne w celu uzyskania długoterminowego wpływu strategicznego w Ameryce Łacińskiej.

Centrum badań kosmicznych w obserwatorium Enterto znajduje się na Mt. Entototo w pobliżu Addis Abeby w Etiopii. (CSIS/Hidden Reach/Vantor 2026)
Eksperci twierdzą, że rosnąca rola Chin w wystrzeliwaniu satelitów, infrastrukturze kosmicznej i umowach dotyczących udostępniania danych pokazuje, jak strategiczna konkurencja przenosi się poza porty, elektrownie i sieci telekomunikacyjne – w przestrzeń kosmiczną.
Poza kwestiami bezpieczeństwa raport ostrzega przed konsekwencjami gospodarczymi, jeśli Chiny staną się preferowanym partnerem kosmicznym dla rozwijającego się świata. Przewiduje się, że w nadchodzących dziesięcioleciach globalna gospodarka kosmiczna osiągnie wartość bilionów dolarów, a długoterminowe partnerstwa nawiązane dzisiaj mogą zadecydować o tym, kto jutro zdominuje ten rynek.
Pomimo dynamiki Chin Funaiole podkreślił, że Stany Zjednoczone nadal posiadają zdecydowaną przewagę, jeśli zdecydują się z niej skorzystać.
„Stany Zjednoczone nadal mają ogromne mocne strony” – powiedział, wskazując firmy takie jak SpaceX, które określił jako „wyprzedzające” chińskich konkurentów. „Chiny próbują naśladować ten sukces”.
KLIKNIJ TUTAJ, ABY POBRAĆ APLIKACJĘ FOX NEWS
Pytanie – powiedział – czy Waszyngton jest skłonny traktować przestrzeń kosmiczną nie tylko jako arenę naukową lub handlową, ale jako strategiczne narzędzie dyplomacji, odstraszania i konkurencji.
„To nie jest obszar, w którym jest za późno” – powiedział Funaiole. „Stany Zjednoczone nadal są w stanie zapewnić prawdziwą alternatywę, ale wymaga to ciągłej uwagi i zaangażowania”.


















