The Administracja Trumpa przeprosił w sądzie za „pomyłkę” w deportacja studentki college’u z Massachusetts, która została zatrzymana, gdy próbowała polecieć do domu, aby zrobić niespodziankę rodzinie w Teksasie na Święto Dziękczynienia.
Administracja nadal twierdziła, że błąd rządu federalnego nie powinien mieć na nią wpływu imigracja sprawa.
Lucía López Belloza, 19-letnia studentka pierwszego roku Babson College w Wellesley, 25 mil na zachód od Bostonu, została zatrzymana na miejskim lotnisku 20 listopada, a dwa dni później przewieziona samolotem do Hondurasu. Jej nagłe wydalenie nastąpiło pomimo nadzwyczajnego nakazu sądu z 21 listopada nakazującego rządowi zatrzymanie jej w ośrodku Massachusetts lub w innym miejscu w Stanach Zjednoczonych przez co najmniej 72 godziny w celu przeprowadzenia procesów prawnych.
López Belloza, której rodzina wyemigrowała z Hondurasu do Stanów Zjednoczonych w 2014 roku, gdy miała siedem lat, obecnie przebywa u dziadków i uczy się zdalnie. Nie jest zatrzymana i niedawno odwiedzała ciotkę w Salwadorze. Na początku grudnia organy imigracyjne i celne (LÓD) funkcjonariusze podobno pojawił się w domu swoich rodziców w Austin w Teksasie i zachowała się agresywnie w stosunku do rodziny, ale wyszła bez podejmowania dalszych działań.
Na rozprawie przed sądem federalnym, która odbyła się we wtorek tego tygodnia w Bostonie, rząd podniósł, że sąd nie ma jurysdykcji w tej sprawie, ponieważ prawnicy López Bellozy złożyli pozew kilka godzin po przewiezieniu jej do aresztu. Teksas w listopadzie podczas wyjazdu z USA. Ale rząd przyznał również, że naruszył polecenie sędziego.
W pismach sądowych i na rozprawach jawnych prawnicy rządowi stwierdzili, że funkcjonariusz ICE ds. deportacji błędnie sądził, że nakaz nie ma już zastosowania, i nie uruchomił systemu ostrzegającego innych funkcjonariuszy ICE, że sprawa jest przedmiotem kontroli sądowej i że wydalenie powinno zostać wstrzymane.
„W imieniu rządu chcemy szczerze przeprosić” – powiedział sędziemu Mark Sauter, zastępca prokuratora USA, twierdząc, że pracownik rozumie, że „popełnił błąd”. Naruszenie, dodał Sauter, było „nieumyślnym błędem jednej osoby, a nie umyślnym aktem naruszenia nakazu sądu”.
W oświadczeniu złożonym w sądzie 2 stycznia funkcjonariusz ICE przyznał także, że nie powiadomił urzędu egzekucyjnego ICE w Port Isabel w Teksasie o konieczności odwołania misji wydaleniowej. Stwierdził, że jego zdaniem postanowienie sędziego nie będzie miało zastosowania, gdy López Belloza opuści stan.
Rząd utrzymuje jednak, że jej deportacja była zgodna z prawem, ponieważ sędzia imigracyjny nakazał wydalenie López Bellozy i jej matki w 2016 r., a Komisja Apelacyjna ds. Imigracji oddaliła ich apelację w 2017 r. Prokuratorzy stwierdzili, że mogła wnieść dodatkowe odwołania lub złożyć wniosek o wstrzymanie wydalenia.
Jej prawnik, Todd Pomerleau, stwierdził, że została deportowana z wyraźnym naruszeniem zarządzenia z 21 listopada i stwierdził, że działania rządu pozbawiły ją należytego procesu. „Miałem nadzieję, że rząd okaże trochę wyrozumiałości i sprowadzi ją z powrotem” – powiedział. „Naruszyli nakaz sądu”.
Sędzia federalny Richard Stearns powiedział, że docenia fakt, że rząd przyznał się do błędu, nazywając go „tragicznym” błędem biurokratycznym. Wydawało się jednak, że wykluczył pogardę wobec rządu, zauważając, że naruszenie nie wydawało się zamierzone. Zapytał także, czy jest właściwy w tej sprawie.
„Być może nie jest to niczyja wina, ale ona stała się tego ofiarą” – powiedziała Stearns, dodając w pewnym momencie, że Lopez Belloza mogłaby rozważyć możliwość ubiegania się o wizę studencką.
Pomerleau powiedziała, że jedna z uchwał pozwoliłaby López Bellozie na powrót w celu dokończenia studiów, podczas gdy on będzie pracował nad ponownym wydaniem podstawowego nakazu wydalenia.
Associated Press przyczyniła się do doniesienia.


















