LondynEksperci ostrzegają, że epidemię kradzieży telefonów w kraju napędzają „wysoce zorganizowane” algierskie gangi kradnące luksusowe przedmioty w celu sprzedaży na czarnorynkowych bazarach.

Jeden z byłych detektywów z Met, który obecnie prowadzi prywatną policję, powiedział, że jego funkcjonariusze „prawie codziennie” łapią złodziei telefonów, a wielu z nich pochodzi z Afryki Północnej.

Algieria jest obecnie głównym krajem docelowym dla skradzionych telefonów Apple z Wielkiej Brytanii ze względu na rosnący popyt na używane telefony Apple w tym kraju wynikający z protekcjonistycznych ograniczeń importowych i braku legalnego punktu sprzedaży Apple.

Gangi atakują także inne gadżety elektroniczne i przedmioty o dużej wartości, w tym luksusowe zegarki.

Eksperci powiedzieli „Daily Mail”, że złodzieje „oceniają swoje ofiary w ciągu kilku sekund”, polując na pracowników miejskich, którzy mogą wydawać się „nonszalanccy i naiwni”.

Są one szczególnie skierowane do osób noszących mundur składający się z kamizelki, eleganckiej koszuli i innego wystawnego ubrania, a jednocześnie zostawiają na wystawie luksusowe przedmioty, takie jak markowe zegarki i smartfony, gdy piją po pracy drinki.

Jedno z trio, Adam Zawi, Oussama Fadage i Aouidj Abderaouf, zostało skazanych na karę więzienia od 36 tygodni do roku po tym, jak kamera przyłapała ich na przesuwaniu plecaków wypełnionych laptopami, tabletami i słuchawkami o wartości 4000 funtów.

Wściekły sędzia opisał mężczyzn, którzy przybyli małą łódką z Francja – jako popełnieni przestępcy, którzy nadużyli życzliwości Wielkiej Brytanii. Zawi, który twierdził, że ma 21 lat, w momencie kradzieży w lipcu przebywał w hotelu finansowanym przez podatników.

Tylko w tym tygodniu uwięziono także dwa kolejne gangi przestępczość szaleństwa wymierzone w pracowników miejskich.

Khaled Behaz, lat 25, został zamknięty wraz ze swoim algierskim wspólnikiem Yacoubem Leulmim i wyrzucony z Square Mile po tym, jak przyznał się do pięciu zarzutów kradzieży po tym, jak nagrania CCTV przyłapały go na okradaniu ofiar w restauracjach i pubach w mieście.

I Algierski migrant Munir Ghilas (28 l.) zaatakował 16 pracowników miejskich w barach w centrum Londyn między sierpniem a wrześniem ubiegłego roku – kradnąc towary o wartości około 31 000 funtów. Skazano go na 18 miesięcy więzienia.

Ghilas grasował w barach, w tym All Bar One, Aldgate Tap House i Pub Bankier – kradzież paszportów, laptopów i Jabłko MacBooki.

Kradzieże mogą mieć ogromną skalę – w zeszłym roku w magazynie w pobliżu Heathrow odzyskano 1000 telefonów. Policja aresztowała także „muła”, który w ciągu dwóch lat podróżował między Londynem a Algierią ponad 200 razy.

Chociaż gangi kradnące brytyjskie telefony na sprzedaż w Algierii często składają się z obywateli Algierii, zyski, jakie tam osiągają, oznaczają, że w sprawę zaangażowane są także inne narodowości.

Złodziej telefonów Aouidj Abderaouf przechodzi obok plecaka, z którym później uciekł. Torba jest pokazana w lewym dolnym rogu tego nagrania wideo

Złodziej telefonów Aouidj Abderaouf przechodzi obok plecaka, z którym później uciekł. Torba jest pokazana w lewym dolnym rogu tego nagrania wideo

Khaled Behaz, lat 25, na kamerze CCTV kradnął laptopa z restauracji przy Bread Street w londyńskim City

Na zdjęciu Abderaouf był członkiem gangu nielegalnych imigrantów z Algierii, którego celem byli pijący w Londynie

W grupie tej znajdował się także Oussama Fadage (na zdjęciu).

Abderaouf (po lewej) był członkiem gangu nielegalnych imigrantów z Algierii, którego celem byli pijący w Londynie. W grupie tej znalazł się także Oussama Fadage (po prawej)

Khaled Behaz (po lewej) i Yacoub Leulmi (po prawej) zostali uwięzieni po przyznaniu się do kradzieży w lokalach w centrum Londynu

Khaled Behaz (po lewej) i Yacoub Leulmi (po prawej) zostali uwięzieni po przyznaniu się do kradzieży w lokalach w centrum Londynu

David McKelvey, były główny inspektor policji w Met, który obecnie prowadzi prywatną firmę dochodzeniową TM Eye, powiedział, że złodzieje telefonów zazwyczaj pracowali w małych grupach i często atakowali określone miejsca, w tym puby, kluby i kasyna.

„Prawie codziennie łapiemy złodziei telefonów – wielu to Algierczycy, a wielu z Europy Wschodniej” – powiedział Daily Mail.

„To jest zorganizowane. Codziennie widzimy te same twarze i te same grupy działające razem w grupach dwuosobowych, trzy- lub czteroosobowych.

„Niektóre z nich atakują określone miejsca, takie jak kluby, kasyna i restauracje, a ktoś pracuje od wewnątrz, aby wskazać ofiarę, którą można okraść na zewnątrz.

„Możesz natychmiast powiadomić potencjalną ofiarę. Dość często wypili za dużo i są zdani na siebie, albo będą turystami, którzy wydają się bezbronni lub trochę zagubieni i nieświadomi swojego otoczenia.

„Spędzamy dużo czasu na identyfikowaniu potencjalnych ofiar i eskortowaniu ich lub doradzaniu im, aby zachowywały ostrożność i nie trzymały telefonu w dłoni”.

McKelvey powiedział, że złodzieje telefonów czerpią korzyści z niechęci wielu ofiar do zgłaszania kradzieży telefonów.

„Problem polega na tym, że łapiemy złodziei, ale nie możemy przekazać sprawy policji, ponieważ ofiary nie zgłosiły kradzieży swoich telefonów” – powiedział.

„Co najmniej 50 procent tych kradzieży nie zostaje zgłoszonych ani zarejestrowanych, więc obraz wywiadu jest niekompletny”.

Dołącz do debaty

Czy czujesz się bezpiecznie w Londynie?

Skradzione telefony trafiają w ręce handlarzy w takich miejscach jak Belford Market w El Harrach na przedmieściach Algieru. Nie ma żadnych sugestii, że te konkretne telefony zostały skradzione

Skradzione telefony trafiają w ręce handlarzy w takich miejscach jak Belford Market w El Harrach na przedmieściach Algieru. Nie ma żadnych sugestii, że te konkretne telefony zostały skradzione

Dramatyczny materiał przedstawia płodnego złodzieja Zacariaha Boularesa skradającego się za Genevieve Chenneour, po czym kradnąc jej telefon

Dramatyczny materiał przedstawia płodnego złodzieja Zacariaha Boularesa skradającego się za Genevieve Chenneour, po czym kradnąc jej telefon

Doktor Simon Harding z Krajowego Centrum Badań nad Gangami wyjaśnił, że wyrafinowane gangi obierają za cel pracowników City noszących określone elementy garderoby, a czasami nawet naśladują ich styl, aby się wtopić.

Powiedział: „Będą w stanie ocenić i przeanalizować daną osobę w ciągu kilku sekund. Będą wiedzieć, czy prawdopodobnie będą walczyć i czy będą kontynuować.

„Z pewnością niektórzy ludzie przedstawiają siebie w szczególny sposób – jako osoby zamożne, nieco nonszalanckie, beztroskie, co świadczy o naiwności i ignorancji.

„A ludzie, którzy to zrobią, nie będą wyglądać jak przeciętny mieszkaniec ulicy, będą mądrzy”.

Doktor Harding namalował obraz typowej ofiary, która może nosić kamizelki, garnitury i inne eleganckie elementy garderoby, które sugerują bogactwo.

Nalegał również, aby ludzie uważali na stawianie najnowocześniejszych telefonów i laptopów na stołach w pubach i kawiarniach lub pozostawianie drogich rowerów bez nadzoru na zewnątrz budynków.

Złodzieje mogą z daleka rozpoznać luksusowy zegarek na nadgarstku pracownika miejskiego – dodał ekspert ds. kryminalistyki – a także szybko zidentyfikować markę i ocenić, czy warto go przesunąć.

„To dość przerażające pomyśleć, że żyjemy w społeczeństwie, w którym nie można ozdobić się praktycznymi rzeczami, takimi jak zegarek czy torebka” – powiedział.

„Jeśli masz zegarek za ponad 400–500 funtów, ktoś będzie go pożądał. I poznają zegarek.

„A jeśli uznają, że nie uda im się tego szybko i zręcznie odebrać, wyciągną do ciebie nóż i wezmą to w ten sposób, zwłaszcza jeśli twój zegarek kosztuje 20 000 lub 30 000 funtów”.

Dr Harding dodała, że ​​utrzymująca się w mieście kultura picia napojów po pracy sprawia, że ​​imprezy te są częstym miejscem kradzieży, a członkowie gangów wchodzą do pubów, barów i restauracji, aby uciec z drogimi przedmiotami.

Dane zebrane przez Met i Apple wskazują, że 75 procent skradzionych telefonów jest wywożonych za granicę, a 28 procent z nich trafia do Algierii.

To sprawiło, że był to najpopularniejszy cel podróży, a Chiny były drugim pod względem popularności kierunkiem podróży – piątym.

Ekspert ds. cyberbezpieczeństwa Thomas Balogun powiedział, że gangi coraz częściej zdają sobie sprawę, że mogą zarobić więcej pieniędzy na handlu telefonami do Algierii niż do Chin.

Skradzione telefony trafiają w ręce handlarzy w takich miejscach jak Belford Market w El Harrach na przedmieściach Algieru, gdzie są sprzedawane z ogromnymi zyskami.

„W Algierii istnieje bardzo duży popyt na telefony Apple, ponieważ nie ma tam placówki Apple” – powiedział Balogun dziennikowi Daily Mail.

„Ludzie wolą kupić w Algierii kradziony używany telefon za pół ceny, niż płacić za wyjazd do Europy i tam kupić jeden za pełną cenę”.

Wyjaśniając atrakcyjność tego zjawiska, Balogun kontynuował: „Zazwyczaj Chiny były dużym celem kradzionych telefonów, ale tam rynek jest bardzo nasycony i telefony są zwykle sprzedawane w częściach.

„Przestępcy przekonują się zatem, że w Algierii mogą zarobić więcej, zwłaszcza że do tego kraju jest bliżej lotu niż do Chin.

„Słyszałem historie o ludziach, którzy wyruszali samolotem z bagażem rejestrowanym zawierającym wiele telefonów komórkowych.

„Potrzebne jest więcej szkoleń dla osób skanujących bagaż, aby każdy, kto ma przy sobie dużo telefonów, mógł zostać zapytany, skąd je ma.

„W tej chwili przestępcy nie mają z tym problemu, bo wiedzą, że nie będą przesłuchiwani. Gdy tylko to się zacznie zdarzać, liczba kradzionych telefonów będzie spadać”.

Boulares, lat 18, został skazany na 22 miesiące więzienia. Jest na zdjęciu policyjnym

Boulares, lat 18, został skazany na 22 miesiące więzienia. Jest na zdjęciu policyjnym

Balogun powiedział, że handel kradzionymi zegarkami działa w podobny sposób.

Policja pochwaliła się wielkim zwycięstwem w październiku, kiedy rozbiła gang eksportujący prawie połowę telefonów komórkowych skradzionych na ulicach Wielkiej Brytanii.

Około 300 funkcjonariuszy wtargnęło jednocześnie w środku nocy do 28 domów w całym Londynie, aby aresztować grupy kieszonkowców i rabusiów stojących za epidemią wyrwanych kradzieży.

Dwa dni wcześniej dwóch przywódców afgańskich gangów, uważanych za odpowiedzialnych za wysyłkę 40 000 skradzionych urządzeń do Chin i Hongkongu, zostało wyciągniętych z samochodu i aresztowanych w północnym Londynie.

Dwaj mężczyźni o kryptonimach Heron i Seagull stoją na czele gangu odpowiedzialnego za podsycanie brytyjskiej epidemii kradzieży telefonów o wartości 70 milionów funtów rocznie i zostali złapani z wiązką urządzeń owiniętych w folię, które miały blokować sygnał śledzący – powiedzieli szefowie policji.

W lipcu dwóch „rozpruwaczy Rolexa” zostało skazanych łącznie na pięć lat więzienia atakuje tajnych funkcjonariuszy policji udających zamożną parę noszących fałszywe zegarki znanych projektantów.

Nagranie z telewizji przemysłowej pokazało, jak 21-letni obywatel Algierii Yakob Harket wyrwał z nadgarstka oficerki w Mayfair na zachodzie replikę różowozłotego zegarka Aquanaut Patek Philippe. Londyn.

Przyznał się do rabunku, podobnie jak jego współoskarżony Mohamed Naas, lat 35, który po trzydniowym procesie został skazany za rabunek przez ławę przysięgłych.

Materiał z telewizji przemysłowej pokazał, jak 21-letni obywatel Algierii Yakob Harket wyrwał z nadgarstka policjantce w Mayfair w zachodnim Londynie replikę zegarka Aquanaut Patek Philippe z różowego złota.

Materiał z telewizji przemysłowej pokazał, jak 21-letni obywatel Algierii Yakob Harket wyrwał z nadgarstka policjantce w Mayfair w zachodnim Londynie replikę zegarka Aquanaut Patek Philippe z różowego złota.

Yanis Amri (37 l.) i Adel Mohamdi (31 l.) zostali w międzyczasie skazani za swoją nieobecność po ucieczce. W zeszłym roku wydano nakazy aresztowania pary.

Z danych opublikowanych przez Met w sierpniu wynika, że ​​w ubiegłym roku w Londynie skradziono 116 000 telefonów komórkowych, czyli 320 każdego dnia.

Londyńską dzielnicą, w której w 2024 r. doszło do największej liczby kradzieży telefonów, był Westminster – 34 039. Drugie miejsce zajął Camden z 10 907, a za nim Southwark z 7316.

W 2024 r. zgłoszono 116 656 kradzieży telefonów komórkowych – najwięcej w historii – i o ponad 50% więcej niż całkowita liczba kradzieży telefonów komórkowych w 2017 r. wynosząca nieco ponad 77 000.

Łączna liczba kradzieży w ubiegłym roku w ciągu godziny odpowiadała 13 telefonom i była o 1300 incydentów większa niż w poprzednich 12 miesiącach.

Pomimo dużej liczby kradzieży w tym roku zarzuty postawiono jedynie 169 podejrzanym, a siedmiu wypuszczono z upomnieniem.

Source link

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj