
Carole Malone (po lewej) sprawdza rzeczywistość Kemi Badenoch (Zdjęcie: PA)
Szanuję przywódczynię torysów, ale ona ma takie same szanse na bycie premierem, jak szef Zielonych Zack Polański” – mówi Robert Jenrick. I w skrócie dlatego przeszedł do Reform. Kto chce być po stronie przegranych? Kto chce być w partii z przywódcą, który nigdy nie będzie premierem i kto gardzi gościem, który nim zostanie do tego stopnia, że w tym tygodniu ponownie powtórzyła, że nigdy nie zawarłaby umowy „z kłamcami z reformy”?
To jest ten rodzaj ślepej bezkompromisowości, który zakończy się porażką Torysi na śmietnik polityczny. I Jenrick to widział. Ludzie ciągle mówią o „odbiciu” Kemi i o tym, jak odwraca uwagę torysów swoimi odważnymi występami w biurze wysyłkowym, gdzie regularnie patroszy Starmera.
Przeczytaj więcej: „12 powodów, dla których ludzie nie zaufają już Keirowi Starmerowi”
Przeczytaj więcej: Tłuste dźgnięcia ratują życie i pieniądze NHS – przestępstwem jest niewykorzystanie ich do pomocy ludziom
Cóż, jeśli jest taka dobra – skąd te wszystkie dezercje (Nadhim Zahawi również wskoczył na statek w tym tygodniu)? Dlaczego taki bezzębny kretyn jak Zack Polański wciąż ją pokonuje w sondażach? Wygląda na to, że torysi radzą sobie lepiej pod rządami Kemiego, ponieważ Starmer i Partia Pracy radzą sobie katastrofalnie źle.
Od czasu jego ucieczki byli torysowi koledzy Jenricka uważają go za zdradzieckiego zdrajcę, którego osobiste ambicje doprowadzają do szaleństwa. I co do cholery w tym złego? Lepiej kierować się ambicjami, niż ślepo brnąć w ciemność, jaką są torysi.
Można go kochać lub nienawidzić. Jenrick opowiada o problemach, które wpływają na życie ludzi – tak jak robi to Reform. Jest świetnym komunikatorem – tak jak Farage. Tak, jest śliskim autopromotorem, ale większość polityków taka jest – z tą różnicą, że Jenrick jest także skuteczny i zdeterminowany.
W tym tygodniu określił torysów jako „zgniłych”, „nieuczciwych” i niechętnych zmianom. Powiedział także, że „złamali” Wielką Brytanię. On ma rację. A Partia Pracy niszczy to, co z niej zostało. Mówi też, że ani Partia Pracy, ani torysi nie mają odwagi zrobić tego, co należy zrobić. I właśnie dlatego miliony BĘDĄ głosować za reformą – ponieważ Farage to zrobił.
Wiemy, że będzie bezwzględny w sprawie imigracji. Wiemy, że podrze ustawę o prawach człowieka. Wiemy, że zmierzy się z żebrakami i głupcami, którzy dostają miliardowe świadczenia. Wiemy, że będzie wspierał biznes, bo od 30 lat prowadzi małe firmy i wie, jakie to trudne. Wiemy również, że poradzi sobie z postępującą islamizacją tego kraju.
Wyjątkową siłą Farage’a jest to, że nie porusza się na palcach w trudnych sprawach, o których inni politycy boją się rozmawiać. Instynktownie rozumie, co wpływa na życie ludzi i bez wątpienia jest najbardziej wpływowym politykiem ostatnich 50 lat.
Zrobił Brexitu stało się, na litość boską, kiedy on nawet nie miał mandatu w parlamencie. I pozwolił Brytyjczykom wyrażać swoje bardzo realne obawy dotyczące masowej nielegalnej imigracji, nie będąc przy tym postrzegani jako rasiści.
Tak, partia jest w powijakach, ale sondaże pokazują, że mówi w języku, który Brytyjczycy desperacko chcą usłyszeć, bo mają dość kłamstw Partii Pracy. Są wściekli z powodu złamanych obietnic i przerażeni coraz bardziej autorytarnym rządem, który jest zdeterminowany stłumić wolność słowa i przedkładać wszystkich ponad ciężko pracujących Brytyjczyków – zagranicznych przestępców, nielegalnych imigrantów, żebraków.
Widzą, że rząd aktywnie działa przeciwko interesom Brytyjczyków, i chcą takiego, który będzie po ich stronie. I wierzą, że reforma nastąpi. W ten sam sposób, w jaki Trump mówi najpierw o Ameryce, Farage mówi przede wszystkim o Wielkiej Brytanii i jej obywatelach. I tego właśnie chcą Brytyjczycy.
Gdyby Kemi naprawdę była tak silnym, bezlitosnym przywódcą, jak twierdzi jej partia, jedyną nadzieją na wykopanie bandy szaleńców rządzących obecnie tym krajem – zwłaszcza niewypała z numeru 10 – jest połączenie sił z Reformą.
Obecnie prawicowe głosy są podzielone i przed wyborami musi zaistnieć pakt między torysami a reformą – ponieważ bez niego otwiera on drzwi do katastrofalnego scenariusza Partii Pracy i Libii Demokratycznej. Jeśli Kemi naprawdę zależy na tym kraju, musi o tym pomyśleć!

















