Po miesiącach zaprzeczeń, Administracja Trumpa przyznała w pozwie do sądu federalnego, że pracownicy pracujący dla rzekomej operacji Elona Muska polegającej na cięciu kosztów uzyskali dostęp do wrażliwych danych Amerykanów dotyczących zabezpieczenia społecznego i niewłaściwie je udostępnili.

Departament sprawiedliwości zgłoszenie sądowezłożony w piątek w ramach toczącego się pozwu, ujawnia, że ​​członek tak zwanego „departamentu efektywności rządu” (Doge) podpisał tajną umowę o udostępnianiu danych z niezidentyfikowaną grupą zwolenników politycznych, której deklarowanym celem było znalezienie dowodów na oszustwa wyborcze i unieważnienie wyników wyborów w niektórych stanach.

Administracja Ubezpieczeń Społecznych (SSA) oświadczyła sądowi, że nie miała żadnej wiedzy o marcowym porozumieniu i odkryła je dopiero podczas niepowiązanej kontroli w listopadzie. Agencja skierowała do Biura Radcy Specjalnego w celu zbadania dwa potencjalne naruszenia ustawy Hatch Act, która zabrania pracownikom federalnym angażowania się w działalność polityczną.

„Na podstawie przeglądu akt uzyskanych w październiku 2025 r. lub później” – stwierdzono w zgłoszeniu – „SSA zidentyfikowała komunikację, wykorzystanie danych i inne działania ówczesnego Zespołu SSA DOGE, które potencjalnie wykraczały poza politykę SSA i/lub były niezgodne z tymczasowym zakazem zbliżania się wydanym przez Sąd Okręgowy z 20 marca 2025 r.”.

W pozwie sąd dodał, że członkowie Doge wymieniali między sobą dane za pomocą Cloudflare, nieautoryzowanego serwera strony trzeciej, oraz że agencja nie była w stanie ustalić, jakie informacje zostały przesłane i czy nadal znajdują się one na serwerze.

W jednym przypadku pracownik Doge wysłał zaszyfrowany, chroniony hasłem plik do Steve’a Davisa, opisanego jako starszy doradca operacji Doge, który według agencji zawierał nazwiska i adresy około 1000 osób pochodzące z systemów zabezpieczenia społecznego. Urzędnicy nie mieli dostępu do akt, aby potwierdzić ich zawartość.

Doniesienia te wywołały zdziwienie u urzędników zabezpieczenia społecznego, którzy od dawna upierali się, że nie ma dowodów na to, że Doge mógł potencjalnie naruszyć bezpieczeństwo danych osobowych. W sierpniu, po tym jak były dyrektor ds. danych Charles Borges ostrzegł Kongres, że Doge przechowuje dane Amerykanów w niebezpiecznym środowisku. Rzecznik SSA, Nick Perrine, powiedział, że agencja „nie jest świadoma żadnych kompromisów w tym środowisku”.

Ujawnienia te są odpowiedzią na pozew złożony w lutym przez związki zawodowe i grupę interesantów próbujące uniemożliwić Doge’owi dostęp do danych dotyczących zabezpieczenia społecznego. Sędzia federalny tymczasowo zabronił tej operacji dostępu do wrażliwych informacji, stwierdzając, że Doge „zasadniczo brał udział w wyprawie rybackiej do SSA w poszukiwaniu epidemii oszustw, opierając się jedynie na podejrzeniach”. Sąd najwyższy później podniesione to ograniczenie.

W odpowiedzi na najnowsze doniesienia przedstawiciele Demokratów John Larson z Connecticut i Richard Neal z Massachusetts, czołowi członkowie podkomisji ds. zabezpieczenia społecznego oraz komisji ds. sposobów i środków, wezwali do wniesienia oskarżenia.

„Osoby mianowane przez DOGE zaangażowane w ten plan – które nigdy nie zostały postawione przed Kongresem w celu zatwierdzenia ani nawet publicznie zidentyfikowane – muszą być ścigane z całą surowością prawa za te odrażające naruszenia zaufania publicznego” – stwierdzili w oświadczeniu wspólne oświadczenie.

Ustawodawcy dodali: „Dzisiaj dowiedzieliśmy się alarmujących wiadomości, które dowodzą, że odważny sygnalista, który zgłosił się w sierpniu, miał rację”.

Z dokumentów sądowych wynika, że ​​rankiem 24 marca jeden z członków zespołu Doge przeprowadził przeszukiwanie danych osobowych, nawet gdy agencja była przekonana, że ​​cofnęła wszelki taki dostęp zgodnie z wydanym przez sąd tymczasowym zakazem zbliżania się. Ostateczne poszukiwania miały miejsce około godziny 9:30, a pełny dostęp zakończono do południa tego dnia.

Ponadto w zgłoszeniu ujawniono, że członkom Doge przyznano dostęp do kilku systemów wykraczających poza to, co agencja wcześniej zgłosiła sądowi, w tym do dokumentacji pracowników, informacji o dostępie do personelu i wspólnych przestrzeni roboczych, które umożliwiłyby członkom zespołu wymianę danych.

W kwietniu ubiegłego roku ponad dwudziestu pracowników federalnych w wielu agencjach powiedział Guardianowi i What a Day że agenci Doge potajemnie nagrywali spotkania, monitorowali aktywność komputerów i używali narzędzi sztucznej inteligencji do wykrywania nielojalności, tworząc środowisko, które jeden z pracowników sektora budownictwa mieszkaniowego i urbanistycznego określił jako „bycie jak w horrorze, w którym wiesz, że coś tam (chce) cię zabić, ale nigdy nie wiesz, kiedy, jak i kto to jest”.

Z dokumentów wynika, że ​​Doge, zainicjowany przez Muska na początku kadencji Trumpa z obietnicami wykorzenienia rzekomych masowych oszustw związanych z ubezpieczeniami społecznymi, ostatecznie nie zidentyfikował żadnych powszechnych marnotrawstw, oszustw ani nadużyć w ramach programów emerytalnych i rentowych, którymi zarządza agencja.

Source link