Kobieta, która twierdzi, że została zgwałcona przez dwóch nieznajomych w parku, zaprzeczyła, że ​​skłamała w sprawie rzekomego ataku, ponieważ poczuła się „zawstydzona” – jak usłyszał sąd.

Sheraz Malik (28 l.) jest oskarżona o zgwałcenie 18-letniej wówczas kobiety w Sutton Lawn Park w Sutton-in-Ashfield w Nottinghamshire 29 czerwca ubiegłego roku.

Kobieta, której nazwiska nie można podać ze względów prawnych, oświadczyła, że ​​przed spotkaniem z Malikiem i grupą innych mężczyzn wypiła dwie butelki wódki z przyjacielem.

Powiedziała Birmingham Sądu Koronnego, że ona i jej przyjaciółka dołączyły do ​​grupy, której wcześniej nie znała, gdy siedziały niedaleko w parku.

Jej przyjaciel zostawił ją samą z grupą mężczyzn, udając się z kimś na spotkanie i poprosił ich, aby „zaopiekowali się nią” – jak usłyszano w procesie.

Kobieta twierdziła jednak, że została dwukrotnie zgwałcona przez dwóch różnych mężczyzn, gdy była sama z grupą.

Prokurator Nicolas Corsellis KC powiedział, że domniemana ofiara była „samotna, pijana i najwyraźniej bezbronna”, kiedy została zaatakowana.

Sąd poinformował, że pierwszy mężczyzna rzekomo dokonał napaści na tle seksualnym, gdy załatwiała potrzeby w „odizolowanym” miejscu parku.

Sheraz Malik (28 lat) jest oskarżona o zgwałcenie 18-letniej wówczas kobiety w Sutton Lawn Park w Sutton-in-Ashfield w Nottinghamshire 29 czerwca ubiegłego roku (na zdjęciu: sąd koronny w Birmingham)

Sheraz Malik (28 lat) jest oskarżona o zgwałcenie 18-letniej wówczas kobiety w Sutton Lawn Park w Sutton-in-Ashfield w Nottinghamshire 29 czerwca ubiegłego roku (na zdjęciu: sąd koronny w Birmingham)

Kobieta twierdzi, że została zgwałcona przez jednego mężczyznę w „odizolowanej” części parku (na zdjęciu), po czym rzekomo została zaatakowana przez Malika

Kobieta twierdzi, że została zgwałcona przez jednego mężczyznę w „odizolowanej” części parku (na zdjęciu), po czym rzekomo została zaatakowana przez Malika

Następnie kobieta wróciła do grupy, po czym została zabrana w inne „odosobnione” miejsce i rzekomo zgwałcona przez Malika.

Malik, który przysłuchiwał się postępowaniu w sądzie z pomocą pakistańskiego tłumacza paszto, zaprzecza trzem zarzutom gwałtu.

Podczas przesłuchania przez obrońcę Simona Eckersleya kobieta, zasłonięta ekranem, zaprzeczyła, jakoby jakakolwiek część spotkania odbyła się za obopólną zgodą.

Zapytano ją, dlaczego poszła na spacer z Malikiem po tym, jak rzekomo została zgwałcona przez pierwszego mężczyznę.

Kobieta składająca zeznania za pośrednictwem łącza wideo powiedziała: „Nie miałam ze sobą nikogo innego. Bałam się, bałam się powiedzieć „nie”.

Zgodziła się z adwokatem Malika, że ​​mogła nakrzyczeć na przechodniów, ale tego nie zrobiła, a także nie próbowała uciekać.

Sąd rozpoznał, że skarżąca kłamała już wcześniej na temat bycia zgwałconą przez członka rodziny.

Dwa lata później również powiedziała policji, że została zgwałcona przez innego mężczyznę, ale wycofała pozew.

Pan Eckersley zapytał: „Czy fałszywie twierdziłeś, że drugi mężczyzna (Malik) zgwałcił cię, ponieważ wstydziłeś się uprawiać z nim seks za obopólną zgodą?”.

Osoba składająca skargę odpowiedziała: „Nie czułem się zawstydzony. To prawda. To się wydarzyło. To nie było za obopólną zgodą.

Zaprzeczyła, że ​​„flirtowała” z Malikiem i stwierdziła, że ​​przekazała mu swoje dane na Snapchacie po rzekomym ataku, ponieważ poczuła się niekomfortowo.

„Po seksie ty (i Malik) wróciliście do siebie. I powiedziałaś, że podobał ci się seks i że naprawdę go lubisz? – powiedział pan Eckersley.

Skarżący odpowiedział: „Nigdy tak nie powiedziałem. On jest kłamcą.

Pan Corsellis zapytał kobietę, czy jest coś, co uważa za atrakcyjnego w Malika, a kiedy mówił jej, że jest piękna, miała ochotę na seks.

Skarżący odpowiedział: „Nie. Nic.’

Zapytana przez pana Corsellisa, czy chciała uprawiać seks z Malikiem, skarżąca odpowiedziała: „Nie, nie. Nie chciałam, żeby to zrobił. Niczego nie chciałem.

Proces trwa.

Source link