To był zapowiadany jako wielki dzień dla księcia Harry’ego, a emocjonalny ogrom tego wszystkiego od razu stał się jasny, gdy składał zeznania, od widocznej frustracji po słyszalny ostatni moment zdenerwowania.

Odkąd opuścił rodzinę królewską, wiele od niego słyszeliśmy o jego uczuciach do prasy i, co ważne, o jego osobistej krucjacie mającej na celu pociągnięcie tabloidów do odpowiedzialności.

Ale w końcu nadszedł jego czas, aby stanąć przed sądem z wydawcami Daily Mail, „najbardziej wpływowej gazety”, jak ich określił w swoim zeznaniu.

Szkic artysty dworskiego autorstwa Elizabeth Cook przedstawiający księcia Harry'ego przesłuchiwanego przez Antony'ego White'a KC
Obraz:
Szkic artysty dworskiego autorstwa Elizabeth Cook przedstawiający księcia Harry’ego przesłuchiwanego przez Antony’ego White’a KC


Pierwszy dzień procesu Harry’ego dotyczącego prywatności

Ostatecznie wszyscy byliśmy zaskoczeni, widząc, że był przesłuchiwany tylko przez dwie i pół godziny, czyli ułamek czasu, jaki spędził w przesłuchaniu w sprawie przeciwko grupie Mirror, podczas gdy przesłuchanie trwało ponad dzień.

Adwokat Associated Newspapers zapytał go tylko o dwa z 14 artykułów składających się na tę sprawę, przy czym oba miały na celu potwierdzenie tezy, że źródłami tych historii byli jego własni przyjaciele, legalne źródła lub osoby pochodzące z pałacu.

Twierdzą, że nie zastosowano nielegalnych metod.

Grupa społeczna „nie przecieka”

Więcej na temat: księżna Sussex

Książę Harry bronił się, twierdząc, że jego grupa społeczna nie jest nieszczelna i zaprzeczając twierdzeniom, jakoby był zbyt przyjacielski w stosunku do dziennikarzy.

Wyraźnie zirytowany faktem, że nie pozwolono mu skupić się na kwestiach, które chciał poruszyć, próbował skierować postępowanie na emocjonalne żniwo, jakie wywołało to u niego i innych powodów, tylko po to, by sędzia delikatnie nakłonił go z powrotem do odpowiedzi na zadane mu pytania, mówiąc, że resztę pracy wykona jego adwokat w nadchodzących tygodniach.


Gwiazdy przybywają do sądu na przełomowy proces dotyczący prywatności


Informacje o batalii prawnej księcia Harry’ego z Associated Newspapers

Było także jego pisemne oświadczenie, zawierające bardziej szczegółowe wyjaśnienie, dlaczego wcześniej nie był w stanie z tym walczyć ze względu na mentalność „nigdy nie narzekaj, nigdy nie wyjaśniaj” obowiązującą w pałacowym życiu.

Zawierał także szersze wyjaśnienie, dlaczego uważa za swój obowiązek kontynuowanie tej sprawy.

„Publiczny obowiązek” podjęcia działań

Opisując „element społeczny” swojej walki, mówi, że „ogólnokrajowym problemem jest przekonanie tych organizacji, że są właścicielami prywatności ludzi. Że zamieniły to, co nie powinno być ich sprawą, w w dużej mierze ich sprawę”.

Powiedział, że jest to „część koncepcji obowiązku publicznego, który, jak naprawdę uważam, jest jedną z najważniejszych ról, jakie muszę pełnić, i czymś, co zaszczepiła we mnie moja matka”.

W ostatnich chwilach głos mu się załamał, gdy powiedział: „Nadal mnie ścigają, sprawili, że życie mojej żony stało się nieszczęściem”.

Przeczytaj więcej w Sky News:
Książę Harry wzrusza się w sądzie
Co wydarzyło się trzeciego dnia – podsumowanie
Analiza: Największa sprawa księcia Harry’ego

Jak podaje gazeta, obudowa jest „wytarta”.

Moment, w którym publicznie skrytykował to, co określił jako „przerażające” i „obrzydliwe” wtargnięcie w jego życie prywatne, dobiegł końca.

Teraz będzie musiał poczekać na resztę procesu w ciągu najbliższych kilku miesięcy, a nawet dłużej na ostateczny wyrok, ponieważ Associated Newspapers w dalszym ciągu zaprzecza jakimkolwiek nieprawidłowościom.

Source link