W czwartek osuwisko nawiedziło kemping w zalanej deszczem północnej Nowej Zelandii, w wyniku czego wiele osób uznano za zaginione – podała policja i ratownicy.
Błoto zasypało i zmiażdżyło blok prysznicowy na kempingu, który leży u podnóża wygasłego wulkanu Mount Maunganui, jak pokazały nagrania wideo i zdjęcia w lokalnych mediach.
Służby ratunkowe poinformowały, że spod gruzów słychać było głosy.
„Chociaż ziemia wciąż się porusza, oni realizują misję ratunkową” – powiedział reporterom na miejscu zdarzenia zastępca komisarza policji Tim Anderson.
„Nie mogę rysować na liczbach. Mogę tylko powiedzieć, że są to pojedyncze cyfry”.
Osuwisko uderzyło w kilka kamperów i kabinę prysznicową w obozie, który leży na Wyspie Północnej, na obszarze, na którym nocami padały ulewne deszcze.
„Odwróciłem się i widziałem, jak ziemia opada na jakieś konstrukcje” – powiedział publicznemu radiu RNZ Nix Jaques, który miał właśnie wejść na górę.
„Przesunięto kilka pojazdów. Zjechało na blok do ablucji. Wydaje mi się, że pod prysznicami było kilku ludzi. I przesunął samochód kempingowy” – powiedziała.
Według doniesień kobieta rozmawiała z parą, której w wyniku katastrofy zaginęło dziecko.
– „Ludzie krzyczą” –
Ludzie na kempingu natychmiast próbowali przekopać się pod gruzami i usłyszeli głosy – powiedział reporterom dowódca straży pożarnej i pogotowia ratunkowego William Pike.
„Przybyła nasza pierwsza ekipa strażacka i usłyszała to samo” – powiedział.
Jednak ratownicy wkrótce wycofali wszystkich z miejsca zdarzenia ze względu na ryzyko niebezpiecznych ruchów ziemi – powiedział dowódca straży pożarnej.
Zapytany, czy od tego czasu słyszano jakieś głosy, odpowiedział: „Nie wiem, nie”.
„New Zealand Herald” donosi, że turysta Mark Tangney zobaczył ludzi uciekających z obozu i pobiegł na pomoc.
„Słyszałem tylko krzyki ludzi, więc po prostu zaparkowałem i pobiegłem, aby pomóc” – powiedział gazecie.
„Byłam tam jedną z pierwszych. Na dachu bloku toaletowego było sześciu lub ośmiu innych facetów z narzędziami, którzy właśnie próbowali zdjąć dach, ponieważ słyszeliśmy, jak ludzie krzyczeli: «Pomóż nam, pomóż nam, zabierz nas stąd»” – powiedziała Tangney.
Później głosy ucichły – dodał.

















