Pakistan i siedem innych krajów z większością muzułmańską wydały w środę oświadczenie, w którym ogłosiły swoją decyzję o dołączeniu do tzw. „Rady Pokoju” prezydenta USA Donalda Trumpa.

We wspólnym oświadczeniu ministrowie spraw zagranicznych Pakistanu, Egiptu, Jordanii, Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Turkiye, Arabii Saudyjskiej i Kataru z radością przyjęli zaproszenie „wystosowane do ich przywódców” przez Trumpa.

„Ministrowie ogłaszają wspólną decyzję swoich krajów o przystąpieniu do Rady Pokoju. Każdy kraj podpisze dokumenty przystąpienia zgodnie ze swoimi odpowiednimi odpowiednimi procedurami prawnymi i innymi niezbędnymi procedurami, w tym Egipt, Pakistan i Zjednoczone Emiraty Arabskie, które już ogłosiły przystąpienie” – czytamy we wspólnym oświadczeniu.

Należy zauważyć, że w październiku ubiegłego roku wszystkie osiem krajów współpracowało z Trumpem nad planem zakończenia izraelskiego ludobójstwa i inwazji w Gazie. Zjednoczone Emiraty Arabskie ogłosiły swoją decyzję o dołączeniu do zarządu we wtorek, podczas gdy Pakistan i Egipt ogłosiły to oddzielnie w środę.

„Ministrowie ponownie potwierdzają wsparcie swoich krajów dla wysiłków pokojowych pod przewodnictwem Prezydenta Trumpa i potwierdzają zaangażowanie swoich krajów we wspieranie realizacji misji Rady Pokoju jako administracji przejściowej, zgodnie z Kompleksowym planem zakończenia konfliktu w Gazie i zatwierdzonym rezolucją Rady Bezpieczeństwa ONZ nr 2803, mającym na celu utrwalenie trwałego zawieszenia broni, wspieranie odbudowy Gazy oraz wspieranie sprawiedliwego i trwałego pokoju opartego na palestyńskim prawie do samostanowienia i państwowości zgodnie z prawem międzynarodowym, torując w ten sposób drogę do bezpieczeństwa i stabilności wszystkim krajom i narodom regionu” – czytamy w oświadczeniu.

Tymczasem wicepremier i minister spraw zagranicznych Ishaq Dar potwierdził zaangażowanie Pakistanu we współpracę z partnerami regionalnymi na rzecz pokoju w Gazie.

„Pakistan współpracował i będzie nadal współpracować z naszymi braterskimi krajami arabsko-islamskimi na rzecz trwałego pokoju w Gazie i zapewnienia prawa do samostanowienia naszym palestyńskim braciom i siostrom” – powiedział w X.

Do zdarzenia doszło kilka godzin po oddzielnym oświadczeniu Ministerstwa Spraw Zagranicznych (FO), w którym stwierdzono, że Pakistan przyjął zaproszenie prezydenta USA Donalda Trumpa do przyłączenia się do tak zwanej „Rady Pokoju” w celu „osiągnięcia trwałego pokoju w Gazie”. Zaproszenie Pakistanu do przyłączenia się do Rady Pokoju zostało przedłużone w zeszłym tygodniu.

„W odpowiedzi na zaproszenie skierowane do premiera Muhammada Shehbaza Sharifa przez Prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda J. Trumpa Pakistan pragnie ogłosić swoją decyzję o przystąpieniu do Rady Pokoju w ramach bieżących wysiłków na rzecz wsparcia realizacji planu pokojowego dla Gazy w ramach rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ nr 2803” – stwierdził FO w oświadczeniu.

W oświadczeniu dodano, że Pakistan miał nadzieję, że wraz ze stworzeniem tych ram „zostaną podjęte konkretne kroki w kierunku wprowadzenia trwałego zawieszenia broni, dalszego zwiększania pomocy humanitarnej dla Palestyńczyków, a także odbudowy Gazy”.

„Pakistan ma także nadzieję, że wysiłki te doprowadzą do realizacji prawa narodu Palestyny ​​do samostanowienia w drodze wiarygodnego, określonego w czasie procesu politycznego, zgodnego z legitymacją międzynarodową i odpowiednimi rezolucjami ONZ, w wyniku czego powstanie niepodległe, suwerenne i sąsiadujące państwo Palestyna, oparte na granicach sprzed 1967 r., ze stolicą w Al Quds Al Sharif” – czytamy w oświadczeniu.

FO zakończył oświadczenie słowami: „Pakistan nie może się doczekać dalszego odgrywania konstruktywnej roli jako część Rady Pokoju na rzecz osiągnięcia tych celów, a także położenia kresu cierpieniom naszych palestyńskich braci i sióstr”.

Trump pierwotnie proponował powołanie zarządu, ogłaszając we wrześniu ubiegłego roku swój plan zakończenia konfliktu w Gazie. Jednak zaproszenie wysłane do światowych przywódców w zeszłym tygodniu zarysowało szeroką rolę tego organu w kończeniu konfliktów na całym świecie.

Z dokumentu udostępnionego przez Reuters wynika, że ​​projekt statutu rozesłany przez administrację USA do około 60 krajów wzywa członków do wniesienia wkładu w wysokości 1 miliarda dolarów, jeśli chcą, aby ich członkostwo trwało dłużej niż trzy lata.

Umieszczenie „karty” w zaproszeniu wzbudziło obawy części europejskich rządów, że może to podważyć prace Organizacji Narodów Zjednoczonych, którą Trump zarzuca o brak wsparcia dla jego wysiłków na rzecz zakończenia konfliktów na świecie.

Tymczasem Financial Times doniósł, że administracja Trumpa planuje rozszerzyć Radę Pokoju w stały podmiot globalny, mogący konkurować z ONZ.

Zgodnie ze statutem przesłanym potencjalnym członkom zarząd ma być „zwinniejszym i skuteczniejszym międzynarodowym organem budującym pokój”, któremu przewodniczy sam Donald Trump.

Jak wynika z kopii statutu, którą widział Reuters, rada miałaby zacząć od zajęcia się konfliktem w Gazie, a następnie zostać rozszerzona o inne konflikty.

Projekt statutu przyznaje Trumpowi szerokie uprawnienia wykonawcze i pozwala mu pełnić funkcję przewodniczącego na czas nieokreślony, pod warunkiem dobrowolnej rezygnacji lub usunięcia z powodu niezdolności do pracy potwierdzonej jednomyślną większością głosów zarządu.

Dokument przyznaje przewodniczącemu uprawnienia do powoływania i odwoływania państw członkowskich – decyzji, których uchylenie wymagałoby większości dwóch trzecich głosów. Zgodnie z tekstem Trump miałby skuteczne prawo weta w stosunku do decyzji zarządu. Orzeczenia w sprawie Statutu będą „wydawane przez większość obecnych i głosujących państw członkowskich, pod warunkiem zatwierdzenia przez przewodniczącego”.

Daje mu także „wyłączne uprawnienia do tworzenia, modyfikowania lub rozwiązywania podmiotów zależnych” w celu wypełniania misji zarządu.

Karta krytykuje obecne struktury międzynarodowe i opowiada się za pragmatycznym osądem, zdrowym rozsądkiem i odwagą, aby porzucić często nieskuteczne metody i instytucje na rzecz trwałego pokoju.

Tylko nieliczni, m.in. Węgry, Izrael i Zjednoczone Emiraty Arabskie, przyjęły na razie zaproszenie do zarządu bez zastrzeżeń.

Source link