Manchester City wydał w ciągu ostatnich 12 miesięcy ponad 500 milionów dolarów na modernizację starzejącego się składu, aby odzyskać status najlepszego zespołu w Anglii.
Biorąc pod uwagę obecne dowody, nie będzie to szybkie rozwiązanie.
Reklama
A Porażka w derbach z Manchesterem United 2:0 w sobotę nastąpiła niespodzianka Porażka 3:1 z Bodø/Glimt we wtorek w Lidze Mistrzów. Obydwa mecze ujawniły braki w składzie City pomimo niezwykłej szału wydatków klubu, który trwał w styczniu wraz z przybyciem nowego trenera. Antoine’a Semenyo I Marka Guehiego.
Jasne, że kontuzje nie pomagają. Na przykład Pep Guardiola został okradziony z całej swojej obrony pierwszego wyboru, a środkowi obrońcy Ruben Dias, Josko Gvardiol i John Stones są obecnie kontuzjowani.
Jednak nadal występują wady.
Nadal nie ma prawdziwego rezerwowego dla napastnika Erlinga Haalanda, który może pokazywać skutki prawie nieopuszczania meczów. W ostatnich ośmiu meczach strzelił jednego gola i był to rzut karny.
Reklama
Pomimo wszystkich nowych transferów City nie pozyskało prawego obrońcy, który miałby zastąpić Kyle’a Walkera, więc jego miejsce zajmuje pomocnik Matheus Nunes. Nunes wykonał dobrą robotę – jest jednym z najlepiej udoskonalonych zawodników City – ale jest mało prawdopodobne, że będzie rozwiązaniem na dłuższą metę.
Decyzja Guardioli o graniu praktycznie w tej samej drużynie przez ostatnie tygodnie 2025 roku również uwypukliła jego brak wiary w swoich rezerwowych, z których część – jak na przykład Omar Marmoush i Rayan Ait-Nouri – została kupiona w ramach kosztownej przebudowy.
To wszystko oznacza, że mecz City u siebie z ostatnią w tabeli drużyną Wolverhampton, która ma na koncie tylko jedno zwycięstwo w całym sezonie w Premier League, nie jest już łatwym zadaniem. Jak można było wziąć pod uwagę występy City w zeszłym tygodniu, które można zaliczyć do najgorszych w ciągu dekady Guardioli w klubie?
Podczas gdy City wygrało zaledwie dwa z ostatnich siedmiu meczów we wszystkich rozgrywkach, Wolves robi postępy i jest niepokonany w ostatnich pięciu meczach.
Reklama
City rozpoczyna 23. rundę rozgrywek w lidze na drugim miejscu i ma siedem punktów straty do Arsenalu, który – remisując w dwóch ostatnich meczach ligowych z Liverpoolem i Nottingham Forest – nie wykorzystał w pełni ostatnich problemów City.
Kluczowe pojedynki
W niedzielę Arsenal podejmie Manchester United, który będzie chciał powtórzyć imponujący występ w meczu przeciwko City i prawdopodobnie ponownie zagra w kontrataku na Emirates Stadium.
Trzecia w tabeli Aston Villa, która ma tyle samo punktów co Man City, udaje się do Newcastle.
Liverpool traci siedem punktów do City i czwartej Villi przed wyjazdowym meczem z Bournemouth.
Reklama
Gracze do oglądania
Ze względu na kryzys w defensywie Man City Marc Guehi ma zostać wybrany do swojego debiutu przeciwko Wolves. Max Alleyne, 20-letni środkowy obrońca sprowadzony z wypożyczenia do drugoligowego Watfordu, powinien ustąpić.
Menedżer Arsenalu Mikel Arteta musi zdecydować, kto będzie grał z przodu po powrocie do formy Gabriel Jesus i nabywca latem Viktor Gyokeres, który jak dotąd był pierwszym napastnikiem w tym sezonie przeciwko United. Obaj strzelili gola zwycięstwo w Lidze Mistrzów nad Interem Mediolan we wtorek.
Nieczynny
Nieprawdopodobne ambicje Aston Villi związane z tytułem – a nawet próby zakwalifikowania się do Ligi Mistrzów – zostały zniweczone przez kontuzję kolana Boubacara Kamary, która może wykluczyć defensywnego pomocnika do końca sezonu.
Reklama
Reprezentant Francji jest niedocenianą gwiazdą Villi, która bardzo tęskniła za Kamarą, gdy w lutym 2024 roku zerwał więzadło krzyżowe przedniego więzadła krzyżowego przedniego, co wykluczyło go z gry na osiem miesięcy i zmusiło go do opuszczenia mistrzostw Europy.
Skrzydłowy Evertonu Jacka Grealisha jest oceniany z powodu kontuzji stopy, która według doniesień może wykluczyć go z gry przez trzy miesiące, co byłoby ciosem dla jego nadziei na powrót do reprezentacji Anglii przed mistrzostwami Anglii Puchar Świata.
Poza boiskiem
Było trochę wytchnienie dla menedżera Tottenhamu Thomasa Franka w tym tygodniu zwycięstwem nad Borussią Dortmund w Lidze Mistrzów.
Wcześniej fani wyrażali swoje niezadowolenie z Franka, szydząc z niego piosenkami nawołującymi do jego odejścia podczas ligowej porażki 2:1 z West Hamem w ubiegły weekend.
Reklama
Sobotnia przegrana z przedostatnim Burnley prawdopodobnie ożywiłaby skargi na duńskiego trenera, który rządzi dopiero od siedmiu miesięcy, ale jest krytykowany za pragmatyczną taktykę.
___
Piłka nożna AP: https://apnews.com/hub/soccer

















