Szybko myślący pilot uniknął potencjalnej katastrofy po awarii silnika lekkiego samolotu i awaryjnym lądowaniu na podmiejskim polu golfowym.
Piper Cherokee nagle spadł i rozbił się obok greenu w klubie golfowym Mona Vale na północnych plażach Sydney w sierpniu 2025 r.
Decyzja instruktora o wykorzystaniu toru jako awaryjnego pasa startowego pomogła uniknąć poważniejszej katastrofy, a obie osoby na pokładzie uniknąły poważnych obrażeń, jak wykazało dochodzenie Australijskiego Biura Bezpieczeństwa Transportu.
Poznaj aktualności dzięki aplikacji 7NEWS: Pobierz już dziś
OBEJRZYJ WIDEO POWYŻEJ: Jak pilot uniknął katastrofy lotniczej.
Z opublikowanego w czwartek raportu wynika, że w silniku samolotu pękł zawór wydechowy, co spowodowało gwałtowną utratę mocy, gdy samolot przeleciał około 500 stóp nad ziemią.
Do wypadku doszło podczas lotu szkoleniowego w zakresie nawigacji, który wystartował z lotniska Wollongong z uczniem-pilotem i instruktorem na pokładzie.
Podczas lotu nad wybrzeżem na północ od Sydney usłyszeli „niezwykłe odgłosy” i zaobserwowali gwałtowny spadek obrotów silnika.
„Na szczęście instruktor aktywnie utrzymywał świadomość potencjalnych miejsc lądowania przez cały lot” – powiedział główny komisarz ATSB Angus Mitchell.


„Po około sześciu minutach zdarzenia, gdy obroty silnika stopniowo spadały, instruktor był w stanie określić, że najbezpieczniejszą opcją będzie lądowanie na polu golfowym Mona Vale”.
Mitchell stwierdził, że dochodzenie „podkreśla znaczenie umiejętności skutecznego podejmowania decyzji w sytuacjach awaryjnych”.
Służby ratunkowe przybyły na miejsce zdarzenia, a obie osoby na pokładzie odniosły lekkie obrażenia.
„(Oni) mieli drobne otarcia, ale były spójne i w pełni pamiętali wydarzenia” – powiedział wówczas Chris Peck, inspektor pogotowia ratunkowego Nowej Południowej Walii.
Na koncie na Instagramie uchwycono wizję katastrofy, na której widać, jak samolot wślizguje się do środka i wywiera silne uderzenie, a po trasie rozsypują się gruz.


















