MELBOURNE, Australia – Nawet po porażce, Fani Alexa Eali zawładnęli Australian Open.
W poniedziałkowe popołudnie w Melbourne kolejki wokół Court 6 i food courtów zamieniły się w strefy kibiców, a tysiące ludzi ustawiało się w kolejce, aby rzucić okiem na 20-latkę, która od czasu swojej kariery stała się sportową awatarą Filipin. do półfinału Miami Open w zeszłym roku, w którym pokonała trzech mistrzów Wielkiego Szlema.
Reklama
Dopingowali ją podczas pierwszego seta 6:0 z Alycia Parks ze Stanów Zjednoczonych i kibicowali jej, gdy Amerykanka wróciła i wygrała w trzech setach.
Dzień później było Janice Tjen z Indonezjiszansa na gwiazdę, a ona i Eala są najbliżej domowego Wielkiego Szlema.
„Mam takie przeczucie” – powiedział Tjen z ciepłym uśmiechem we wtorek po południu po pokonaniu w prostych setach Leylah Fernandez z rozstawionej z numerem 22 drużyny.
Indonezja leży zaledwie 150 km za Morzem Timorskim od północnego wybrzeża Australii. Fernandez jest córką Kolumbijczyka i Filipinki. Dorastała w Kanadzie. Nie trzeba dodawać, że na 3000 miejscach ANZ Arena było mnóstwo czerwieni i bieli, która kołysała się od skandowań „Oh Canada” i kaskadowych momentów „Let’s go Leylah!” i „Chodźmy Janice”.
Reklama
Czasami mecz bardziej przypominał hałaśliwy pojedynek piłkarski pomiędzy dwoma małymi klubami na ciasnym, pełnym napięcia boisku.
Kakofoniczne wsparcie Eali i Tjena podziela wielu innych uczestników losowania, co pokazuje, jak społeczności diaspory z krajów, które nie mają zbyt wielu okazji, aby kibicować jednemu ze swoich na korcie tenisowym, pojawiają się na największych wydarzeniach sportowych. Tenis od dawna potrzebował i potrzebował gwiazd ze wszystkich części świata, ale był ostrożny w inwestowaniu na tyle, aby rozwijać ten sport.
Teraz bohaterowie przybyli, a turnieje na całym świecie mogą wymagać większych budynków, szczególnie w Melbourne i Nowym Jorku. Fani Eali i Tjena zapełnili trybuny na swoje mecze podczas zeszłorocznego US Open.
Z drugiej strony, biorąc pod uwagę diaspory z Azji Południowo-Wschodniej, dla których Nowy Jork jest domem, oraz wszystkich ich rodaków, którzy zeszłego lata wypełnili trybuny na swoje mecze podczas US Open w Nowym Jorku, mogą mieć kilka turniejów Wielkiego Szlema w roku i cieszyć się tym szczególnym uczuciem.
Reklama
„Dostanie szansy od Indonezji to coś wyjątkowego” – powiedział Tjen, który grał w tenisa w college’u w Pepperdine w Kalifornii.
„Czuję się trochę jak w domu. Sama świadomość, że wielu Indonezyjczyków przyszło, przyjechało dzisiaj i mnie wspierało, wiele dla mnie znaczy. „
Tjen powiedziała, że dowiedziała się około południa w poniedziałek, że ona i Fernandez zagrają na jednym z sześciu kortów stadionu Melbourne Park, co pozwoliło organizatorom uniknąć chaosu panującego tamtego dnia, kiedy kibice Eali mogli wypełnić stadion Rod Laver Arena.
„To takie wyjątkowe” – powiedziała Eala dwa tygodnie temu podczas przesłuchania przed sądem w Auckland, gdzie w jej imieniu wystąpiła diaspora filipińska.
Reklama
„Jeśli jest jedna rzecz, której nauczyłem się w 2025 roku, to tego, że dom to ludzie, a nie miejsce”.
Jest to szczególnie prawdziwe w przypadku gwiazd tenisa z Filipin, Indonezji i innych krajów, które mają niezliczoną liczbę potencjalnych kibiców, ale niewiele turniejów u siebie lub nie mają ich wcale. Porażka Eali była dla jej fanów przynajmniej w pewnym sensie dobrą wiadomością — gwarantowała jej udział w nowym turnieju WTA Tour 125 w Manili, co byłoby wątpliwe, gdyby dotarła w drugim tygodniu.
Mniejsze kraje tenisowe, które nie otrzymują inwestycji ani nie dźwigają instytucjonalnej wagi krajów Wielkiego Szlema i innych potęg z wieloma głównymi zwycięzcami, są gotowe wesprzeć swoich graczy, gdy tylko pojawią się na największych scenach.
W środę kolej Zeynepa Sönmeza znalazła się w centrum uwagi, gdy na korcie 7 zaroiło się fanów tureckiego pochodzenia. Tureccy gracze grali już w tym turnieju, ale Sönmez otwiera nowe możliwości. Wygrała także trzy mecze w kwalifikacjach i dotarła do głównego losowania, dzięki czemu wśród tureckiej społeczności Melbourne rozeszła się wieść, że zbliża się szansa na awans. W pośpiechu wpadli w szał, gdy Sönmez pokonał w prostych setach Annę Bondár z Węgier.
Reklama
„Czułam się, jakbym była w domu” – powiedziała. „Czułam tę energię. To było nierealne.”
Miejsce turnieju Australian Open w tkance kulturalnej Melbourne od dawna sprawia, że jest to miejsce docelowe dla społeczności, dla których to miasto jest domem.
Grecy przez lata zapełnili to miejsce dla Stefanosa Tsitsipasa i Marii Sakkari. Serbscy kibice sprawili, że Rod Laver Arena poczuła się jak mecz u siebie Crveny Zvezdy, ilekroć Novak Djokovic jest w dobrej formie. Z 10 tytułów w grze pojedynczej i 101 zwycięstwto dużo kręcenia.
W ubiegłym roku turniej po raz pierwszy od dwóch dekad zmienił kolor na żółty, niebieski i zielony nastoletni talent João Fonseca przybył do tego debiutanckiego losowania głównego Wielkiego Szlema i pokonał rozstawionego z numerem 9 Andreya Rubleva w pierwszej rundzie na Rod Laver Arena. Zanim rozpoczął się mecz drugiej rundy Fonseki na mniejszej arenie 1573, kolejki były mniej więcej tak długie, jak te przed Ealą, a kibice ubrani byli w kultowe żółte brazylijskie stroje piłkarskie.
Reklama
Fonseca powrócił na tę samą arenę we wtorek, a kolejki do miejsc ogólnych na stadionie na 3000 miejsc ponownie utworzyły się wokół budynku. Fonseca zmierzył się z Eliotem Spizzirrim, który wyeliminował Brazylijczyka w czterech setach. 19-latek stoczył przegraną walkę ze stałą grą Spizzirriego i własnymi opornymi plecami, które nękały go od tygodni.
„Potrzebowałem więcej czasu, aby przygotować się fizycznie” – powiedział Fonseca podczas konferencji prasowej. „Nie grałem na 100%, ale dzięki temu dojrzałem, aby kontynuować grę, zrozumieć swoje ciało i swoje ograniczenia”.
Efektów z ostatnich dni nie brakuje. Gwiazdorska siła tych graczy w połączeniu z rosnącą popularnością największych turniejów tenisowych i ich wspólną chęcią prześcignięcia się nawzajem pomogły Australian Open w ustanowieniu rekordów frekwencji.
Turniej ogląda średnio ponad 100 000 widzów dzienniepo rekordowym tygodniu przed turniejem, który przyciągnął ponad 200 000 fanów. Były w trybie przepełnienia nawet podczas ćwiczeń Eali, co ją trochę wytrąciło z równowagi.
Reklama
„To proces uczenia się” – powiedziała Eala – zarówno dla niej, jak i dla fanów i organizatorów. Wielu kibiców Eali było na ich pierwszym zawodowym meczu tenisowym i kibicowali każdemu punktowi, niezależnie od tego, w jaki sposób został zdobyty. W pierwszym meczu Parks nie trafił w dwa przerzuty z głowy i został przełamany, po obronieniu dwóch break pointów. Ryki podczas drugiego meczu, które wrzuciła do siatki, były tak głośne, że mogły zaintonować zdobycie tytułu wschodzącej gwiazdy z Filipin.
Eala, Fonseca i coraz częściej Sönmez przedstawiają trudną sytuację dla ustalonego porządku tenisowego. Mają mnóstwo zalet i potencjału, ale ich fandomy przewyższają ich rankingi. Eala to świat nr 49; Parkuje na świecie na 99. miejscu. Fonseca został rozstawiony, ale Spizzirri jest na 85. miejscu. Łączny ranking Sönmeza i Bondara to 186.
Te pojedynki nie zasługują na boisko stadionowe w pierwszej rundzie turnieju głównego, biorąc pod uwagę te wskaźniki. Jednak dzięki zainteresowaniu fanów i potencjałowi tenisa w zakresie rozszerzenia swojego zasięgu, tak się dzieje. Dla fanów, którzy chcą oglądać takie pojedynki, dylemat zwykle skutkuje długimi kolejkami.
Bernard Mananes, który zaplanował wizytę z synem na Filipinach w momencie rozpoczęcia turnieju, powiedział w poniedziałkowym wywiadzie, że jego żona Lolita musiała czekać cztery godziny, aby zająć miejsce na korcie nr 6. Nie miał tyle szczęścia i obserwował turniej z sąsiedniego food courtu.
Reklama
„Jest młoda, ale daje z siebie wszystko” – powiedział o Eali.
Kilka metrów od Mananesa znajdował się Marlon Molina, Filipińczyk z Londynu, który w zeszłym roku widział Ealę grającą na Wimbledonie. Zrobił sobie selfie z Ealą w pobliżu Henman Hill i przeleciał 16 000 mil, aby złapać ją na pierwszym w tym roku Wielkim Szlemie.
Suzanne Limpin i jej mąż Michael przywieźli z Queensland dwójkę dzieci. Limpin była fanką tenisa dopiero dwa lata temu, kiedy zaczęła oglądać najważniejsze wydarzenia związane z Ealą na filipińskim kanale informacyjnym, który może oglądać w Australii. Teraz ona i jej mąż nie mogą oderwać od niej wzroku.
„Ogląda jej mecze w środku nocy” – powiedziała, kiwając głową w stronę męża.
Reklama
Prue Ryan, rzeczniczka Tennis Australia, powiedziała, że emocje wokół Eali były „fantastyczne dla sportu i ekscytujący znak dla przyszłości tenisa w regionie”.
„Decyzje dotyczące harmonogramu nigdy nie powinny być rozpatrywane w oderwaniu, zawsze istnieje wiele zmiennych do rozważenia. Po rozważeniu wszystkich czynników, w tym znacznej popularności określonej grupy graczy, Court 6 okazał się najlepszą opcją ze względu na pojemność i dostępność.”
Eala, Tjen i inni młodzi gracze podobni im muszą dokonać własnych kompromisów. Większość graczy, którzy właśnie dotarli do pierwszej setki, nie gra regularnie przed tak żarliwą publicznością.
Uczy się znajdować równowagę w wyciszaniu hałasu i czerpaniu z niego energii.
Reklama
„Kiedy jesteś w odpowiedniej strefie i rywalizujesz, chęć rywalizacji po prostu bierze górę” – powiedziała Eala w wywiadzie przed turniejem. „Wielu ludzi to obserwuje, ale ty robisz to, co robisz, robisz to, co wiesz, jak robić.
„Dlatego musisz być pewny siebie. To nie pomaga, gdy myślisz: «Och, wszyscy to oglądają»”.
Dla Tjen zainteresowanie i hałaśliwy stadion przeciwko Fernandez wydawały się znajome dzięki czasowi, jaki spędziła na uniwersytetach w Pepperdine i Oregonie. Na meczach z wielkimi szkolnymi rywalami, takimi jak Michigan, Oklahoma i Oklahoma State, było dużo hałasu.
Dowiedziała się wtedy, że jej najlepszą strategią jest noszenie wyimaginowanych nauszników i klapek na oczy. Teraz jej przeciwnicy znajdują się po drugiej stronie hałasu, a Tjen wie, że jest częścią czegoś większego niż ona sama. Nie może jednak myśleć w ten sposób o każdym meczu.
Reklama
„To zaszczyt reprezentować tutaj Indonezję” – powiedziała podczas wtorkowego wywiadu po zwycięstwie. „Po prostu staram się dobrze bawić i jeśli sprawia mi to przyjemność, mogę zaprezentować najlepszą wersję siebie”.
Sönmez powiedziała, że w zeszłym roku na Wimbledonie kibicowało jej wielu tureckich fanów, ale nie można jej porównać ze środą w Melbourne Park, gdzie etykieta może być nieco luźniejsza niż w All England Club. Podobnie jak wiele osób kupujących bilety na Australian Open, nie mogła być szczęśliwsza, widząc nową krew na dużych scenach.
„Są kraje, które są bardzo dobre w tenisie – są to kraje tenisowe” – powiedziała. „Nie jesteśmy jednym z nich. To dobrze, bo wtedy jest więcej graczy, więcej niespodzianek. „
Dla niej sobota przyniesie remis w czwartej rundzie z Julią Putincewą z Kazachstanu i dużo więcej hałasu. Sönmez jest tym podekscytowana, niezależnie od tego, czy jest na korcie, czy też patrzy jak jeden z fanów.
Reklama
„Kilka dni temu widziałam, jak Alex grał i publiczność była szalona” – powiedziała. „Ja też bardzo lubię oglądać te mecze.”
Artykuł ten pierwotnie ukazał się w Sportowiec.
Biznes sportowy, Kultura, Tenis, Tenis damski
2026 Firma z branży mediów sportowych


















