Dama Mary Berry ujawniła tragiczny powód, dla którego zachowała taką szczupłą sylwetkę.

Poprzedni Świetny brytyjski Bake Off90-letnia gospodarz programu i jej mąż, Paul Hunnings, byli zdruzgotani po tym, jak ich syn William zginął w wypadku samochodowym w 1989 roku w wieku 19 lat.

„Straciliśmy syna, a potem schudliśmy i tak już zostało” – wyjaśnia podczas lunchu dla magazynu The Oldie w National Liberal Club.

Podczas rozmowy Dame Mary podzieliła się także swoimi przemyśleniami na temat leków odchudzających, mówiąc: „Jestem raczej rozbawiona tym wszystkim, co można osiągnąć za pomocą zastrzyków”.

Ujawniła jednak, że bierze pod uwagę to, co je, i dodała: „Jestem dość ostrożna i naprawdę lubię jedzenie. Nauczyłem się – żadnych dokładek.

Smutne wyznanie Dame Mary następuje po tym, jak ujawniła, że ​​nie ma dnia, w którym nie myślałaby o swoim zmarłym synu.

Dame Mary Berry ujawniła tragiczny powód, dla którego pozostaje tak szczupła (na zdjęciu 2025)

Dame Mary Berry ujawniła tragiczny powód, dla którego pozostaje tak szczupła (na zdjęciu 2025)

Była gospodarz programu Great British Bake Off (90 l.) i jej mąż, Paul Hunnings, byli zdruzgotani po tym, jak ich syn William zginął w wypadku samochodowym w 1989 r. w wieku 19 lat (na zdjęciu z trójką dzieci: Williamem, Annabel i Thomasem)

Była gospodarz programu Great British Bake Off (90 l.) i jej mąż, Paul Hunnings, byli zdruzgotani po tym, jak ich syn William zginął w wypadku samochodowym w 1989 r. w wieku 19 lat (na zdjęciu z trójką dzieci: Williamem, Annabel i Thomasem)

Do wypadku doszło, gdy William odwiedzał dom z Uniwersytetu w Bristolu w 1989 roku. Mary uważała się za szczęściarę, ponieważ w chwili zdarzenia miała pod opieką dwójkę innych dzieci.

Rozmawiam z Czasy Radiapowiedziała: „Codziennie myślę o Williamie. Oczywiście, że tak. A gdyby on przeszedł przez te drzwi, powiedziałbym: „Gdzie do cholery byłeś?”

„Nadal jestem z niego bardzo dumny. Myślę o radości, jaką nam dał. Był cudownym dzieckiem, ale trzeba cofnąć się i pomyśleć: miałam wspaniałych rodziców, mam jeszcze dwójkę dzieci, Annabel i Toma, a także wnuki.

Mary jest żoną swojego męża Paula Hunningsa (93 l.) od 1966 roku i wierzy, że sekretem ich długiego i szczęśliwego związku jest brak kłótni.

„Jeśli pojawią się jakieś nieporozumienia, otwieram tylne drzwi i po prostu wychodzę, żeby zerwać kwiaty lub jabłka. To niesamowite, jeśli możesz odejść” – powiedziała.

W grudniu ubiegłego roku Mary opowiedziała o wypadku samochodowym swojego zmarłego syna Williama na Rosebud z Gylesem Brandrethem podcast, z którego wynika, że ​​w samochodzie była także jej córka Annabel.

Wspominając ten tragiczny dzień, opowiadała: „Zapytał, czy może pożyczyć samochód sportowy, na który jest ubezpieczony, a ja odpowiedziałam: «Zapytaj tatę».

„Straciliśmy syna, a potem straciliśmy na wadze i tak już zostało” – wyjaśnia (na zdjęciu w 2015 r. z mężem, z którym była prawie 60 lat, Paulem Hunningsem)

„Straciliśmy syna, a potem straciliśmy na wadze i tak już zostało” – wyjaśnia (na zdjęciu w 2015 r. z mężem, z którym była prawie 60 lat, Paulem Hunningsem)

Gwiazda jest żoną Paula od prawie 60 lat i mają dwójkę innych dzieci: Thomasa, 57 lat (z tyłu) i Annabel, 55 lat (po prawej)

Gwiazda jest żoną Paula od prawie 60 lat i mają dwójkę innych dzieci: Thomasa, 57 lat (z tyłu) i Annabel, 55 lat (po prawej)

– W każdym razie zabrał ze sobą siostrę i po prostu jechał za szybko, co było do niego niepodobne.

„William był tym, na którym można było polegać. Kiedy zadzwonił telefon po jego śmierci, wszyscy mówili: „Przykro mi z powodu Thomasa”, ponieważ Thomas był naszym dzikim dzieckiem.

Wiedziałem, kiedy policjanci weszli przez drzwi. Pamiętam, jak mu powiedziałem: „To musi być okropne, że nam o tym wszystkim mówisz”.

„To był ogromny smutek, ale był też bonus, ponieważ Annabel – musieliśmy jechać do szpitala w Wycombe – nic nam wtedy nie powiedzieli, bo policjanci nie wiedzieli, więc pojechaliśmy.

„Pamiętam, że byłem na korytarzu i nagle zobaczyłem Annabel w różowym dresie, biegnącą w moją stronę, i pomyślałem: „Nadal ją mam”.

Opowiadając, jak sobie radziła, powiedziała: „Byłam ogromnie szczęśliwa, że ​​mam męża. Mam innych przyjaciół, którzy przeżyli tragedię, a mąż i żona kłócą się lub nie pocieszają się nawzajem.

„Po prostu czuliśmy się szczęśliwi, że nadal mamy Thomasa i Annabel. Ludzie byli bardzo, bardzo mili.

„Mieliśmy 400 listów. Odpowiadałem im przez te miesiące. Czasami jest całkiem miło, gdy zastanawiasz się, czy wybrać jednego z ludzi opowiadających o nim krótką historię (William).

Musieliśmy po prostu być zajęci. Nie chciałem wracać do pracy w Londynie.

Source link