Od ponad stu lat pojawia się tylko jedno pytanie Królowa Wiktoria i jej ghillie John Brown.

Zrobili to – czy nie?

Brown był szkockim mężczyzną o ostrej szczęce, który wkroczył w życie Victorii po śmierci jej ukochanego Price’a Alberta w 1861 roku w wieku 42 lat.

Najbardziej znaną postacią na dużym ekranie był Billy Connolly, m.in Judi Dench gra Wiktorię, królową-cesarzową, która zmarła dzisiaj 125 lat temu. W filmie z 1997 roku widać było wiele ponurych spojrzeń na siebie, ale, co rozczarowujące, nie było żadnego chusteczki-panki.

Brown był przystojny, niebieskooki, surowy i rozsądny, a swojego królewskiego szefa – który w końcu rządził prawie połową globu – nazywał „kobietą”. Wiktoriańscy żartownisie nazywali go „ogierem królowej”.

I nazywali ją „panią Brown”.

Nigdy jednak nie udowodniono, czy para, która od chwili wprowadzenia go na dwór królewski w 1866 r. aż do jego śmierci w 1883 r. rzadko się rozstawała, kiedykolwiek szła razem do łóżka. Tak i tak.

Z pewnością w nocy byli tak blisko siebie, jak tylko było to możliwe – Jej Królewska Mość nalegała, aby przez 17 lat syn niegrzecznego nauczyciela miał sypialnię obok niej.

Królowa Wiktoria ze swoim „towarzyszem” Johnem Brownem na koniu „Fyvie” zrobionym w Balmoral w 1863 r.

Królowa Wiktoria ze swoim „towarzyszem” Johnem Brownem na koniu „Fyvie” zrobionym w Balmoral w 1863 r.

Billy Connolly jako John Brown i Judi Dench jako królowa Wiktoria, nazywana przez wiktoriańskich żartownisiów panią Brown

Billy Connolly jako John Brown i Judi Dench jako królowa Wiktoria, nazywana przez wiktoriańskich żartownisiów panią Brown

Z pewnością flirtowali – lekarz królowej James Reid nagrał zaszyfrowaną, intymną i zalotną wymianę zdań między nimi, polegającą na podnoszeniu spódnic.

Victoria napisała, że ​​traktuje Browna „wieczną miłością”, utożsamiając jego śmierć z utratą księcia Alberta.

Odwzajemniał jej miłość – przez cały czas, gdy byli razem, nie wziął ani jednego dnia wolnego.

I pomimo tych ostrych krawędzi miał swoich wielbicieli i nie był głupcem – „Jego bystry osąd i lakoniczny dowcip uczyniły go stymulującym towarzyszem” – napisał biograf Victorii Giles St Aubyn. Rzeczywiście, jedna z druhen królowej przyznała, że ​​ma na niego ochotę – fakt, że był „dzieckiem gór”, stanowił część jego uroku – napisał.

Z pewnością łączyła ich intensywna, emocjonalnie intymna i bliska więź, która podsycała powszechne plotki i zazdrość, która rosła na dworze królewskim. Starsi dworzanie – mężczyźni i kobiety arystokratycznego pochodzenia, którzy często służyli koronie od pokoleń – nie cierpieli sposobu, w jaki Brown stał się odźwiernym Wiktorii, decydując, z kim powinna się spotykać, a z kim nie.

Nienawidzili jego braku kultury – sposobu, w jaki mówił królowej, jak ma się zachować, sposobu, w jaki kazał jej wyprostować plecy i trzymać głowę w górze – co ich zdaniem podważało godność korony.

A dzieci królowej – zwłaszcza jej syn Bertie, przyszły król Edward VIII – nie cierpiały widoku górala na dworze. Mówi się, że książę wynajął boksera, aby stoczył z nim walkę

Lord Chamberlain podobno nazwał go „wulgarnym zwierzęciem”, podczas gdy wielu pracowników uważało go za „apodyktycznego i aroganckiego”. Członkowie rodziny knuli spiski mające na celu jego zwolnienie.

Ale John Brown był kuloodporny i efektownie nosił ochronę uwielbienia królowej. Wyraźnie – zawstydzająco – go uwielbiała.

W filmie z 1997 roku widać wiele ponurych spojrzeń na siebie, ale, co rozczarowujące, nie ma ani jednego chusteczki-panki

W filmie z 1997 roku widać wiele ponurych spojrzeń na siebie, ale, co rozczarowujące, nie ma ani jednego chusteczki-panki

John Brown był niebieskookim, przystojnym, surowym osobistym służącym i ulubieńcem królowej Wiktorii

John Brown był niebieskookim, przystojnym, surowym osobistym służącym i ulubieńcem królowej Wiktorii

Tak też zrobili – czy nie?

Historyk dr Fern Riddell, autorka niedawno wydanej książki Victoria’s Secret, nie ma wątpliwości. Jak twierdzi, uprawiali seks.

Co więcej, dodaje, prywatny kapelan Victorii na łożu śmierci przyznał się, że poślubił tę dziwną parę. „Nazywa się to małżeństwem nieregularnym” – wyjaśnia, „a w prawie szkockim ma ono taką samą wagę prawną, jak zwykłe małżeństwo na południe od granicy”. Dodaje, że takie związki były powszechne w rejonie Aberdeenshire, skąd pochodził Brown.

Sekret ten poszedł z Brownem do grobu, kiedy zmarł w 1883 roku w wieku 56 lat na infekcję skóry. „Teraz wszystko zniknęło z tego świata!” łkała królowa. „Płaczcie nade mną, bo straciliśmy najlepsze, najprawdziwsze serce, jakie kiedykolwiek biło!”

Histerycznie nakazała wybitnemu pisarzowi, sir Theodore’owi Martinowi, napisanie biografii Browna – ale przerażony Martin, zastanawiając się, jak wypełnić rozdział, a co dopiero książkę, uchylił się od niej.

Victoria nalegała, decydując się napisać książkę samodzielnie, ale była tak naładowana emocjami, że obawiano się, że narazi siebie, koronę i imperium na szwank w związku z rewelacjami, które prawdopodobnie miały wypłynąć na światło dzienne, w związku z czym pomysł ostatecznie porzucono.

Ale Brown pozostała niezmieniona w swoich myślach – aż do własnej śmierci osiemnaście lat później.

Najwspanialsza przedostatnia królowa Wielkiej Brytanii (wyobrażacie sobie Elżbietę II kompromitującą się z maską?) udała się do tego wielkiego imperium w niebie, zostawiając szczegółowe instrukcje, które mogą nam w końcu powiedzieć, czy podobał jej się – czy nie – romans z Johnem Brownem.

Królowa Wiktoria i książę Albert mieli dziewięcioro dzieci: pięć córek i czterech synów, a kiedy zmarł po 21 latach małżeństwa, poniosła tak głęboką stratę, że pogrążyła ją w żałobie przez całe życie i odosobnieniu od życia publicznego

Królowa Wiktoria i książę Albert mieli dziewięcioro dzieci: pięć córek i czterech synów, a kiedy zmarł po 21 latach małżeństwa, poniosła tak głęboką stratę, że pogrążyła ją w żałobie przez całe życie i odosobnieniu od życia publicznego

W jej trumnie, obok ciała, nakazała złożyć welon ślubny, szereg fotografii rodzinnych, gipsowy odlew dłoni księcia Alberta i jego ulubiony szlafrok.

Ale była jedna, ostateczna – i wysoce tajna – instrukcja.

Pukiel włosów Browna wraz z jego zdjęciem miał zostać pochowany wraz z nią, a następnie starannie ukryty w jej lewej dłoni za bukietem kwiatów.

Wśród biżuterii noszonej przez Victorię znajdowała się obrączka jego matki, którą Brown podarował jej w 1883 roku.

Source link