Miłego czwartku wszystkim. Nadeszła kolej Alabamy, aby znaleźć się w centrum stale zmieniającego się krajobrazu uniwersyteckiej lekkoatletyki po tym, jak Charles Bediako otrzymał TRO, dzięki któremu natychmiast kwalifikuje się do gry w drużynie Alabama. Nate Oats podobno planuje wykorzystać tę sytuację.

Trener Alabamy Nate’a Oatsa planuje zagrać Karol z Bedii w sobotę na własnym stadionie przeciwko Tennessee, podało źródło The Field of 68.

Bediako, która otrzymała tymczasowy zakaz zbliżania się przez sędziego wcześniej, aby się zakwalifikować, oczekuje się, że przybędzie jutro do Tuscaloosa i będzie ćwiczył z Crimson Tide.

W ubiegłą sobotę w Birmingham Bediako zaliczył pięć minut w meczu G League. Tydzień później będzie ubierał się na Karmazynowy Przypływ.

Ten wielki zawodnik grał wcześniej w Alabamie przez dwa sezony, a po sezonie 2022–2023 opuścił szkołę, gdzie pomógł drużynie Tide zająć pierwsze miejsce w klasyfikacji generalnej March Madness. Rozpoczynając 67 meczów w ciągu dwóch sezonów, notował średnio 6,6 punktu i 5,2 zbiórek.

Nie wiadomo jeszcze, jak dużo gra, ale z pewnością zrobił różnicę w swoim poście z sezonu 2022–2023. Powinien być w dobrej formie, odkąd gra w lidze G.

Reklama

Oczywiście wywołało to falę w całym sporcie, ponieważ Bediako stała się pierwszą zawodniczką, która wróciła na studia po podjęciu decyzji o opuszczeniu uczelni i zgłoszeniu się do draftu. Szczerze mówiąc, jest to całkowicie absurdalne, ale jak zwykle NCAA stworzyła problem.

UConn AD David Benedict powiedział Pete’owi Thamelowi z ESPN, że błaga Bakera i NCAA o zajęcie stanowiska w sprawach kwalifikowalności, w których przepisy NCAA są obchodzone orzeczeniem sędziego.

„Jeśli z prawnego punktu widzenia nie możemy kontrolować ani narzucać zasad NCAA dotyczących tego, kto może grać, a kto nie, na podstawie decyzji prawnej NCAA nadal ma prawo określić, które mecze liczą się do turnieju NCAA. A które się nie liczą” – powiedział Benedict.

„NCAA uznała (Bediako) za osobę niekwalifikującą się. W porządku, może grać (na podstawie decyzji sędziego). Nie oznacza to, że mecze muszą wliczać się do turnieju NCAA. W przeciwnym razie wyrzuć regulamin i podpal go. Nie ma żadnych zasad. „

Na początku tego miesiąca trener stanu Alabama, Nate Oats, powiedział, że Nnaji i inni byli zawodowcy oraz gracze ligi G, którzy zapewnili sobie prawo do college’u, zaszkodzą uczniom szkół średnich szukającym możliwości gry w koszykówce w college’u. Zauważył jednak również, że gdyby mógł, rozważyłby wybranie tych samych zawodników.

„Nie powiedziałbym, że byłbym jednym z tych, którzy od początku tego koniecznie chcieli, ponieważ naprawdę uważam, że odbiera to możliwości dzieciom kończącym szkołę średnią” – powiedział Oats w radiu SiriusXM. „.

Na początku sezonu Ncaa przyznała Jamesowi Naji natychmiastowe uprawnienia pomimo tego, że w 2023 roku Detroit Pistons wybrał go na 31. miejsce w klasyfikacji generalnej. Nnaji nie znalazł się w składzie i zdecydował się pograć w piłkę w Europie. Jego agent dostrzegł zapotrzebowanie na ważnego człowieka w Baylor, był w stanie zapewnić tam lepszą ofertę finansową niż Nnaji za granicą, a NCAA przyznała mu natychmiastowe uprawnienia w oparciu o fakt, że dopuszczono do gry innych europejskich zawodowców. Na początku tego sezonu Alabama grała z pełną drużyną Illinois, w tym z 22-letnim rozgrywającym drugiego roku Mihailo Petroviciem, który w zeszłym sezonie był kandydatem na MVP czegoś, co nazywa się ligą adriatycką. Kilku obecnych koszykarzy z college’u rywalizowało również w lidze NBA G.

Konflikt NCAA z Bediako skupiał się wokół faktu, że podpisał kontrakty z drużynami NBA, w przeciwieństwie do żadnego z pozostałych graczy, którym przyznano uprawnienia. Jednak kontrakty, które podpisał, były umowami dwustronnymi i nigdy nie zabierał głosu w meczu NBA. Jego prawnicy argumentują, że NCAA niekonsekwentnie stosuje własne zasady, pozwalając na konkurowanie niektórym profesjonalistom, a innym nie.

Żaden z tych chłopaków nie powinien był kiedykolwiek otrzymać uprawnień do gry. Podpisanie profesjonalnego kontraktu i/lub udział w jakiejkolwiek lidze zawodowej zawsze było rozsądną granicą kwalifikującą do rywalizacji w lekkoatletyce uniwersyteckiej. Ale ta granica została przekroczona dzięki błogosławieństwu NCAA i teraz jesteśmy tutaj.

Reklama

Najlepsza część całej tej próby? Fani Auburn są w rozsypce.

Source link