Śmierć trzech osób przy wodospadzie w Walii w ciągu 18 miesięcy spowodowała ostrzeżenie o bezpieczeństwie tego popularnego miejsca.
Rachael Patching (33 l.) i Helen Patching (52 l.) utonęły podczas wizyty w wodospadach Ystradfellte w Powys w styczniu 2023 r., a Corey Longdon (26 l.) zmarł podczas podróży w to samo miejsce w czerwcu 2024 r., jak wynika ze wspólnego śledztwa.
W czwartek w sądzie koronera w Pontypridd zastępczyni koronera Rachel Knight wyraziła obawy dotyczące „nieistniejącego” sygnału telefonicznego w okolicy i mylącego oznakowania, a także wezwała do wprowadzenia dodatkowych środków bezpieczeństwa, aby zapobiec przyszłym zgonom.
Położone w Parku Narodowym Bannau Brycheiniog – dawniej Brecon Beacons – wodospady stanowią część malowniczego szlaku pieszego, który co roku przyciąga tysiące turystów.
W toku dochodzenia ustalono, że Patchings, małżeństwo z Kentu, które wybrało się do Walii na piesze wakacje, utonęło w Sgwd y Pannwr po tym, jak jedna z kobiet poślizgnęła się, a druga weszła do wody, próbując ją uratować.
Ich ciała w wodzie odkrył mieszkaniec miasta, który zaalarmował służby ratunkowe.
W oświadczeniu rodziny Rachael stwierdzono, że śmierć była „niszczycielska dla naszej rodziny i przyjaciół” i podkreślono, że nie chcą, aby „kolejny tragiczny wypadek w tym miejscu pozostawił inną rodzinę zmierzoną z tym, przez co przeszliśmy”.
Z ustaleń śledczych wynika, że Longdon szedł szlakiem ze swoją ciotką Lisą Lane, kiedy przypuszcza się, że upadł, próbując znaleźć skrót do wodospadu.
Pani Lane powiedziała w oświadczeniu, że usłyszała „głośny plusk” i „ktoś krzyczał o pomoc”, gdy jej siostrzeniec zniknął z pola widzenia.
Longdon z Gloucester został przetransportowany samolotem do szpitala, ale odniósł obrażenia „nie do przeżycia”.
Rodziny Rachael i Longdona wyraziły obawy dotyczące niewystarczających znaków ostrzegawczych przy wodospadzie.
Jednak dyrektor naczelna Zarządu Parku Narodowego Bannau Brycheiniog, Catherine Mealing-Jones, stwierdziła, że jest „zadowolona”, że najpopularniejsze punkty dostępu do szlaku mają odpowiednie oznakowanie i ostrzegła, że inne środki, takie jak koła ratunkowe, mogą powodować dodatkowe zagrożenia w wodzie lub zachęcać ludzi do pływania.
Przeczytaj więcej ze Sky News:
Emeryt zabity w „rytualnej ofierze” „poniósł porażkę pod każdym względem”
Ostrzeżenie wydane po odkryciu pierwszego gniazda szerszeni azjatyckiej w Walii
Samuel Jones, reprezentujący Walię ds. zasobów naturalnych, powiedział, że w celu poprawy bezpieczeństwa w pobliżu miejsca upadku Longdona ustawiono „znaczne inwestycje, nowe trasy i ogrodzenia”.
Jones powiedział: „Organizacje te naprawdę bardzo poważnie traktują swoje obowiązki i muszą równoważyć je koniecznością ochrony środowiska w tych lokalizacjach.
„Ostateczną rzeczywistością w takim miejscu jest to, że ludzie mogą iść, dokąd chcą, i rozumieć związane z tym ryzyko”.
Pani Knight stwierdziła, że ścieżki nie są jasno objaśnione dla osób z minimalnym doświadczeniem w pieszych wędrówkach, a znaki informujące ludzi o zamknięciach znajdują się w „nieoptymalnych pozycjach”.
Dodała: „Obawiam się, że sygnał telefoniczny jest słaby lub w ogóle nie istnieje w wielu najbardziej ruchliwych i najbardziej odległych lokalizacjach, gdzie dochodzi do najpoważniejszych wypadków.
„Należy rozważyć rozwiązanie tego problemu”.


















