Australijskie lato przechodzi „całkowitą transformację”, ponieważ naukowcy ostrzegają, że zmiany klimatyczne pięciokrotnie zwiększają prawdopodobieństwo niedawnej fali upałów.

Na początku stycznia w południowych stanach Australii panowały najgorsze fale upałów od lata 2019–2020, czyli okresu naznaczonego niszczycielskimi pożarami buszu.

Szczytowe temperatury w latach 40. XX wieku w dużej części południowo-wschodniej Australii stanowią tego rodzaju ekstremalne wydarzenie, które miało miejsce zaledwie cztery razy na sto lat przed globalnym ociepleniem wywołanym przez człowieka.

Poznaj aktualności dzięki aplikacji 7NEWS: Pobierz już dziś Strzałka

Według World Weather Attribution podobnie intensywne, trzydniowe fale upałów można spodziewać się co pięć lat.

Jeśli świat ociepli się o 2,6°C powyżej średniej przedindustrialnej, jak przewidywano w ramach istniejących założeń politycznych, takie ekstremalne upały będą mogły pojawiać się co drugi rok do końca stulecia.

Profesor nauk klimatycznych na Australijskim Uniwersytecie Narodowym Sarah Perkins-Kirkpatrick stwierdziła, że ​​zasadnicza zmiana w częstości występowania fal upałów uwydatniła pilną potrzebę ograniczenia emisji i przystosowania się do już trwającego ocieplenia.

„To całkowita przemiana australijskiego lata” – stwierdziła dr Perkins-Kirkpatrick.

„To, co kiedyś uważaliśmy za niezwykłe upały, obecnie jest czymś, czego dzisiejsi uczniowie szkoły podstawowej prawdopodobnie doświadczą kilka razy, zanim ukończą szkołę średnią”.

Naukowcy ostrzegają, że globalne ocieplenie zwiększa częstotliwość intensywnych fal upałów w Australii. (Michael Currie/ZDJĘCIA AAP)Naukowcy ostrzegają, że globalne ocieplenie zwiększa częstotliwość intensywnych fal upałów w Australii. (Michael Currie/ZDJĘCIA AAP)
Naukowcy ostrzegają, że globalne ocieplenie zwiększa częstotliwość intensywnych fal upałów w Australii. (Michael Currie/ZDJĘCIA AAP) Kredyt: AAP

Zasoby opieki zdrowotnej zostały nadwyrężone podczas fali upałów na początku stycznia, gdy w południowych stanach przez wiele dni odnotowywano temperatury powyżej 40°C, a jeden szpital zgłosił wzrost liczby przyjęć w nagłych przypadkach o 25%.

Wiktoria mocno ucierpiała, a na lotnisku w Melbourne maksymalna temperatura wyniosła 44°C, a stan katastrofy ogłoszono, gdy silny wiatr wywołał kilka niekontrolowanych pożarów w krajobrazach, które po dniach silnych upałów pozostały suche do szpiku kości.

W pożarach, które strawiły ponad 900 budynków i zginęły dziesiątki tysięcy owiec i bydła, zginęła jedna osoba.

Ben Clarke, badacz z Centrum Polityki Środowiskowej w Imperial College w Londynie, powiedział, że ekstremalne fale upałów mają stać się w Australii „raczej normą niż wyjątkiem”.

„Jednym z naszych najbardziej uderzających odkryć jest to, że wpływ zmian klimatycznych znacznie przewyższył naturalną zmienność klimatu – w tym słabą La Nina, która zazwyczaj sygnalizuje niższe temperatury” – powiedział.

Na pogodę w Australii z roku na rok duży wpływ ma naturalny cykl znany jako El Nino-oscylacja południowa.

La Nina wiąże się z bardziej wilgotnymi warunkami i niższymi temperaturami w ciągu dnia, a El Nino z bardziej suchymi warunkami i wyższymi wartościami maksymalnymi w ciągu dnia.

Ekstremalne upały są znane jako „cichy zabójca”, powodujący więcej ofiar śmiertelnych niż powodzie, pożary buszu, cyklony i burze razem wzięte w Australii.

Z krajowej oceny ryzyka klimatycznego Australii wynika, że ​​przy ociepleniu o 3°C liczba zgonów spowodowanych falą upałów może gwałtownie wzrosnąć o ponad 400 procent w Sydney i ponad 250 procent w Melbourne.

Naukowcy coraz częściej łączą wysokie temperatury z szeregiem gorszych skutków zdrowotnych, w tym problemami ze zdrowiem psychicznym oraz częstszym i poważniejszym bezdechem sennym.

Emmanuel Raju, dyrektor Kopenhaskiego Centrum Badań nad Katastrofami na Uniwersytecie w Kopenhadze, powiedział, że ciężar ekstremalnych upałów najbardziej spadł na osoby najbardziej bezbronne.

„Osoby starsze, osoby mieszkające w mieszkaniach o złym standardzie lub pozbawione chłodzenia, a także osoby z wcześniej istniejącymi problemami zdrowotnymi” – powiedział.

„Musimy pilnie dostosować nasze miasta i systemy opieki zdrowotnej do nowej rzeczywistości”.

Source link