Tablica umieszczona w delikatesach przy plaży w stanie Waszyngton wywołała gniew w Internecie po tym, jak nakazywała kobietom „zakrycie się” przed wejściem do sklepu.
Prezenterka australijskiej telewizji Narelda Jacobs opublikowała zdjęcie kartki papieru przyklejonej taśmą do tabliczki z lodami, która zaczynała się od adresu „LADIES”.
„Jeśli nosisz bikini typu stringi, zakryj się przed wejściem do naszego sklepu. .Dziękujemy!” oznajmił znak.
Poznaj aktualności dzięki aplikacji 7NEWS: Pobierz już dziś
„Żadnych gołych tyłków.”
Pani Jacobs podpisała zdjęcie: „Zaobserwowana przed delikatesami przy plaży na północ od Perth, podczas gdy w środku mężczyźni bez koszul wydawali się całkiem mile widziani.🤦🏽♀️”.
Komentatorzy szybko dodali swoje trzy grosze, a wielu zwróciło uwagę na podwójne standardy stosowane wobec kobiet w miejscach publicznych.
„Mizoginia pod przykrywką „kobiecej przyzwoitości”” – napisano w jednym z komentarzy.
„Odrażające” – stwierdził inny.
„Skoro to jest adresowane do pań, czy moglibyśmy jak najszybciej wysłać tam kilku mężczyzn w papużkach typu stringi?” – stwierdził żartobliwie inny komentarz.
„To musi być żart! Sklep chce kontrolować tylko to, co noszą kobiety. Mężczyzna w rozmiarze G jest w porządku? Czy możemy przestać komentować kobiece ciała” – powiedziała inna.
„Więc „panowie” w stringach są w porządku 😉” – głosi komentarz, w którym naśmiewano się z użycia słowa „panie”.
Niektórzy użytkownicy Instagrama uważali, że napis mógł zostać umieszczony, aby zapobiec problemom z higieną w nienazwanym sklepie lub czy sklep miał prawo wprowadzić dress code.
„Czy jest to kwestia higieny, jeśli siedzi się na siedzeniach? Może nie musieli podawać płci…” – stwierdził jeden z użytkowników.
„Jedyną rzeczą, która jest tu niewłaściwa, jest słowo „panie”. W przeciwnym razie tak. Żadne gołe tyłeczki w sklepie nie mają mojego głosu” – napisano w innym komentarzu.
„To ich miejsce prowadzenia działalności… powinni mieć prawo mówić, co ich denerwuje” – zacytował inny.
„Ale (jest) skierowany tylko do kobiet. W tym właśnie problem” – odparował inny komentarz.
Inni nie mieli problemu z wprowadzeniem dress code’u, o ile obejmował on wszystkich klientów, a nie tylko „panie”.
„W środku nie powinno być stringów ani widocznych sutków”, nie ma płci, powinny być po prostu równe standardy” – głosi komentarz.
„Dlaczego? Na plaży (nie na plaży nudystów) kobiety mogą nosić bikini, a mężczyźni kąpielówki. Zatem wchodząc do sklepu kobieta może nadal nosić bikini, ale facet musi się zakryć?” inny zapytał.


















