Stojąc w holu hotelu St. Regis i mając w tym tygodniu udać się na wydarzenie Monitor z reporterami, ostrzegłem Rahma Emanuela, że mikrofony przypinane do klapy C-SPAN, które oboje teraz nosiliśmy, mogą być „gorące” – to znaczy włączone.
W szczególności miałem na myśli upodobanie wybitnego Demokraty do słonego języka. Wiedział dokładnie, o czym mówię.
„Nie martw się” – powiedział pan Emanuel. „Nigdy nie przeklinam przed kamerą”.
Dlaczego to napisaliśmy
Wydaje się, że Rahm Emanuel, były szef personelu Białego Domu i były członek Kongresu (między innymi na wysokich stanowiskach), przygotowuje się do startu w wyborach prezydenckich. Podczas wydarzenia Monitora podzielił się swoimi strategiami odbudowy wizerunku Partii Demokratycznej.
Rzeczywiście, człowiek o wielu tytułach – były szef personelu Białego Domu, były członek Kongresu, były burmistrz Chicago, były ambasador USA w Japonii – ma mnóstwo doświadczenia medialnego. A w dzisiejszych czasach trudno go przeoczyć. Dzięki regularnym występom w CNN, felietonowi w The Wall Street Journal i częstym występom w całym kraju, czy to w smażalni ryb w Iowa, w klasie w Mississippi, czy na forum w think tanku Demokratów, jest w wiadomościach niemal bez przerwy.
Nie jest tajemnicą, że pan Emanuel myśli o kandydowaniu na prezydenta w 2028 roku i udoskonala swój przekaz. Edukacja zajmuje pierwsze miejsce na liście kwestii, na które zwraca uwagę, więc zapytałem go: A co z mantrą jego starego przyjaciela Jamesa Carville’a: „To kwestia gospodarki, głupcze”? A może dzisiaj: „To przystępna cena…”
„…głupi” – wtrącił się pan Emanuel. „Nie zapomnij tego słowa”.
Gospodarka i edukacja, wyjaśnia, są ze sobą nierozerwalnie powiązane: naród, który nie kształci swoich dzieci, nie może konkurować w skali globalnej.
„Nie przeraża mnie nic, co robią dzisiaj Chiny. Przeraża mnie wszystko, czego nie robimy w domu” – mówi Emanuel, powołując się na dane, które pokazują, że około 50% amerykańskich dzieci nie potrafi czytać ani liczyć na poziomie podstawowym.
Zwraca uwagę na stan Mississippi, w którym wyniki uczniów klas czwartych z czytania wzrosły z 49. miejsca w kraju w 2013 r. do 9. w 2024 r. Jego zdaniem stan osiągnął ten poziom dzięki nauczaniu akustyki – staromodnej metody sondowania słów.
Demokraci stracili przewagę w kwestii edukacji, ubolewał Emanuel. „Jesteśmy bardziej znani z otwierania drzwi do łazienek i zamykania drzwi do szkół niż z czegokolwiek innego” – powiedział, jak doniesiono w zasięg Monitora.
Podczas naszego popołudniowego spotkania w środę – będącego częścią serii reporterów Monitor Breakfast – pan Emanuel pokazał swoją charakterystyczną intensywność, bez względu na temat. Był pełen octu w związku z propozycją obowiązkowego przejścia na emeryturę w wieku 75 lat dla prezydenta i reszty władzy wykonawczej, a także Kongresu i sądownictwa.
„Kiedy osiągniesz 75 lat, zadbamy o to, abyś to osiągnął Wejście globalne. Wynoś się stąd. … Osiągnąłeś 75, w górę i w górę” – powiedział, cytat udostępniony w X przez Edwarda-Isaaca Dovere’a z CNN.
To nie był tylko policzek wymierzony w prezydenta Donalda Trumpa, to także ukryte upomnienie jego byłego szefa, Joe Bidena, i ostatecznie udaremniona decyzja byłego prezydenta o ubieganiu się o reelekcję znacznie po ukończeniu 75. roku życia.
Ale jeśli jakikolwiek temat irytował pana Emanuela tak samo jak edukacja i obowiązkowa emerytura, to jest nim antysemityzm. Niektórzy krytycy zarzucają Demokratom, że byli zbyt łagodni w stosunku do doniesień o antysemityzmie na uniwersytetach i zbyt surowi w krytyce Izraela, która graniczy z terytorium antysemickim. Jako jeden z kilku żydowskich Demokratów wykazujących oznaki ambicji prezydenckich, zjeżył się na myśl, że jego partia ma problem z antysemityzmem. „Myślę, że kraj stoi przed wyzwaniem” – powiedział.
Mimo to w głosie pana Emanuela zabrzmiała nuta nadziei. W 2023 roku, gdy mieszkał w Japonii, jego wakacyjny dom w Michigan został pomalowany w sprayu insygniami neonazistowskimi.
„Następnego dnia przyszedł jakiś sąsiad i wszystko posprzątał” – powiedział. „Nie wiem, kim on lub ona jest. Widziałem zarówno brzydką, jak i dobrą stronę Ameryki. „


















