To australijska letnia tradycja muzyczna, która rozpoczyna i kończy grille od 1989 roku – ale coraz częściej czegoś brakuje.
Na liście Triple J Hottest 100 2024 znalazło się zaledwie 27 australijskich artystów, co stanowi najniższy poziom reprezentacji Australii w corocznej ankiecie od 1994 roku.
To gwałtowny spadek w porównaniu z latami 2014–2022, kiedy muzyka australijska stanowiła ponad 50% playlist.
Poznaj aktualności dzięki aplikacji 7NEWS: Pobierz już dziś
I choć istniała nadzieja na korektę ogłoszonej w sobotę listy najgorętszych 100 2025 r., brytyjska piosenkarka soul Olivia Dean wyprzedziła lokalnych artystów, aby zajęli pierwsze miejsca dzięki swojemu hitowi Man I Need.
Drugie miejsce zajął Dancing2 Keli Holiday, solowy projekt Adama Hyde’a z australijskiego duetu Peking Duk, a trzeci hymn imprezowy Dracula autorstwa rodzimych twórców hitów Tame Impala.
Playlunch z Melbourne, grupa „bogan funk”, zajęła czwarte miejsce ze swoim porywającym utworem Keith – wirusowym teledyskiem, w którym występuje była gwiazda AFL Barry Hall w roli zepsutego sąsiada – a ich cover „It’s Raining Men” uplasował się na 73. miejscu.




Brytyjska piosenkarka soulowa Raye znalazła się w pierwszej piątce z utworem Where Is My Husband, który w momencie premiery znalazł się na szczycie brytyjskich list przebojów.
Wyniki napływają po tym, jak nowa analiza pokazuje, że długoterminowe perspektywy dla australijskiej muzyki są ponure.
Dane zebrane przez Australia Institute wykazały, że spadek liczby australijskich artystów na liście 100 najgorętszych odzwierciedla spadek lokalnej reprezentacji w globalnych serwisach streamingowych.
„W ciągu ostatnich kilku lat sytuacja naprawdę spadła z urwiska” – powiedział Rod Campbell z instytutu.
Powiedział, że algorytmy przesyłania strumieniowego są zróżnicowane ze względu na język, a nie położenie geograficzne, co oznacza, że Australijczyków skutecznie traktowano jak anglojęzycznych fanów muzyki.


W rezultacie Australijczycy otrzymali anglojęzyczną muzykę bez względu na położenie geograficzne.
Campbell powiedział, że australijscy muzycy znaleźli się w bardzo niekorzystnej sytuacji w porównaniu z amerykańskimi i brytyjskimi artystami działającymi na znacznie większych rynkach, za którymi stoją machiny globalnej reklamy.
„To nie tak, że Australijczycy nie chcą słuchać australijskiej muzyki lub że australijska muzyka nie jest tak dobra jak trzy czy cztery lata temu” – powiedział Campbell.
„Tak naprawdę chodzi o rosnącą dominację transmisji strumieniowej i mediów społecznościowych, takich jak TikTok.
„W ten sposób ludzie zdobywają nową muzykę, ale algorytmy nie dają im australijskiej muzyki do samplowania”.


W 2025 r. Triple J przeprowadził w połowie roku ankietę „100 najgorętszych australijskich piosenek” – święto muzyki australijskiej, która wydawała się nostalgiczną korektą wyniku z 2024 r.
Oddano ponad 2,5 miliona głosów, a pierwsze miejsce zajął utwór Never Tear Us Apart z INXS.
Pojawiła się nadzieja na wzrost reprezentacji Australii w tegorocznym odliczaniu, a wśród gości znalazły się utwory takich artystów jak Tame Impala, Ball Park Music, Keli Holiday i Spacey Jane.
Campbell powiedział jednak, że bez dalszego wsparcia ze strony rządu australijska muzyka będzie nadal ucierpieć.
„Jesteśmy daleko w tyle za takimi krajami jak Hiszpania, Holandia i Niemcy, jeśli chodzi o fundusze, jakie przeznaczamy ogólnie na kulturę, a w szczególności muzykę” – powiedział.


W przeciwieństwie do australijskich stacji radiowych, usługi przesyłania strumieniowego nie mają obowiązku odtwarzania muzyki australijskiej. Nie ma żadnych kwot.
Ben Eltham, wykładowca mediów i komunikacji na Uniwersytecie Monash, powiedział, że „klif zbliżał się już od jakiegoś czasu”.
„Cała architektura regulacji kulturowych w tym kraju została napisana na lata 80. dla świata analogowego” – powiedział Eltham.
„Organy regulacyjne i politycy nic nie zrobili, mimo że Internet całkowicie wywrócił nasze życie kulturalne”.


















