Plany Partii Pracy dotyczące podwyżki kosztów wiz turystycznych mogą sygnalizować kolejny cios dla borykającej się z trudnościami branży pubów w Wielkiej Brytanii. The Rząd przedstawiło plany podwyżki dwuletnich opłat wizowych dla podróżnych z 475 funtów do 506 funtów w tym miesiącu, co wywołało krytykę ze strony przedstawicieli branży, którzy ostrzegli, że Wielka Brytania ma już jedne z najwyższych na świecie kosztów wjazdu. Zmiana ta może nie tylko zagrozić ogólnej konkurencyjności Wielkiej Brytanii na arenie światowej, ale może oznaczać dalsze kłopoty dla podupadającego sektora hotelarsko-gastronomicznego, ostrzegła Kate Nicholls, szefowa UK Hospitality.
Uważa się, że zwiększone koszty, w połączeniu z planami podniesienia ceny elektronicznego zezwolenia na podróż (ETA) z 16 do 20 funtów, mogą anulować ponad 1,5 miliarda funtów wydatków turystycznych, w tym wydawanych na puby, bary i restauracje. Pani Nicholls powiedziała Telegraf: „Na pokładzie turystyka jest jedyną rzeczą, jaką możesz uzyskać, aby uwolnić pieniądze w gospodarce. To nasz drugi największy podmiot generujący przychody z eksportu – zagraniczni goście wydają więcej jedzenia i picia w naszych pubach i restauracjach niż cały nasz eksport żywności i napojów razem wzięty”.
„Nawiązywanie kontaktów na poziomie lokalnym jest największą atrakcją, która generuje wzrost liczby miejsc pracy i inwestycje we wszystkich częściach Wielkiej Brytanii” – dodała.
Joss Croft OBE, dyrektor naczelny UKInbound, powiedział: „Istnieje fałszywe założenie, że goście zagraniczni będą nadal wybierać Wielką Brytanię, nawet jeśli podniesiemy ceny. Turystyka międzynarodowa to konkurencyjna branża, a dwoma kluczowymi czynnikami motywującymi do odwiedzenia danego miejsca docelowego są stosunek jakości do ceny i jakość powitania. To posunięcie szkodzi naszej pozycji na obu frontach”.
Rząd spotkał się już z poważną reakcją na wprowadzenie serii podwyżek podatków na brytyjskie puby, co spowodowało, że w ubiegłym roku w Anglii i Walii wskaźnik zamknięcia osiągnął poziom jednego dziennie.
Firmy z branży hotelarskiej i handlu detalicznego podniosły alarm po tym, jak w zeszłym roku weszły w życie podwyżki składek na ubezpieczenie społeczne i krajowa płaca minimalna, a nowe zmiany podatkowe ogłoszone w listopadzie mają zostać wprowadzone wiosną tego roku.
Będzie to obejmować koniec Covid-Era ulgi w stawkach biznesowych dla pubów i ponownej oceny, która ma podnieść stawki.
Pani Reeves ogłosiła pakiet wsparcia o wartości 4,3 miliarda funtów obowiązujący do 2029 roku dla pubów objętych budżetem i obiecała zapewnić dodatkowe wsparcie finansowe w obliczu utrzymujących się zagrożeń związanych z zamknięciem.
Philip Cutter, który od 40 lat pracuje w 180-letniej firmie Gardeners Arms w Norwich, powiedział „Expressowi”. że nigdy wcześniej nie widział, aby „kolejne budżety wpływały na biznes w tak szkodliwy sposób”.
„Jestem trochę wzruszony, gdy pomyślę, co by się stało, gdybyśmy musieli zamknąć” – powiedział. „Niektórzy z naszych stałych bywalców są tu codziennie i to ich jedyna rozmowa. Ale jesteśmy obciążeni podatkiem i przestajemy istnieć”.
Rzecznik Ministerstwa Spraw Wewnętrznych powiedział: „Dzięki tym środkom ci, którzy najbardziej korzystają z naszego systemu imigracyjnego, pokryją jego koszty, zmniejszając zależność od brytyjskich podatników”.


















