Droga, na której Alex Pretti został zabity przez federalnego agenta imigracyjnego, znana jest w Minneapolis jako „Eat Street”, ponieważ jest pełna restauracji i kawiarni.
Miejsce, do którego zwykle przychodzą ludzie, aby się zabawić, stało się teraz ogniskiem smutku i złości społeczności.
Jest odgrodzony dla ruchu ulicznego i przybywa ciągły strumień ludzi, aby złożyć świece i kwiaty, trawiąc to, co się tutaj wydarzyło.
Widziałem już cztery ujęcia tej strzelaniny – cztery różne filmy, które pokazują śmiertelne strzały, chwilę przed i chwilę po.
Dają wgląd w przebieg tego horroru, sekunda po sekundzie. Oczywiście wielu rzeczy nie jesteśmy w stanie zobaczyć, szczególnie biorąc pod uwagę tłok wokół agentów federalnych Alex Pretti w ostatnich sekundach swojego życia.
Wiele nie wiemy na temat perspektyw bohaterów i ich myśli. Jest głośno i chaotycznie, a kilka osób na filmach ma na sobie bardzo podobne ubrania.
Ale żeby było jasne – w żadnym momencie nie ma żadnego oczywistego dowodu, nawet wskazówki, że pan Pretti miał zamiar dokonać masakry grupy agentów imigracyjnych w biały dzień, jak twierdzi Departament Bezpieczeństwa Wewnętrznego.
Nic nie wskazuje na to, że sytuacja ulegnie eskalacji do punktu, w którym mężczyzna zostanie zastrzelony.
„Kiedy padł pierwszy strzał, klęczy”
Film nakręcony przez przypadkowego świadka na chodniku, kilka metrów od zdarzenia, pokazuje, jak pan Pretti filmuje swoim telefonem komórkowym funkcjonariuszy imigracyjnych.
W ostatnich tygodniach wiele osób w Minneapolis śledziło federalnych agentów imigracyjnych po całym mieście i nagrywało ich działania, w związku z zarzutami, że nadużywają oni swojej władzy w szaleńczym dążeniu do wymuszenia rozprawiania się z imigrantami przez prezydenta USA Donalda Trumpa.
Śledzenie i nagrywanie agentów federalnych nie jest przestępstwem. Niektóre osoby, które to zrobiły, powiedziały mi, że nie tylko mają do tego prawo wynikające z Pierwszej Poprawki, ale uważają, że jest to ich obywatelski obowiązek.
Na filmach przedstawiających zastrzelenie pana Prettiego widać i słychać ludzi dmuchających w gwizdki. Po raz kolejny wiele osób w Minneapolis dmuchało w gwizdki i klaksony samochodowe, aby ostrzec sąsiadów, że w okolicy działają urzędnicy imigracyjni. Takie postępowanie również nie jest przestępstwem.
W pewnym momencie wydaje się, że pan Pretti próbuje kierować ruchem na ulicy, machając do samochodu, aby go ominął. Jeśli miał zamiar dokonać masakry, miał mnóstwo okazji do otwarcia ognia, gdy funkcjonariusze ICE byli do niego odwróceni.
Kilka sekund później funkcjonariusz popycha kobietę, a pan Pretti interweniuje. Zostaje spryskany pieprzem i kładzie się na ziemię. Nie jest jasne, dlaczego funkcjonariusze użyli gazu pieprzowego i czy najpierw go ostrzegli.
W chwili oddania pierwszego strzału klęczy, a po oddaniu co najmniej dziewięciu strzałów wydaje się być nieruchomy.
W żadnym momencie nie wygląda, jakby trzymał broń palną i na pewno nie celuł nią w nikogo.
„Sytuacje mogą szybko się eskalować”
Nie jestem szczególnie zaskoczony, że coś takiego wydarzyło się ponownie, nieco ponad dwa tygodnie po zabójstwie Renee Nicole Dobra.
W tym miesiącu byłem w Minneapolis trzy razy i za każdym razem widziałem, jak szybko mogą się nasilić sytuacje z udziałem federalnych agentów imigracyjnych.
Byłem pasażerem w samochodzie z kobietą „obserwującą” funkcjonariuszy ICE, co przypominało to, co zdawali się robić zarówno pan Pretti, jak i pani Good.
Ich pierwsza interakcja z nią polegała na uderzaniu w jej okna i grożeniu, że je rozbiją. Następnie zagrozili, że wtrącą ją do więzienia, ale nie podali, o jakie przestępstwo jest podejrzana.
Wszystko to miało miejsce, zanim w ogóle zapytali ją o imię.
Normalne zasady zaangażowania zostały tutaj wyrzucone przez okno.
Widziałem też, jak administracja Trumpa wyciągała pochopne wnioski i demonizowała ofiary uwikłane w protesty przeciwko ICE.
W ubiegłym tygodniu doszło do protestów po tzw zastrzelenie Wenezuelczyka przez agenta ICE w północno-wschodnim Minneapolis. Byłem tam, gdy organy ścigania strzelały gazem łzawiącym w tłum protestujących, którzy zebrali się późnym wieczorem.
Przeczytaj więcej ze Sky News:
Trump chwali „bardzo odważnych” brytyjskich żołnierzy po ostrych reakcjach
Nowe „brytyjskie FBI” do walki z poważną przestępczością
Kolejna „przerażająca próba”
Następnie przeprowadziłem wywiad z bardzo zmartwionym ojcem, Shawnem Jacksonem.
Wracał z meczu koszykówki z szóstką dzieci w wieku od sześciu miesięcy do 11 lat.
Byli otoczeni protestami, a funkcjonariusz organów ścigania wrzucił pod ich samochód kanister z gazem łzawiącym. Eksplodował, imitując wypadek, co oznaczało, że poduszki powietrzne wewnątrz SUV-a napełniły się, a on szybko wypełnił się gazem łzawiącym.
Pan Jackson powiedział mi, że wszyscy w samochodzie z trudem łapali oddech, że jego sześciomiesięczny synek całkowicie przestał oddychać, a wszystkie jego dzieci zostały zabrane do szpitala.
Na szczęście fizycznie nic im się nie stało, ale to była przerażająca próba.
Departament Bezpieczeństwa Wewnętrznego zamieścił na X link do wywiadu z Jacksonem omawiającego tę okropną sytuację i dodał komentarz: „To przerażające widzieć, jak radykalni agitatorzy zabierają dzieci na brutalne zamieszki. PROSZĘ PRZESTAĆ NArażać SWOJE DZIECI NA ZAGROŻENIE”.
Później usunęli komentarz, prawdopodobnie po odkryciu realiów okoliczności.
Było to jednak przypomnienie, jak niebezpieczne jest wyciąganie pochopnych wniosków.
Wraz ze śmiercią pana Prettiego Biały Dom po raz kolejny ustala z góry dochodzenie w sprawie strzelaniny, której dokonał tu federalny agent imigracyjny.

















