Partia Pracy uniemożliwiła Andy’emu Burnhamowi kandydowanie w nadchodzących wyborach uzupełniających w Gorton i Denton, co jest bombowym posunięciem, które może wywołać najzacieklejszą wojnę domową w partii od czasu wyborów powszechnych.

Wiadomość ta rozeszła się po tym, jak Krajowy Komitet Wykonawczy partii zebrał się dziś rano na decydującym posiedzeniu, które miało zadecydować o losie Burnhama.

W spotkaniu, które trwało niecałą godzinę, udział wziął panel pt Keira Starmera lojaliści głosują za zablokowaniem Burnhamowi możliwości ubiegania się o kandydaturę Partii Pracy.

Niewielka klika upiera się, że odmowa wynika z obaw o koszty konieczności przeprowadzenia wyborów uzupełniających na burmistrza metra w Manchesterze, gdyby Burnham otrzymał pozwolenie na kandydowanie do parlamentu.

Sondaże sugerują również, że reforma może stanowić zagrożenie dla zajmowania przez partię kluczowego stanowiska w brytyjskiej polityce.

Jednak przeciwnicy Keira Starmera mają oskarżyć kierownictwo partii o blokowanie Burnhama w obawie, że dokona on zamachu stanu na historycznie niepopularnego premiera.

Marzenia Burnhama o powrocie do Westminster zostały zmiażdżone miażdżącą większością głosów 8 do 1, gdy NEC sprawowała władzę Keira Starmera w zakresie ochrony premiera.

Choć Sir Keir może odetchnąć z ulgą po wyniku, wiadomość ta wywoła wściekłą wojnę domową w partii po tym, jak parlamentarzyści Partii Pracy ostrzegali premiera, aby nie blokował Burnhama.

Wybory uzupełniające narazą teraz także premiera na kolejną porażkę z rąk Reform UK i Nigela Farage’aa sondaże wskazują, że powstańcza prawica ma zająć miejsce bez gwiazdy, którą Burnham mógłby wnieść do walki.

TO JEST WIADOMOŚĆ. WIĘCEJ PRZYJDZIE…

Source link

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj