Partia Pracy znajduje się w całkowitym załamaniu. Braterobójstwo rozpoczęło się na dobre. Wczoraj w scenach przypominających dramat Szekspira ledwo można było się ruszyć, widząc wszystkich backbencherów Partii Pracy ustawiających się wczoraj w kolejce, by zaatakować Sir Keira Starmera. Dźgnął go nie tylko w plecy, ale także w przód.
Ustawiali się jeden po drugim w falach radiowych, oskarżając premiera o słabość po tym, jak Krajowy Komitet Wykonawczy Partii Pracy zablokował jego rywalowi Andy’emu Burnhamowi możliwość kandydowania w nadchodzących wyborach uzupełniających Gortona i Denta.
Sir Keir może pomyśleć, że pozbycie się pana Burnhama tym razem odroczy jego Premiership wykonanie. W rzeczywistości będzie zupełnie odwrotnie. Prawie na pewno przyspieszy to jego śmierć.
Wczorajsza decyzja przyjaznego Starmerowi PKW była kolejnym dowodem na to, że to premierowi, któremu kończy się czas, brakuje sojuszników i boi się elektoratu.
Widzieliśmy to już w jego haniebnej decyzji z zeszłego tygodnia o odwołaniu 29 wyborów lokalnych w maju w obszarach, w których Reform UK prawdopodobnie wygra, a zatem
pozbawiając 4,5 mln wyborców podstawowych praw demokratycznych. Tylko dyktatorzy odwołują wybory. Starmer powinien się wstydzić za siebie i swoją nieudolną administrację
Jednak Starmer ma rację, że się boi. Ponieważ podczas gdy jego rząd angażuje się w rozpad, my w Reform UK budujemy zespół, który ma naprawić Złamaną Brytanię.
W najbliższych dniach ogłosimy naszego kandydata w wyborach uzupełniających Gorton i Denton. Da to wyborcom szansę na przesłanie temu rządowi jasnego komunikatu w sprawie katastrofalnego złego zarządzania tym krajem w ciągu ostatnich 18 miesięcy.
Obszar ten przez dziesięciolecia był bastionem Partii Pracy. Ale jako Nigela Farage’a już jasno dał do zrozumienia, że rzucimy na to wszystko, tak jak to zrobimy podczas nadchodzących wyborów lokalnych.
Mieszkańcy Gorton i Denton zasługują na coś lepszego niż ta zgorzkniała, podzielona i klaskana Partia Pracy. Szczerze mówiąc, cały kraj zasługuje na coś lepszego. Czas wysłać ten beznadziejny, bezkierunkowy, egoistyczny rząd do pakowania


















