
Andy Burnham opublikował swoje pierwsze komentarze (Zdjęcie: Getty)
Andy Burnham w końcu przerwał milczenie kilka godzin po tym, jak Keir Starmer brutalnie uniemożliwił mu kandydowanie na posła w nadchodzących wyborach uzupełniających w Gorton i Denton. Komentarze Burnhama pojawiły się pięć godzin po tym, jak rozeszła się wiadomość, że rządzący komitet wykonawczy Partii Pracy głosował 8-1 przeciwko jego dopuszczeniu do kandydowania partii.
Zwracając się do X, Burnham powiedział: „Jestem rozczarowany dzisiejszą decyzją NEC i zaniepokojony jej potencjalnym wpływem na ważne wybory, które nas czekają. Do kogokolwiek jest kandydatem Partii Pracy oraz do naszych członków w Manchesterze i Tameside: będziecie mieli moje pełne wsparcie, a ja będę tam, gdziekolwiek będę potrzebny. Jutro wracam z pełnym skupieniem do mojej roli burmistrza (Greater Manchester), broniąc wszystkiego, co zbudowaliśmy w naszym regionie miejskim przez wiele lat”.
Przeczytaj więcej: „Obrzydliwa” wojna domowa Partii Pracy wybucha, gdy parlamentarzyści publicznie krytykują „słabego” Keira Starmera

Keir Starmer obawiał się zamachu stanu na przywództwie dokonanego przez Burnhama (Zdjęcie: Getty)
„Postanowiłem wystąpić, aby zapobiec uszkodzeniu tego przez politykę reformy, która dzieli. Razem jesteśmy silniejsi i niech tak pozostanie”.
Wiadomość z NEC Partii Pracy nadeszła po nadzwyczajnym posiedzeniu, które trwało niecałe 45 minut, podczas którego Sir Keira Starmera osobiście stanął na czele oskarżenia mającego na celu zablokowanie powrotu Burnhama do Westminster.
Podczas spotkania, które trwało niecałą godzinę, panel lojalistów Keira Starmera głosował za zablokowaniem Burnhamowi możliwości ubiegania się o kandydaturę Partii Pracy.
Niewielka klika upiera się, że odmowa wynika z obaw o koszty konieczności przeprowadzenia wyborów uzupełniających na burmistrza Manchesteru, gdyby Burnham otrzymał pozwolenie na kandydowanie do parlamentu, co mogłoby wygrać wybory uzupełniające w ramach reformy Wielkiej Brytanii.
Źródło NEC powiedziało „Express”, że Keir Starmer osobiście poprowadził atak mający na celu pokrzyżowanie ambicji Burnhama w posłaniu do parlamentu, wypowiadając się jako pierwszy i głosując przeciwko pozwoleniu swojemu głównemu rywalowi na powrót do Westminster.

Wielki związkowiec John McDonnell jest jednym z tych, którzy wyrażali dziś wieczorem wściekłość na Sir Keira (Zdjęcie: Getty)
Źródło podało: „Keir tam był i dowodził od przodu. Objął stanowisko kominka i nawet najbardziej sceptyczni wobec Keira byli pod wielkim wrażeniem.
„Premier argumentował, że nie możemy ryzykować wyborów uzupełniających w Greater Manchester (na burmistrza) i że psychodrama z ostatnich 48 godzin nie była pomocna”.
Chociaż Sir Keir powtarzał, że pan Burnham jest „wspaniałym burmistrzem wykonującym świetną robotę”, przez pozostałą część swoich uwag prawie nie zwracał się do niego po imieniu.
Wiadomość ta wywołała natychmiastową wściekłość parlamentarzystów Partii Pracy, którzy upublicznili swoje ataki na Sir Keira i klikę rządzącą partią.
John McDonnell, były kanclerz cieni, powiedział: „Przesłanie dla Keira: Nie lekceważ głębi gniewu, jaki poczują ludzie w związku z tą obrzydliwą decyzją.
„Jeśli myślisz, że to cię wzmocni, powiem ci, że to po prostu przyspieszy twoją śmierć. Mogłeś wykazać się wspaniałomyślnym przywództwem, ale zamiast tego jest to tchórzostwo. „
Poseł z Middlesborough, Andy McDonald, ostro skrytykował: „To całkowicie oburzające. To członkowie powinni decydować w drodze wyborów, kto zajmie stanowisko.
„Obawiam się, że NEC i maniacy kontroli popełnili katastrofalny błąd i ogromnie błędnie obliczyli szkody, jakie to spowoduje”.
Lewicowy Richard Burgon dodał: „Keir Starmer i jego klika pokazali, że są gotowi stracić Gortona i Dentona na rzecz reformy – tylko po to, aby chronić wąskie interesy frakcyjne.
„To słabe przywództwo, które tylko pogłębi kryzys, w jakim znajduje się partia”.


















