DENVER — Sean Payton nie zdobył punktów w pierwszej połowie meczu o mistrzostwo AFC i taki stan utrzymywał się do końca porażki Denver Broncos 10:7 z New England Patriots.
Broncos prowadzili 7:0 w drugiej kwarcie, kiedy Jarrett Stidham podbiegł i do pierwszej próby zabrakło jednego jarda. Payton miał decyzję, czy użyć czwartego i jednego, czy też strzelić z krótkiego rzutu karnego. Poszedł na to. Broncos wyprzedzili Stidhama po podaniu, był pod presją i podanie nie zostało dokończone.
Reklama
Broncos ponownie nie zdobyli gola. Patriots wygrali 10-7, a śnieżna pogoda zniweczyła oba ataki w drugiej połowie. Bramka z gry by pomogła.
Payton powiedział, że podoba mu się sposób, w jaki gra jego obrona, i chciał spróbować podwyższyć na 14-0.
„Czułem, że mamy dynamikę, aby zwiększyć przewagę do 14 punktów” – powiedział Payton po meczu. „Czułem, że dobrze zadzwoniliśmy.
„Myślę, że panowało takie uczucie: bądźmy agresywni”.
Payton powiedział, że Broncos mieli dobrą passę, ale zmienili zdanie na podanie, widząc, że Patriots grają sześcioma zawodnikami na linii. Z perspektywy czasu stwierdził, że ucieczka była „lepszą decyzją”.
Paytona zapytano, czy żałuje podania do kosza z gry.
„Zawsze jest żal” – powiedział Payton. „Tak, zawsze będą wątpliwości”.


















