NOWYMożesz teraz słuchać artykułów Fox News!
Córka wysokiego rangą urzędnika irańskiego, który publicznie skrytykował zaangażowanie USA przeciwko prezydentowi Donaldowi Trumpowi w związku z interwencją w sprawie protesty Iranu według doniesień została zwolniona ze stanowiska wykładowcy w czołowej amerykańskiej uczelni.
Koło Emocjiserwis informacyjny Uniwersytetu Emory, podał, że 24 stycznia dziekan School of Medicine ogłosił w e-mailu, że Fatemeh Ardeshir-Larijani nie jest już pracownikiem uniwersytetu.
Ardeshir-Larijani był adiunktem na oddziale hematologii i onkologii medycznej w szkole medycznej Emory’ego.
„Ogłoszenie następuje po: Protest z 19 stycznia gdzie irańsko-amerykańscy demonstranci zebrali się przed Winship Cancer Institute Emory’ego, aby sprzeciwić się zatrudnieniu Fatemeh Ardeshir-Larijani przez uniwersytet” – podaje gazeta.

Ali Larijani, wyższy rangą urzędnik irański i były przewodniczący parlamentu, przybywa do Bejrutu w Libanie 27 września 2025 r., aby wziąć udział w nabożeństwie żałobnym przywódcy Hezbollahu Hassana Nasrallaha. (Courtney Bonneau/Middle East Images za pośrednictwem AFP/Getty Images)
Strona wydziału Ardeshir-Larijani dotycząca Emory i jej strony Emory Healthcare również nie były już widoczne w Internecie.
Organizacja non-profit Sojusz Przeciwko Islamskiemu Reżimowi Iranu Apologeci (AAIRIA) twierdziła, że Ardeshir-Larijani mieszkał i pracował w USA od kilku lat.
Grupa przytoczyła także profil zawodowy na oficjalnej stronie internetowej Emory Healthcare, zawierający wykaz kobiety nazwiskiem Ardeshir-Larijani, która jest hematologiem-onkologiem wyszkolonym w USA i praktykującą w Atlancie.
IRAN ZAMKNIĘTY, GDY PROTESTUJĄCY szturmują BIURO gubernatora, tłumy skandują „ŚMIERĆ KHAMENEIEM”
Twierdzenia te po raz pierwszy zwróciły uwagę na eskalację napięcia między USA a Iranem po wybuchu protestów i doniesieniach o ofiarach śmiertelnych podczas intensywnych tłumień, które rozpoczęły się 28 grudnia.
Trump ostrzegł przed potencjalnymi działaniami USA w odpowiedzi.
W poście Truth Social z 2 stycznia prezydent ostrzegł, że jeśli Iran „brutalnie zabije pokojowych demonstrantów”, Stany Zjednoczone „przyjdą im na ratunek”, mówiąc, że „jesteśmy zamknięci, załadowani i gotowi do działania”.
Uwagi Trumpa wywołały ostrzeżenia ze strony wyższych urzędników irańskich, którzy stwierdzili, że jakakolwiek ingerencja amerykańska przekroczy „czerwoną linię”.
Ali Larijani zamieścił to na X Ingerencja USA w wewnętrzne sprawy Iranu „(destabilizowało) cały region” i „(zniszczyło) amerykańskie interesy”.
„Amerykanie muszą wiedzieć, że to Trump rozpoczął tę przygodę” – napisał – „i powinni zwracać uwagę na bezpieczeństwo swoich żołnierzy”.
W odpowiedzi AAIRIA wezwała władze USA do sprawdzenia statusu imigracyjnego i wizowego Ardeshir-Larijani i jej męża.
Grupa wezwała urzędników do ustalenia, czy dalszy pobyt w USA jest zgodny z prawem amerykańskim, względami bezpieczeństwa narodowego oraz zasadami odpowiedzialności i prawami człowieka, w szczególności oświadczenie udostępnione w Internecie.

Według doniesień córka Larijani została zwolniona z pracy nauczycielskiej na Uniwersytecie Emory. (Str/Xinhua za pośrednictwem Getty Images)
Przedstawiciel Buddy Carter w stanie Georgia również wezwał Emory’ego do zwolnienia Ardeshir-Larijani, a stanowa komisja lekarska odebrała jej licencję lekarską.
Zwolnienie Ardeshir-Larijani nastąpiło również dwa tygodnie po nałożeniu sankcji na jej ojca przez Departament Skarbu, który oświadczył, że „jest on odpowiedzialny za koordynację reakcji na protesty w imieniu Najwyższego Przywódcy Iranu i publicznie wezwał irańskie siły bezpieczeństwa do użycia siły w celu stłumienia pokojowych demonstrantów” oraz publicznie bronił działań reżimu.
Ali Larijani w przeszłości przedstawiał Stany Zjednoczone jako wrogie mocarstwo.
KLIKNIJ TUTAJ, ABY POBRAĆ APLIKACJĘ FOX NEWS
Raport z 2018 roku autorstwa „Washington Times”. podkreśliło to, co krytycy określili jako podwójne standardy wśród irańskich urzędników, których krewni mieszkają lub pracują w krajach zachodnich.
Fox News Digital skontaktował się z Biały Dom oraz Departament Bezpieczeństwa Wewnętrznego o komentarz i Uniwersytet Emory o komentarz.


















