W odwrotny sposób niż w meczu o tytuł AFC, w niedzielny wieczór drużyny Seattle Seahawks i Los Angeles Rams wzięły udział w strzelaninie.
W końcu jednak to był Seahawks, którzy przeżyli bitwę ze swoim NFC West rywalowi, który zapewnił sobie pierwszy wyjazd na Super Bowl od kampanii w 2014 roku. Teraz zmierzą się z New England Patriots, którzy po raz pierwszy od czasów Toma Brady’ego sami wystąpili w Super Bowl.
Reklama
Oto najważniejsze zagrania, które zadecydowały o wyniku niedzielnych zawodów na Lumen Field.
Chwyt Rashida Shaheeda z 51 jardów
Seahawks szybko wyszli na boisko w niedzielny wieczór dzięki masowemu przyjęciu ze strony Rashida Shaheeda podczas pierwszego przejazdu. Shaheed przedarł się prawą stroną boiska i z łatwością prześliznął się obok Dariousa Williamsa i posłał piłkę z 51 jardów, co zapewniło Seattle pozycję strzelecką.
Skończyło się na tym, że Shaheed chwycił tylko piłkę w pierwszej połowie, ale zaowocował dwumetrowym przyziemieniem Kennetha Walkera, który posłał ich na szachownicy.
Świetna pierwsza połowa JSN
Jaxson Smith-Njigba nie zdobył gola w tej akcji, ale absurdalne przechwytywanie potężnego uderzenia ustaliło wynik kilka partii później.
Reklama
Smith-Njigba wszedł głęboko w środek pola na około 30 sekund przed końcem połowy i jakimś cudem udało mu się utrzymać piłkę z głębokości 42 metrów po potężnym uderzeniu Kama Curla. Smith-Njigba podskoczył, jakby nic się nie stało, i natychmiast zaczął świętować.
Zaledwie trzy sztuki później Smith-Njigba zakończył atak 14-jardowym przyłożeniem. To podniosło go na odległość 115 jardów i skierowało Seahawks do szatni.
Te chwyty to tylko niektóre z chwytów, które wykonał w ciągu pierwszych 30 minut, choć ten, który wykonał w pierwszej kwarcie jedną ręką, był znacznie bardziej imponujący. W zwycięstwie zdobył 153 jardy i 10 chwytów.
Nieudany powrót Xaviera Smitha
Rams szybko rozpoczęli drugą połowę, ale brutalny błąd drużyny specjalnej przyniósł odwrotny skutek.
Reklama
Xavier Smith zaczął się potykać, próbując wyśledzić głęboką łódkę, ale nie mógł jej wciągnąć. Seahawks natychmiast wskoczyli na nią, aby dokończyć stratę, co doprowadziło do podania przyziemienia z 17 jardów od Sama Darnolda do Jake’a Bobo już w następnej akcji. Tym samym przewaga Seahawks sięgała 11.
Drwiny Riqa Woolena
Ta szydercza kara nadeszła w najgorszym momencie.
Chociaż nie wiadomo, co tak naprawdę zostało powiedziane, po trzecim down stopie pod koniec trzeciej kwarty. To zmieniło to, co powinno być uderzeniem Ramsa w nową serię upadków.
Rams również natychmiast to wykorzystali. Już w następnej akcji Matthew Stafford uderzył Puka Nacuę i podał z 34 jardów po przyziemieniu.
Szydercza kara Woolen zamieniła niegdyś 11-punktową grę w czteropunktową bitwę. Nic dziwnego, że jego koledzy z drużyny nie byli zadowoleni z jego obecności na ławce rezerwowych.
Ostatni bastion Seattle
Stafford po raz ostatni w czwartej kwarcie wyprowadził Rams na prowadzenie i niemal wyprowadził ich na prowadzenie po długich 14 meczach i 84 jardach. Jednak akcja ostatecznie zatrzymała się zaledwie sześć metrów od linii bramkowej i przypieczętowała zwycięstwo Seahawks.
Reklama
Seattle, po tym jak Stafford już wcześniej wspiął się na krótką czwartą bramkę, aby utrzymać dobrą passę, przerwał dwa ostatnie podania na trzeciej i czwartej próbie, wymuszając stratę na linii 10 jardów. Na drodze im obojgu stanął Devon Witherspoon.
Witherspoon jako pierwszy przerwał podanie przeznaczone do Konaty Mumpfield po trzeciej próbie, co doprowadziło do sytuacji na czwartą i 4 na około pięć minut przed końcem meczu. Następnie Witherspoon zrobił to ponownie po czwartej próbie i prawie przechwycił podanie przeznaczone do Terrance’a Fergusona w głębi pola punktowego. Po przedstawieniu podskoczył wściekły, zły, że nie wyciągnął flagi, ale to nie miało znaczenia. Wykonał swoje zadanie, a Seahawks odzyskali piłkę.
Mimo że Rams po raz ostatni odzyskali piłkę, pozostało im tylko 25 sekund do końca i nie mogli skorzystać z przerw na żądanie. To nie było wystarczająco dużo czasu, aby pokonać 93 jardy potrzebne do znalezienia strefy końcowej.
Reklama
Podczas gdy Rams mieli mnóstwo okazji i omal nie zdołali powrócić do gry w końcówce po krytycznym błędzie w Seattle, to w końcówce to Seahawks spisali się na boisku po defensywnej stronie piłki. To oraz ogromny występ Smith-Njigby sprawiły, że udali się na pierwszy od ponad dziesięciu lat mecz Super Bowl.


















