ADonald Trump w dalszym ciągu wzywa do USA przejmą kontrolę nad Grenlandią, niedługo po USA schwytały obalonego prezydenta WenezueliNicolás Maduro, zapytaliśmy mieszkańców USA, co myślą o zagranicznej interwencji i retoryce Trumpa. Oto niektóre z ich odpowiedzi.
„Wszystkie te zagraniczne przedsięwzięcia nie wydają się korzystne dla przeciętnego obywatela amerykańskiego”
Simon, 20-letni student z Indiany, twierdzi, że głosował na Trumpa w 2024 r., a teraz żałuje tego z powodu niedawnej zagranicznej interwencji i retoryki Trumpa.
„Czuję się, jakbym został oszukany i głosował nie za polityką skupiającą się przede wszystkim na Ameryce, ale za polityką ekspansjonistyczną” – mówi. „Głosowałem za obniżeniem cen artykułów spożywczych i cen paliwa, co byłoby korzystne dla mnie, jako studenta college’u. Ale ponieważ żaden z tych kosztów nie został obniżony, a ceny pozostają w dużej mierze takie same, czuję się, jakbym głosował na kogoś, kto chodzi i znęca się nad sojusznikami, takimi jak Dania, swoimi Grenlandiai to mnie naprawdę denerwuje.
„Wraz z Wenezuelą Donalda Trumpa schwytał dyktatora (Nicolás Maduro). Nie wiem, w jaki sposób poprawi to moje życie. Wszystkie te zagraniczne przedsięwzięcia po prostu nie wydają się korzystne dla przeciętnego obywatela amerykańskiego i myślę, że to powinno być zadaniem amerykańskiego prezydenta – poprawiać życie swoich obywateli”.
Simon obawia się również, że tolerowanie działań Trumpa w Wenezueli mogło ośmielić prezydenta w jego ekspansjonistycznych planach.
„Uważam, że Wenezuela stworzyła niebezpieczny precedens Polityka zagraniczna USA w przyszłości” – mówi. „Jeśli świat nie potępi teraz Stanów Zjednoczonych, dlaczego Trump miałby zatrzymać się na Grenlandii?” pyta. „To nie znaczy, że jestem całkowitym izolacjonistą z lat dwudziestych XX wieku, ale zastraszanie sojuszników nigdy nie jest na to najlepszym sposobem”.
„To bolesne patrzeć, jak niszczona jest dobra wola i przyjaźń z Europą”
Carol (78 l.), pracownica socjalna z Nowego Meksyku, twierdzi, że „wstyd” jest mieć Trumpa na stanowisku prezydenta.
„Dlaczego nie możemy być po prostu narodem wśród narodów?” – pyta. „Bardzo źle się czuję z powodu Europy – cała dobra wola i przyjaźń, które były tam od dziesięcioleci, zostaje zniszczona. Jest to niezwykle bolesne. Sytuacja z Grenlandią jest przerażająca i czuję, że stanowi realne zagrożenie ze strony Trumpa – nie tylko on jest hałaśliwy. „
Carol, która określa siebie jako osobę rasy mieszanej, jest „wieloletnią Demokratką”, z wyjątkiem jednego razu, gdy głosowała na Richarda Nixona. Angażuje się w działalność aktywistyczną, będąc wolontariuszką w akcji Vote Forward, której celem jest zachęcanie Amerykanów do głosowania. Brała także udział w protestach No Kings.
„Są chwile, kiedy muszę się wycofać (od wiadomości), ponieważ są one po prostu zbyt wyczerpujące, ale staram się być na bieżąco” – mówi. „Wiem, że ja i wielu innych Amerykanów czujemy się bezradni i że nasze głosy nie są zbyt skuteczne, ale wszyscy musimy o tym ciągle mówić. Nie ma czasu na cofanie się; musimy uczestniczyć. „
„Myślę, że groźby Trumpa przyspieszają realizację zadań”
Eric (22 l.), menadżer restauracji z Kalifornii, opowiada się za interwencją USA w Wenezueli i uważa, że ważne jest, aby Stany Zjednoczone pokazały światu, że mają silną armię.
„Pomyślałem, że to wspaniale” – mówi o amerykańskiej operacji mającej na celu schwytanie Maduro. „.
„Popieram kontrolę nad Grenlandią, jeśli Trump znajdzie sposób, aby zrobić to z szacunkiem”
John*, zwolennik Trumpa po sześćdziesiątce, twierdzi, że działania Donalda Trumpa w Wenezueli miały na celu zasygnalizowanie siły globalnym rywalom, zwłaszcza Rosji i Chinom.
Podkreślając, że Grenlandia powinna zachować autonomię, John, informatyk z Florydy, argumentuje, że lepszy byłby nadzór USA w tym kraju, gdyby miały tam wpływ Rosja lub Chiny, dodając, że każde porozumienie mogłoby być ograniczone w czasie.
„Nie podobałoby mi się to, gdybym pochodził z Grenlandii” – mówi – „ale popieram kontrolę nad Grenlandią, jeśli Trump znajdzie sposób, aby zrobić to z szacunkiem”.
Zapytany, jak to może wyglądać w praktyce, John sugeruje raczej negocjacje niż siłę.
„Gdybym był Trumpem, przedstawiłbym to w ten sposób: «Miejmy jakąś kontrolę, jakąś realną kontrolę nad wyspą, tak aby Rosja i Chiny tego nie zrobiły»” – mówi.
„Trump testuje granice”
Seth, 36-letni pracownik handlu elektronicznego z Ohio, głosował na Trumpa w 2016 r., ale twierdzi, że ledwo rozpoznaje osobę, która oddała ten głos. „Byłem młody, niedoinformowany i jedną nogą byłem w internetowym szeregu prawicy” – mówi. Wychowany w rodzinie republikańskiej, głosował tak jak jego rodzice, nie zwracając na to szczególnej uwagi.
Seth, określając siebie jako zagorzałego socjalistę, obawia się, że zagraniczne konflikty mogą zostać wykorzystane w kraju jako pretekst do podważenia demokracji. „Testuje granice, szturcha i szturcha Amerykanów, aby sprawdzili, czy zależy nam na naszej demokracji” – mówi, wskazując, że Trump krótko rozważa pomysł anulowania wyborów śródokresowych przed ich cofnięciem.
Podczas gdy Trump intensywnie prowadził kampanię na temat gospodarki i kosztów życia, Seth zauważa, że uwaga została przeniesiona gdzie indziej. „Demokraci, którzy kandydują w połowie kadencji, mogą go w tym celu uderzyć, ponieważ sytuacja nie uległa poprawie”.
Uważa, że zagraniczną interwencją Trumpa motywują korzyści osobiste i polityczne. „Wenezuela ma ogromne zasoby ropy i minerałów. Grenlandia ma minerały ziem rzadkich. Jeśli uda mu się przejąć te zasoby siłą, będzie mógł na nich zyskać. „
„Trump robi, co chce i nikt nie pociąga go do odpowiedzialności”
Marie*, lat 58, bibliotekarka mieszkająca w Tennessee, twierdzi, że groźby Trumpa w zakresie polityki zagranicznej mogą sprawić, że USA staną się „nieufne” na arenie międzynarodowej.
„Widzieliśmy, jak robi, co chce, i nikt nie pociąga go do odpowiedzialności” – mówi. „Nie ma żadnych zasad i nie ma żadnych konsekwencji dla Trumpa, ale istnieją dla nas wszystkich. Będziemy mieli szczęście, jeśli do czasu, gdy to zrobimy, będziemy mieli jakichś sojuszników.
„Grenlandia nas tam nie chce. Trump widzi, jak daleko może popchnąć NATO. Nic z tego nie pomaga Amerykanom, którzy walczą o opłacenie mieszkań, opieki zdrowotnej i artykułów spożywczych. Napraw swój własny dom, zanim zaczniesz patrzeć na innych. „
Marie, która opisuje siebie jako socjalistkę w stylu nordyckim, która niechętnie głosuje na Demokratów, twierdzi, że czuje, że szkody wyrządzone przez politykę zagraniczną Trumpa będą głębokie.
„Nie byłbym zaskoczony, gdyby nie wtrąciło to nas jako kraju w depresję gospodarczą, bo po co ktoś miałby tu inwestować?” ona mówi. „Dlaczego ktokolwiek miałby nam ufać? Dlaczego mieliby wysyłać tutaj swoich wykwalifikowanych pracowników? Dlaczego mieliby zawierać z nami układy, tylko po to, by Stany Zjednoczone nałożyły na nich cła?
„Stany Zjednoczone mają wszystkie te zasoby; moglibyśmy być naprawdę wspaniałym krajem, ale nie jesteśmy i nie wiem, czy kiedykolwiek będziemy. Trump pogarsza Amerykę i nie sądzę, że się podniesiemy – nie za mojego życia”.
„Wstydzę się teraz nazywać siebie Amerykaninem”
Ocean, 18-letnia niebinarna studentka z Kalifornii, twierdzi, że rozmowy o amerykańskiej interwencji wojskowej za granicą mają zupełnie inny wymiar w przypadku młodych ludzi, którzy już zmagają się z rzeczywistością w kraju.
Dla firmy Ocean pomysł wydawania miliardów za granicą w czasie pogłębiania się kryzysu wewnętrznego wydaje się zarówno nielogiczny, jak i okrutny.
„Skąd mamy pieniądze, żeby przejąć Grenlandię, skoro ludzie żyją na ulicach?” pytają. „Ludzie potrzebują mieszkań, opieki zdrowotnej i żywności. To powinno być priorytetem.” Próbują zobaczyć, jakie korzyści zagraniczne interwencje przyniosłyby zwykłym Amerykanom. „W jaki sposób obniży to koszty opieki zdrowotnej lub pomoże w pokryciu kosztów życia? Nikt tego nie wyjaśnił.”
Ocean opisuje politykę zagraniczną kraju pod rządami Trumpa jako „bałagan” i twierdzi, że wprawiło ich to w zakłopotanie. „To źle świadczy o nas wszystkich” – mówią. „Szczerze mówiąc, wstydzę się nazywać siebie Amerykaninem”.
Ocean twierdzi, że perspektywa wojny wydaje się nieprzyjemnie bliska. „To my faktycznie zostalibyśmy wysłani” – mówią, wspominając, jak koledzy z klasy zareagowali z przerażeniem, gdy nauczyciel żartobliwie wspomniał o wysyłaniu młodych ludzi. „Nie chcemy toczyć jakiejś bezsensownej wojny”.
„Martwi mnie to”
Marie Thompson*, 76 lat, emerytowana nauczycielka z Utah, twierdzi, że Trump „całkowicie gardzi” normami prawa międzynarodowego.
„Nicolás Maduro musiał odejść, ale nie w ten sposób” – mówi Marie, nawiązując do pojmania byłego prezydenta Wenezueli. „Imperializm Stanów Zjednoczonych może być początkiem niebezpiecznej drogi prowadzącej do trzeciej wojny światowej.
„Trump mówił o Grenlandii od swojej pierwszej kadencji, a następnie niedawno opublikował mapę świata wygenerowaną przez sztuczną inteligencję, pokazującą Kanadę i Grenlandię jako część Stanów Zjednoczonych”.
Marie, która opisuje siebie jako niezależną, ale głosującą głównie na Demokratkę, twierdzi, że Trump rządzi poprzez „zastraszanie, znęcanie się i strach”.
„Na niego to działa” – dodaje. „Trump nie szanuje żadnego kraju ani nikogo poza sobą i nie obchodzi go, co myślą ludzie, więc cokolwiek przyjdzie mu na myśl, spróbuje to zrobić. Martwi mnie to. To będą bardzo długie trzy lata. „
*Imiona zostały zmienione

















