Nigel Farage rozpoczął swoją drugą tego dnia konferencję prasową wraz z Suellą Braverman od oświadczenia: „Centroprawica w końcu się jednoczy”. Naprawdę?
Panie FaragePo wprowadzeniu nastąpiło 25 minut, w których jego najnowszy uciekinier z torysów niszczył jej dawną partię w najbardziej jadowitym ataku ze wszystkich Reforma Wielkiej Brytaniinowi rekruci.
Ucieczki Nadhima Zahawiego, Roberta JenrickaAndrew Rosindell i teraz Pani Braverman zostali powitani przez swoją starą partię z większą żółcią niż jakiekolwiek poprzednie dezercje.
Torysi zareagowali nawet na strajk byłego sekretarza spraw wewnętrznych, twierdząc: „Konserwatyści zrobiliśmy wszystko, co w naszej mocy, aby zadbać o zdrowie psychiczne Suelli, ale była wyraźnie bardzo nieszczęśliwa”.
Zdrowie psychiczne? Na pewno poniżej pasa?
Niektórzy starsi konserwatyści byli zbulwersowani i kilka godzin później partia wydała „korektę”, w wyniku której usunięto obraźliwy i obraźliwy wyrok.
W swoich uwagach wstępnych Farage nazwał obelgi dotyczące zdrowia psychicznego „dość obelżywym” i stwierdził: „Nie zniżymy się do ich poziomu”.
Tyrada pani Braverman pod adresem jej byłej partii być może nie była poniżej pasa. Ale było blisko kostki.
Kilka razy użyła słowa „zdrada”.
Odmawiając wprowadzenia zakazu „marszów nienawiści” powiedziała: „Szczerze mówiąc, Partia Konserwatywna powinna być do siebie zniesmaczona”.
Kontynuowała: „Moi koledzy z Partii Konserwatywnej oczerniali mnie i nazywali islamofobem. Kolejna wielka zdrada”.
Zaatakowała osobiście Kemi Badenoch.
„Sama przywódczyni powiedziała, że przeżywam załamanie nerwowe, co zdaje się powtarzać dzisiaj”.
Pani Braverman stwierdziła, że od dwóch lat jest „bezdomna politycznie” i „wstydzi się Partii Konserwatywnej”.
Theresa May „schrzaniła brexit” – stwierdziła.
Torysi mieli „w dużej mierze socjalistyczny program LibDem”, „przebudzoną ideologię” i byli „partią lewicowo-socjaldemokratyczną” – stwierdziła.
A mimo to stwierdziła: „Nie opuszczam Partii Konserwatywnej ze złośliwością, złością czy goryczą. To było dawno temu”.
Jednak w rzeczywistości był to złośliwy, wściekły i gorzki atak.
Powiedziała Amandzie Akass ze Sky News: „To bardzo toksyczne środowisko. Trwa polowanie na czarownice”.
Godzinę wcześniej w Izbie Gmin, gdy torysi przechwalali się faktem, że przekazanie Chagos było bliskie upadku, weteran parlamentu Sir Julian Lewis stwierdził: „Powodem, dla którego ta ustawa może nie zostać przyjęta, jest praca konserwatywnej opozycji w obu izbach parlamentu oraz słowa lidera Partii Reform wypowiedziane do ucha Trumpa.
Przeczytaj więcej ze Sky News:
Wielka Brytania traci status eliminacji odry
Co najmniej 15 osób zginęło, a setki uratowano po zatonięciu promu
„Czy to nie pokazuje, co można osiągnąć, gdy dwie strony łączą wspólną sprawę w bardzo wartościowym celu, jakim jest osiągnięcie żywotnego celu?”
Być może.
Ale jest to bardzo rzadka, częsta przyczyna.
Partia Pracy, zachwycona faktem, że zamieszanie torysów po raz kolejny przyćmiło laburzystowską wojnę domową, stwierdziła, że Farage „wypełnia swoją partię bandą nieudanych torysów”.
I z pewnością zaczyna to trochę tak wyglądać.
I czy prawica rzeczywiście jednoczy, jak twierdził pan Farage?
Ledwie.
Z pewnością nie na podstawie dowodów brutalnego ataku Suelli Braverman na jej dawną partię i reakcji konserwatystów.


















