Paris Saint-Germain sfinalizowało podpisanie kontraktu z nastolatkiem Barcelony, Dro Fernandezem.
Paryżanie zabezpieczyli jedną z najwyżej ocenianych perspektyw La Masii po uzgodnieniu kwoty przekraczającej klauzulę odstępnego wynoszącą 6 milionów euro (5,2 miliona funtów).
Reklama
Fernandez, który na początku tego miesiąca skończył 18 lat, przybył do stolicy Francji w niedzielę wieczorem, kończąc kilka burzliwych tygodni, które pozostawiły Barcelonę sfrustrowaną i rozczarowaną.
Chociaż jego klauzula wykupu wynosiła 6 milionów euro, PSG podobno zapłaciło ponad 8 milionów euro (6,9 miliona funtów) w geście dobrej woli za transakcję, która mimo wszystko rozgniewała wyższe osobistości katalońskiego klubu.
Uważany za jednego z wyróżniających się pomocników w swojej grupie wiekowej w Hiszpanii, Fernandez dołączył do akademii Barcelony w wieku 14 lat i szybko piął się po szczeblach kariery.
Jego jakość techniczna i odporność na prasę były porównywane do Thiago Alcântary i Pedriego, a wewnętrznie był postrzegany jako długoterminowa opcja pierwszego zespołu.
Reklama
Główny trener Hansi Flick całkowicie zaufał pomocnikowi, zabierając go zeszłego lata na przedsezonowe tournee Barcelony po Azji, gdzie Fernandez strzelił gola w meczu przeciwko Daegu FC.
Później zadebiutował w seniorskiej drużynie zarówno w La Liga, jak i Lidze Mistrzów, występując 5 razy i grając łącznie 148 minut.
Pomimo tych oznak zaufania, W styczniu Fernandez poinformował Flicka, że pragnie odejść w poszukiwaniu bardziej regularnej gry w piłkę nożną.
Decyzja podobno zapadła zaledwie kilka dni po tym, jak jego przedstawiciele zgodzili się na nowy kontrakt z Barceloną, który miał zostać podpisany po jego 18. urodzinach.
Flick nie zrobił nic, aby ukryć swoją frustrację, gdy zapytano go o sytuację na początku tego miesiąca, wskazując na wpływ agentów i doradców na młodych graczy.
Reklama
Prezes klubu Joan Laporta określiła później to posunięcie jako nieprzyjemne, przyznając, że Barcelona czuła się oślepiona momentem podjęcia decyzji.
W PSG Fernandez ponownie połączy siły z Luisem Enrique, którego system 4-3-3 mógłby bardziej naturalnie pasować do jego profilu.
Mistrzowie Francji mają nadzieję, że to posunięcie przyspieszy rozwój pomocnika, który według wielu Hiszpanii jest przeznaczony na sam szczyt.


















